Gorzów: jak Kargul z Pawlakiem. Sąsiedzi nie mogli się dogadać więc trzeba było się odgrodzić [GALERIA]

Czytaj dalej
Fot. arch. prywatne/Tomasz Rusek
Tomasz Rusek

Gorzów: jak Kargul z Pawlakiem. Sąsiedzi nie mogli się dogadać więc trzeba było się odgrodzić [GALERIA]

Tomasz Rusek

Na pierwszy rzut oka: absurd! Spółdzielnia mieszkaniowa postawiła ogrodzenie tak, że ludzie z sąsiedniego bloku nie mają jak do marketu chodzić. Ale na drugi rzut oka sprawa wygląda już inaczej. Płotek był bowiem bronią ostateczną. A ogrodzenia sprawiły, że skończyło się podrzucanie śmieci.

Do GL zgłosił się Czytelnik. Mieszka w bloku przy ul. Andersa 8a-e. - Wie pan, jakie u nas są jaja? Jesteśmy wspólnotą. Obok jest blok spółdzielni Metalowiec. I spółdzielnia tak postawiła ogrodzenia, że zablokowali nam najkrótsze przejścia do Lidla oraz do parkingu dla niepełnosprawnych. Na złość nam zrobili, ci ze spółdzielni - powiedział oburzony.

  • Sąsiedzka złośliwość? Dlaczego postawiono ogrodzenie?
  • Czy jest szansa, że kiedyś zniknie?

CZYTAJ WIĘCEJ:

Pozostało jeszcze 80% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tomasz Rusek

Gorzów to moje ukochane miasto. Tutaj się urodziłem, tutaj mieszkam. Interesuję się leżeniem, oglądaniem seriali oraz braniem urlopów. Bardzo ciekawi mnie wszystko, co dzieje się w powiecie międzyrzeckim. Piszcie do mnie śmiało: trusek@gazetalubuska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.