Gorzów. Co za historia! Jurkowscy od roku szukają psa. Był dla nich jak członek rodziny [GALERIA]

Czytaj dalej
Fot. Archiwum rodzinne
Tomasz Rusek

Gorzów. Co za historia! Jurkowscy od roku szukają psa. Był dla nich jak członek rodziny [GALERIA]

Tomasz Rusek

To historia jak z filmu. Rodzina Jurkowskich już od ponad roku (!) szuka ukochanego Baksa. Ośmioletni owczarek zapadł się pod ziemię. A oni stają na głowie, by się odnalazł. - On był dla nas jak członek rodziny - tłumaczą ze łzami w oczach.

- On wychowywał się razem z naszymi synami: Jasiem i Michałkiem. Razem dorastali i spędzali czas na wspólnych zabawach. Baks cały czas, co dziś, jest członkiem naszej rodziny, i wciąż jest tak samo ważny, jak każdy z nas. Nigdy nie mieszkał w budzie ani w kojcu. Spał z nami w domu, a z rana, kiedy się budził, podchodził do każdego łóżka i liczył czy wszyscy są. Kiedy liczba się zgadzała, budził nas jęzorem. To były takie jego całusy, którymi nas obsypywał - opowiada Renata Jurkowska z Karnina.

Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tomasz Rusek

Gorzów to moje ukochane miasto. Tutaj się urodziłem, tutaj mieszkam. Interesuję się leżeniem, oglądaniem seriali oraz braniem urlopów. Bardzo ciekawi mnie wszystko, co dzieje się w powiecie międzyrzeckim. Piszcie do mnie śmiało: trusek@gazetalubuska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.