Gorzów: miasto ciągle nie opublikowało rejestru umów

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapała
Tomasz Rusek

Gorzów: miasto ciągle nie opublikowało rejestru umów

Tomasz Rusek

Widzieliście już rejestr umów zawartych przez miasto? Nie? Nic dziwnego, bo... go nie ma. A miał być. - I będzie - zapewnia magistrat.

Czemu pytamy o rejestr? To proste. Jawność i przejrzystość była na sztandarach Ludzi dla Miasta, którzy w 2014 r. zdobyli mandaty w radzie miasta i których kandydat - Jacek Wójcicki - zdobył fotel prezydenta. Potem jednak nie zawsze z tą jawnością było nowej władzy po drodze.

Trzy utajnienia

Najpierw utajniono zarobki doradcy prezydenta (urząd odmawiał nam podania kwoty kilka razy, odtajnić zarobki nakazało w końcu Samorządowe Kolegium Odwoławcze i nie można było dłużej robić z tego tajemnicy), później utajniono operat szacunkowy, dotyczący wymiany nieruchomości w centrum miasta miedzy urzędem, a prywatnym przedsiębiorcą (dopytywała o niego jedna z gorzowianek). W międzyczasie - też przy przysłoniętej kurtynie - prowadzono ustalenia między innym biznesmenem a TVP w sprawie działki, którą obie strony chciały się - za zgodą miasta - wymienić.
Tymczasem rejestr umów też był jedną z wyborczych obietnic. Jednak nie ma go do dziś. A przecież obecni radni i obecny prezydent podczas kampanii wyborczej tak dzielnie walczyli o ujawnienie umów poprzedniego szefa miasta: Tadeusza Jędrzejczaka. I przygotowali zestawienie jego umów... w kilka tygodni (jednym z „hitów” były zakupy mleka - o tym za chwilę). Tymczasem swojej listy umów jakoś nie dają rady opublikować od ponad roku.

Będzie, już powstaje

Jak mnie w piątek zapewniono, rejestr już powstaje. Wiem to od Aliny Czyżewskiej, jednej z liderek Ludzi dla Miasta, świetnie zorientowanej w sprawach Gorzowa.
Taką samą informację przekazała mi też w piątek rzeczniczka magistratu Ewa Sadowska - Cieślak. „Zapowiadany rejestr umów jest w trakcie realizacji. Opracowane rozwiązanie informatyczne będzie posiadało funkcjonalność publikacji danych znajdujących się w rejestrze, w Biuletynie Informacji Publicznej lub na portalu eurząd.gorzow.pl. Przygotowanie aplikacji, jej wdrożenie oraz upublicznienie rejestru umów, planowane jest w drugim kwartale” - zapewniła rzeczniczka. Nie pozostaje więc nic innego, jak czekać do wiosny.

- Po co w ogóle taki rejestr? Przecież przetargi są jawne! - może ktoś powiedzieć. Tak, są. Ale przetargi i ich wyniki dotyczą dużych zamówień. Te mniejsze, codzienne, nie są upubliczniane. I potem wychodzą takie kwiatki jak z mlekiem za czasów Jędrzejczaka.

Przed wyborami Ludzie dla Miasta ujawnili, że w 2013 r. urząd wydał na nie 1 tys. zł.
Jakim cudem? Nikt o to byłego prezydenta nie pytał. Nam wyjaśnił: - Zapewnialiśmy mleko do kawy naszym gościom podczas wszystkich spotkań, konferencji, nasiadówek, konkursów i innych imprez organizowanych cały rok w naszej sali sesyjnej. To były tysiące ludzi. Dlatego taka kwota. Ale poszło w świat, że wypiłem mleko za tysiąc złotych.

Tomasz Rusek

Najwięcej moich tekstów znajdziecie obecnie na stronie międzyrzecz.naszemiasto.pl. Żyję newsami, ciekawostkami, inwestycjami, problemami i dobrymi wieściami z Międzyrzecza, Skwierzyny, Trzciela, Przytocznej, Pszczewa i Bledzewa.
To niezywkły powiat, moim zdaniem jeden z najpiękniejszych (i najciekawszych!) w Lubuskiem. Są tam też wspaniali ludzie, z którymi mam szansę porozmawiać na facebookowym profilu Głos Międzyrzecza i Skwierzyny. Wpadnijcie tam koniecznie. Udało się nam stworzyć wraz z ponad 15 tysiącami ludzi fajne, przyjazne miejsce, gdzie znajdziecie newsy, piękne zdjęcia, relacje z ważnych wydarzeń i - codziennie! - najnowszą prognozę pogody. Bo od pogody zaczynamy dzień.


Staram się pilnować najważniejszych spraw i tematów. Sporo piszę o:


jeziorze Głębokim, o inwestycjach, czy atrakcjach turystycznych, ale poruszamy (MY - bo wiele tematów do załatwienia i opisania podpowiadacie Wy, Czytelnicy) dziesiątki innych spraw. 
Dlatego przy okazji wielkie dzięki za Wasze komentarze, opinie, zaangażowanie i wsparcie.



Zdarza się też, że piszę o Gorzowie. To moje rodzinne miasto, które - tak lubię myśleć - znam jak własną kieszeń. Cały czas się zmienia, rozbudowuje, wiecznie są tu jakieś remonty i inwestycje, więc pewnie jeszcze przez lata nie zabraknie mi tematów!



 


Do Gazety Lubuskiej (portal międzyrzecz.naszemiasto.pl jest jej częścią) trafiłem niemal 20 lat temu. Akurat zakończyłem swoją kilkuletnią przygodę z Radiem Gorzów i Radiem Plus, więc postanowiłem się sprawdzić w słowie pisanym (choć mówione było świetną przygodą). I tak się sprawdzam, i sprawdzam, i sprawdzam. Musicie bowiem wiedzieć, że Lubuska sprzed nastu lat i obecna to zupełnie inne gazety. Dziś, poza pisaniem, robimy zdjęcia, nagrywamy filmy, przygotowujemy relację. Żaden dzień nie jest takim sam. I chyba dlatego tak lubię tę pracę.

Lubię też:



  • jazdę na rowerze

  • pływanie

  • urlopy

  • gołąbki

  • seriale

  • lenistwo



nie przepadam za:



  • winem

  • górami

  • ogórkową

  • tłumem

  • hałasami

  • wczesnym wstawaniem (aczkolwiek nieźle mi wychodzi!)



OK, w ostateczności mogę zjeść ogórkową.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.