Gorzów: miasto ma szansę na 13 mln zł [rozmowa]

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Rusek
Tomasz Rusek

Gorzów: miasto ma szansę na 13 mln zł [rozmowa]

Tomasz Rusek

- Gdy w gospodarce źle się dzieje, to nie ma chętnych na ziemię. Jednak widzę pewne ożywienie - mówi dyr. miejskiego wydziału nieruchomości Barbara Napiórkowska.

Ponad 13 mln zł może zarobić miasto na przetargu, który rozstrzygnie się dziś o 10.00! Wpłacił już ktoś wadium?
Jest zainteresowanie przetargiem i to zaskakująco duże. Na dziś (rozmowę przeprowadziliśmy wczoraj o 12.00 - dop. red.) mamy sześć wpłat wadium. To bardzo dobry wynik. Mam nadzieję, że będzie to udany przetarg, ponieważ sprzedaż działek to wpływy dla miasta i korzyści pozamaterialne. W tym wypadku pod młotek idą potężne nieruchomości za Tesco, na dawnych poligonach, ma tam być nowoczesne, duże osiedle.

Ile w zeszłym roku udało się zarobić na sprzedaży nieruchomości?
Około 6 mln zł.

Pytam, bo przecież to, jak idzie sprzedaż, bezpośrednio wpływa na życie miasta: dostaje ono dodatkowe pieniądze na inwestycje, remonty, poprawę życia mieszkańców… Pamięta pani rekordowy rok?
Owszem (uśmiech). Niesamowity czas - zarobiliśmy wówczas ponad 50 mln zł. To było w 1997 r. Czyli jeszcze w czasach gospodarczego boomu.

Faktycznie sytuacja gospodarcza tak mocno i szybko przekłada się sprzedaż nieruchomości?
Tak, to dość zrozumiałe. Jak w gospodarce źle się dzieje, nie ma chętnych do wykładania pieniędzy na ziemię pod inwestycję, bo mało kto myśli o inwestycjach.

A jak będzie w tym roku?
Mam przewidywać (śmiech)? Powiedzmy, że liczę na rok lepszy, a na pewno nie dużo gorszy od poprzedniego. Są pewne symptomy ożywienia, niedawno było telefoniczne zapytanie o działkę pod magazyny… Jestem optymistką. Tym bardziej, że naprawdę mamy co sprzedawać.

Jakie mamy działki i gdzie?
To zależy, o co pan pyta. Pod domy jednorodzinne jest ziemia m.in. przy ulicach Promiennej, Szenwalda, Sierakowskiej, Arciszewskiego, Jaworowej, Mazowieckiej, Pełczyckiej...

… to w zasadzie niemal każdy zakątek miasta.
Tak, pod zabudowę jednorodzinną naprawdę jest w czym u nas wybierać i przebierać. Miasto ma bogatą ofertę.

Barbara Napiórkowska kieruje wydziałem gospodarki nieruchomościami w gorzowskim magistracie
Tomasz Rusek Barbara Napiórkowska kieruje wydziałem gospodarki nieruchomościami w gorzowskim magistracie

A pod bloki? Gdzie możemy się spodziewać kolejnych?
Największe działki są właśnie na dawnych poligonach: przy Węgierskiej. Aż trzy o powierzchni łącznej 60 tys. mkw. Poza tym przy ul. Wąskiej, Okulickiego, na Stargardzkiej, Wróblewskiego, a także przy Kostrzyńskiej, Warszawskiej, na Drzymały. Ciekawa jest zwłaszcza działka przy ul. Wróblewskiego. Idealna pod niewielkie osiedle - na uboczu, a jednak blisko Górczyna i niedaleko centrum.

A usługi? Gdzie mamy się spodziewać sklepów, stacji paliw, centrów handlowych?
Długo by wymieniać. Największe parcele na takie cele są m.in. przy Chorwackiej i Litewskiej na poligonach, oraz przy drodze krajowej 22 przy wyjeździe na Strzelce Krajeńskie. Tam, przy ul. Jedwabniczej, Silwanowskiej i Walczaka, jest ponad 200 tys. mkw. Coś, co wyróżnia nasze nieruchomości, to fakt, że większość ma gotowe plany przestrzenne. To dla inwestora wielkie ułatwienie: jeśli ma taką działkę, zaraz po zakupie może projektować budowę, bez zdobywania warunków zabudowy. Ma jasną sytuację i wie co, gdzie i w jakiej wysokości może postawić.

Tomasz Rusek

Najwięcej moich tekstów znajdziecie obecnie na stronie międzyrzecz.naszemiasto.pl. Żyję newsami, ciekawostkami, inwestycjami, problemami i dobrymi wieściami z Międzyrzecza, Skwierzyny, Trzciela, Przytocznej, Pszczewa i Bledzewa.
To niezywkły powiat, moim zdaniem jeden z najpiękniejszych (i najciekawszych!) w Lubuskiem. Są tam też wspaniali ludzie, z którymi mam szansę porozmawiać na facebookowym profilu Głos Międzyrzecza i Skwierzyny. Wpadnijcie tam koniecznie. Udało się nam stworzyć wraz z ponad 15 tysiącami ludzi fajne, przyjazne miejsce, gdzie znajdziecie newsy, piękne zdjęcia, relacje z ważnych wydarzeń i - codziennie! - najnowszą prognozę pogody. Bo od pogody zaczynamy dzień.


Staram się pilnować najważniejszych spraw i tematów. Sporo piszę o:


jeziorze Głębokim, o inwestycjach, czy atrakcjach turystycznych, ale poruszamy (MY - bo wiele tematów do załatwienia i opisania podpowiadacie Wy, Czytelnicy) dziesiątki innych spraw. 
Dlatego przy okazji wielkie dzięki za Wasze komentarze, opinie, zaangażowanie i wsparcie.



Zdarza się też, że piszę o Gorzowie. To moje rodzinne miasto, które - tak lubię myśleć - znam jak własną kieszeń. Cały czas się zmienia, rozbudowuje, wiecznie są tu jakieś remonty i inwestycje, więc pewnie jeszcze przez lata nie zabraknie mi tematów!



 


Do Gazety Lubuskiej (portal międzyrzecz.naszemiasto.pl jest jej częścią) trafiłem niemal 20 lat temu. Akurat zakończyłem swoją kilkuletnią przygodę z Radiem Gorzów i Radiem Plus, więc postanowiłem się sprawdzić w słowie pisanym (choć mówione było świetną przygodą). I tak się sprawdzam, i sprawdzam, i sprawdzam. Musicie bowiem wiedzieć, że Lubuska sprzed nastu lat i obecna to zupełnie inne gazety. Dziś, poza pisaniem, robimy zdjęcia, nagrywamy filmy, przygotowujemy relację. Żaden dzień nie jest takim sam. I chyba dlatego tak lubię tę pracę.

Lubię też:



  • jazdę na rowerze

  • pływanie

  • urlopy

  • gołąbki

  • seriale

  • lenistwo



nie przepadam za:



  • winem

  • górami

  • ogórkową

  • tłumem

  • hałasami

  • wczesnym wstawaniem (aczkolwiek nieźle mi wychodzi!)



OK, w ostateczności mogę zjeść ogórkową.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.