Gorzów: Droga z płyt to jest zgrzyt

Czytaj dalej
Fot. Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski

Gorzów: Droga z płyt to jest zgrzyt

Jarosław Miłkowski

Do bloków przy ul. 9 Maja w Gorzowie już od lat mieszkańcy muszą jeździć po... betonowych płytach. Poza tym żyje się tu nieźle. Ludzie młodzi, zadbali o bezpieczeństwo. Dzieci mają się gdzie bawić.

- Ten fragment to nawet nie kwalifikuje się do tego, aby go nazwać ulicą. Miał służyć tylko na czas budowy, a my musimy jeździć po nim przez lata - mówi nam Barbara Klepaczewska-Wojtas. Gorzowianka mieszka przy ul. 9 Maja 29. To nowsza część ulicy na Górczynie. By tu dojechać, trzeba skręcić z ul. Czereśniowej w głąb osiedla i dojechać w pobliże znajdującej się tu Biedronki. W czwartek odwiedziliśmy tę część miasta w ramach naszego nowego cyklu (patrz niżej).

Droga jest utrapieniem

Jak się tutaj żyje? Mieszkańcy bloków zbudowanych przez deweloperów narzekają na jedno: drogę, którą od ponad dziesięciu lat muszą dojeżdżać do swoich bloków. Kto tu nigdy nie był, może w to nie uwierzyć. Ulica, która prowadzi do mieszkań kilkuset gorzowian, jest zbudowana z płyt betonowych. Tak, tak! Takich, jakie kładzie się zwykle na początku budowy, aby ciężarówki z cementem nie grzęzły w błocie! Żeby chociaż była równiutka jak stół... Nie! Różnica pomiędzy poziomem płyt sięga czasem nawet kilku centymetrów. Gdy jedzie się tędy samochodem, to łup, łup, łup pod kołami słyszy się częściej niż co sekundę.
Na drogę narzeka m.in. Dawid Tillmann (mieszka przy 9 Maja 68): - Kolorowo to tu nie jest. Staram się jeździć tędy powoli, byle tylko nie uszkodzić samochodu.

Gdy jedzie się tędy samochodem, to pod kołami słyszy się tylko łup, łup, łup...

- Gdy przejeżdżamy tędy z mężem, nie jedziemy szybciej jak 5-10 km - dodaje Irena Wojtkowiak z pobliskiej ul. Bohaterów Lenino. Poza tym brakuje tu miejsc parkingowych. Owszem, są garaże w piwnicach, ale i ich nie starcza dla wszystkich - mówi naszemu dziennikarzowi.

Jest też kolejna bolączka. To polna droga, którą od ul. 9 Maja biegnie obok działek i muru szpitala psychiatrycznego do
niedalekiego Tesco. Wybrać się nią na spacer to można w porze suchej. Gdy tylko zrobi się wilgotno, brodzi się tu w błocie po kostki.

Remont? Za parę lat!

- Przydałoby się, aby w końcu miasto ją zrobiło - mówi Klepaczewska - Wojtas. No i miasto chce ją zrobić, ale... - Została zaplanowana na lata 2020-2021 - informuje Ewa Sadowska - Cieślak, rzeczniczka magistratu. Być może wtedy też, płyty betonowe zostaną zastąpione przez inną nawierzchnię.
Na 9 Maja nie samymi drogami się jednak żyje. - Mnie najbardziej zajmuje 2-letnia córka Hania - mówi mieszkająca tu Ewa Dettoma. Opowiada, że w tej części miasta żyje się bardzo spokojnie. - Mieszka tu sporo młodych rodzin z małymi dziećmi. Placów zabaw tu nie brakuje.

- Poza tym jest tu dosyć bezpiecznie - dodaje Klepaczewska - Wojtas. Mieszkańcy potrafią też sami zadbać o swoje bezpieczeństwo. Gdy w piwnicznych garażach jednego z bloków zaczęło dochodzić do włamań, kilkadziesiąt osób zrzuciło się na około 40 kamer za ponad 30 tys. zł.

A co poza tym słychać w okolicy? Od kilku dni mieszkańcy nowszej części 9 Maja mają przy osiedlu spory dół. Właśnie zakończyła się rozbiórka rudery, która przez wiele lat straszyła na rogu Kościuszki i Bohaterów Lenino. W jej miejscu ma powstać budynek z częścią handlowo - usługową na parterze i mieszkaniami na wyższych piętrach.
Na ukończeniu są już za to kolejne tarasowce, które prywatny inwestor stawia przy 9 Maja od strony szpitala psychiatrycznego. Mają zostać oddane w tym roku.

Plany na ten rok ma też spółdzielnia mieszkaniowa Górczyn, która pierwsze bloki postawiła w tej części miasta w latach 70. - Wymienimy chodnik, który przez spory plac zabaw przechodzi się od 9 Maja do Kościuszki. Poza tym m.in. powymieniamy drzwi i zamontujemy oświetlenie LED-owe w bloku przy 9 Maja 5. Będziemy też docieplać frontową ścianę budynku przy ul. 9 Maja 1 - mówi Grzegorz Jabłoński, kierownik osiedla.

Pochwalcie się ulicą

Gdzie już byliśmy?

Jarosław Miłkowski

Jestem dziennikarzem gorzowskiego działu miejskiego "Gazety Lubuskiej". Zajmuję się tym, co na co dzień dzieje się w Gorzowie - opisuję to, co dzieje się w magistracie, przyglądam się miejskim inwestycjom, jestem też blisko Czytelników. Często piszę teksty o problemach, z którymi mieszkańcy przychodzą do naszej redakcji w Gorzowie (Park 111, ul. Sikorskiego 111, II piętro). Poza tym bliskie mi są tematy związane z Kościołem. Od dzieciństwa jestem też miłośnikiem żużla, więc zajmuję się też tą dyscypliną sportu. Gdy żużlowcy rozgrywają sparingi, turnieje szkoleniowe a także jeżdżą w turniejach za granicą Polski, wybieram się tam z aparatem fotograficznym.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.