Gorzów: Deptak? Tak, ale same ławki i drzewa to za mało

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Rusek
Tomasz Rusek

Gorzów: Deptak? Tak, ale same ławki i drzewa to za mało

Tomasz Rusek

- Krótszy deptak to na dziś lepsze rozwiązanie - mówi o planach miasta architekt Krzysztof Grzegorzewski. To on zaprojektował gorzowski bulwar.

Jest pan za deptakiem?
Tak, ta idea bardzo mi się podoba, choć trzeba zaznaczyć, że w zależności od zabudowy i charakteru miejsca, w którym deptak ma być wytyczony, jego urok i wygląd będą zawsze inne. Nie ma dwóch takich samych deptaków.

Nasz się panu podoba? Jak pan ocenia to, co przedstawiono na grafikach?
Na pewno brakuje zieleni. Powinno być jej więcej, by przełamywała poziom ulicy i poziom budynków. Kto nie do końca to rozumie, proszę, by przypomniał sobie, jak wyglądała ul. Chrobrego. Zanim dekadę temu wycięto tam drzewa, był chodnik, dużo zieleni i dopiero nad koronami drzew pojawiały się budynki. Dziś jest tylko ziemia i ściany. Mam nadzieję, że unikniemy tego na deptaku. Podoba mi się też idea „podestów” otoczonych zielenią, które są pomyślane jako miejsca spotkań. Fajny pomysł. A nakoniec dodam, że krótszy deptak (200 metrów od katedry do ul. Pionierów - dop. red.) to na dziś lepsze rozwiązanie.

Dlaczego?
Z dwóch powodów. Po pierwsze: wyłączenie ruchu kołowego na fragmencie ul. Sikorskiego, czyli głównej ulicy miasta, będzie swego rodzaju eksperymentem na organizmie miasta. Jestem zwolennikiem tego, by eksperyment na razie miał mniejszy zasięg. Tak będzie bezpieczniej i wygodniej dla wszystkich. Po drugie: szykowana przez miasto rozbudowa Urzędu Miasta na pewno na miesiące skomplikuje sytuację drogową dookoła urzędu. Może więc na razie lepiej nie blokować sobie tam możliwości dojazdu, wytyczając deptak aż do ul. Cichońskiego? To właśnie ta dodatkowa zaleta krótszego deptaka: zawsze możemy go wydłużyć, gdy dojdziemy do wniosku, że strefa bez aut powinna być większa.

Czyli... wnioski mogą być inne?
Tak, ul. Sikorskiego ma nieszczęśliwą obudowę architektoniczną. Na odcinku od katedry do Wełnianego Rynku jeszcze można mówić o dużej liczbie usług w parterach. Dalej mamy bardziej coś w rodzaju „tunelu”. Jakie tam są atrakcje? Tu pojawia się rola miasta: mała architektura na deptaku musi być ciekawa. Świnoujście podobny odcinek traktu spacerowego zakończyło fontanną z płytkimi basenami i zielenią dookoła. U nas też musi być coś poza ławkami i drzewami.

A Ty, Czytelniku, co myślisz?

22 maja pokazaliśmy w „GL” projekty gorzowskiego deptaka (są na gazetalubuska.pl). Jak się Wam one podobają?
- Brakuje kontrastu koloru i formy. Na grafikach wygląda to ładnie, na żywo będzie betonowa pustynia. To główny zarzut. Donice są toporne, kosze zbyt nowoczesne jak na przestrzeń staromiejską. Brakuje kwietników. Z kolei podświetlane torowisko jak dla mnie jest po prostu kiczowate - mówiła inż. Paulina Kwapis, która obroniła pracę inżynierską z rewitalizacji centrum Gorzowa.

Wasze opinie? Piszcie: trusek@gazetalubuska.pl i dzwońcie: 95 722 57 72.

Tomasz Rusek

Najwięcej moich tekstów znajdziecie obecnie na stronie międzyrzecz.naszemiasto.pl. Żyję newsami, ciekawostkami, inwestycjami, problemami i dobrymi wieściami z Międzyrzecza, Skwierzyny, Trzciela, Przytocznej, Pszczewa i Bledzewa.
To niezywkły powiat, moim zdaniem jeden z najpiękniejszych (i najciekawszych!) w Lubuskiem. Są tam też wspaniali ludzie, z którymi mam szansę porozmawiać na facebookowym profilu Głos Międzyrzecza i Skwierzyny. Wpadnijcie tam koniecznie. Udało się nam stworzyć wraz z ponad 15 tysiącami ludzi fajne, przyjazne miejsce, gdzie znajdziecie newsy, piękne zdjęcia, relacje z ważnych wydarzeń i - codziennie! - najnowszą prognozę pogody. Bo od pogody zaczynamy dzień.


Staram się pilnować najważniejszych spraw i tematów. Sporo piszę o:


jeziorze Głębokim, o inwestycjach, czy atrakcjach turystycznych, ale poruszamy (MY - bo wiele tematów do załatwienia i opisania podpowiadacie Wy, Czytelnicy) dziesiątki innych spraw. 
Dlatego przy okazji wielkie dzięki za Wasze komentarze, opinie, zaangażowanie i wsparcie.



Zdarza się też, że piszę o Gorzowie. To moje rodzinne miasto, które - tak lubię myśleć - znam jak własną kieszeń. Cały czas się zmienia, rozbudowuje, wiecznie są tu jakieś remonty i inwestycje, więc pewnie jeszcze przez lata nie zabraknie mi tematów!



 


Do Gazety Lubuskiej (portal międzyrzecz.naszemiasto.pl jest jej częścią) trafiłem niemal 20 lat temu. Akurat zakończyłem swoją kilkuletnią przygodę z Radiem Gorzów i Radiem Plus, więc postanowiłem się sprawdzić w słowie pisanym (choć mówione było świetną przygodą). I tak się sprawdzam, i sprawdzam, i sprawdzam. Musicie bowiem wiedzieć, że Lubuska sprzed nastu lat i obecna to zupełnie inne gazety. Dziś, poza pisaniem, robimy zdjęcia, nagrywamy filmy, przygotowujemy relację. Żaden dzień nie jest takim sam. I chyba dlatego tak lubię tę pracę.

Lubię też:



  • jazdę na rowerze

  • pływanie

  • urlopy

  • gołąbki

  • seriale

  • lenistwo



nie przepadam za:



  • winem

  • górami

  • ogórkową

  • tłumem

  • hałasami

  • wczesnym wstawaniem (aczkolwiek nieźle mi wychodzi!)



OK, w ostateczności mogę zjeść ogórkową.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.