Gorzów: mieszkań ci u nas dostatek. Sprawdź, gdzie powstają!

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Rusek
Tomasz Rusek

Gorzów: mieszkań ci u nas dostatek. Sprawdź, gdzie powstają!

Tomasz Rusek

Miasto właśnie postanowiło: przy ul. Żelaznej będzie nowe osiedle. To 13 tys. mkw. powierzchni. Wiele nowych mieszkań już powstaje. I to wcale nie tylko na Górczynie czy os. Europejskim

Kto powiedział, że w centrum nie może być nowych bloków? Będą. Przy ul. Żelaznej, dosłownie rzut beretem od Askany czy dworca PKS i PKP

- Zaraz, zaraz. A gdzie ta Żelazna?! - może ktoś zapytać. To już wyjaśniamy. Ulica zaczyna się tuż za gazownią i łączy się z al. Konstytucji 3 Maja. Dziś to tereny nieco dzikie, zaniedbane, pełne niepoprzycinanej zieleni. Jednak w przyszłości będą tutaj uliczki, place zabaw i nowe bloki. Magistrat właśnie zdecydował się wystawić w tym miejscu na sprzedaż trzy działki. Łącznie mają 12 tys. 796 mkw. powierzchni. Zarządzenie prezydenta dopuszczające ten teren do sprzedaży pochodzi z 22 maja. Czyli przetarg zostanie najpewniej ogłoszony lada tydzień.

Skoro są klienci

- Bardzo dobrze. Takie działki trzeba sprzedawać, bo się zamieniają w śmietniska albo zaczyna się tam popijać czy podpalać trawy - mówił wczoraj Czesław Bokowski, którego spotkaliśmy w centrum. Choć zaznaczył, że on już mieszkanie ma i nowego nie kupi. - Jednak skoro deweloperom wychodzi, że znajdą się klienci, to niech budują. Pewnie! - dodał. A przecież okolice Żelaznej to - poza świetną lokalizacją - po prostu piękne tereny z dobrą komunikacją. Czyli jest duża szansa, że magistrat zarobi na transakcji konkretne pieniądze.

Wszędzie coś

Dużo szybciej doczekamy się mieszkań np. przy ul. Warszawskiej 185 (tu powstaje klimatyczne, kompletne osiedle Cegielnia Park) czy przy ul. Ptasiej, gdzie rośnie zespół willi z widokiem na Wartę.
To też mało oczywiste adresy. Ponieważ przez lata budowano głównie na Górczynie, Sadach i os. Europejskim. Tymczasem inwestycje mieszkaniowe powstały i powstają także przy ul. Walczaka przy Parku Kopernika oraz koło dawnej Silwany, obok pętli tramwajowej Silwana. Tam już stoją gotowe budynki wielorodzinne - nazywa się to Magnolia Park.

- Ale mają tempo. Wie pan, ja mieszkam kawałek dalej, na Popławskiego. I często tędy chodzę. Codziennie od rana do popołudnia te bloki budowali. Wcześniej było wielkie nic i krzaki ze śmieciami. A teraz osiedle - powiedział nam w niedzielę pan Waldemar, sąsiad tej inwestycji.

Ciągle jest pieniądz

Oczywiście cały czas nowe mieszkania powstają na Górczynie i na os. Europejskim. Potężne bloki w okolicy placu papieskiego wykańcza już Budnex. Przy ul. Kombatantów rosną bloki spółdzielni Górczyn. A Remigusz Turek z firmy MyHome będzie stawiał kolejne przy ul. Słowiańskiej, za Tesco.

Na działce, którą kupił przed rokiem, zmieści się około 180 mieszkań. - Kto je wszystkie kupi?! - zapytaliśmy R. Turka.
- Jestem spokojny o zbyt. Konkurenci od lat sprzedają mieszkania bez większego problemu. Kto kupuje? Młode pary. Głównie. Jednak sporo osób traktuje zakup jak inwestycję i bierze mniejsze i większe metraże pod wynajem. Nieruchomości kupują też osoby na stałe mieszkające za granicą - mówi R. Turek.

Ceny nowych mieszkań w Gorzowie zaczynają się od około 3 tys. zł.
Nie ma jednej ceny. Są różne u różnych deweloperów. A nawet różne w... jednym budynku. Stawka zależy od położenia mieszkania, metrażu (większe są nieco tańsze) i standardu wykończenia. Jeśli chcecie zaoszczędzić, szukajcie okazji: ostatnich apartamentów w danej klatce, mieszkań pokazowych, albo kilkuletnich, których wcześniej nie udało się sprzedać - na pewno będą tańsze.
Warto sprawdzić, co deweloper obiecuje w cenie. Bo mieszkania są oddawane w różnych stanach wykończenia.

A może używane?

Dużo tańsze są w Gorzowie mieszkania używane. Tu też o cenie decyduje lokalizacja, jednak ważniejszy jest rok budowy i wyposażenie.
Najtańsze mieszkania z rynku wtórnego znajdziecie na osiedlu Słonecznym. Czasami można trafić perełkę w centrum w starej kamienicy.
Warto szukać mieszkań w ogłoszeniach... komorników. Np. lokal o powierzchni 60 mkw. przy ul. Borowskiego ma cenę wywoławczą 80 tys. zł.

Tomasz Rusek

Najwięcej moich tekstów znajdziecie obecnie na stronie międzyrzecz.naszemiasto.pl. Żyję newsami, ciekawostkami, inwestycjami, problemami i dobrymi wieściami z Międzyrzecza, Skwierzyny, Trzciela, Przytocznej, Pszczewa i Bledzewa.
To niezywkły powiat, moim zdaniem jeden z najpiękniejszych (i najciekawszych!) w Lubuskiem. Są tam też wspaniali ludzie, z którymi mam szansę porozmawiać na facebookowym profilu Głos Międzyrzecza i Skwierzyny. Wpadnijcie tam koniecznie. Udało się nam stworzyć wraz z ponad 15 tysiącami ludzi fajne, przyjazne miejsce, gdzie znajdziecie newsy, piękne zdjęcia, relacje z ważnych wydarzeń i - codziennie! - najnowszą prognozę pogody. Bo od pogody zaczynamy dzień.


Staram się pilnować najważniejszych spraw i tematów. Sporo piszę o:


jeziorze Głębokim, o inwestycjach, czy atrakcjach turystycznych, ale poruszamy (MY - bo wiele tematów do załatwienia i opisania podpowiadacie Wy, Czytelnicy) dziesiątki innych spraw. 
Dlatego przy okazji wielkie dzięki za Wasze komentarze, opinie, zaangażowanie i wsparcie.



Zdarza się też, że piszę o Gorzowie. To moje rodzinne miasto, które - tak lubię myśleć - znam jak własną kieszeń. Cały czas się zmienia, rozbudowuje, wiecznie są tu jakieś remonty i inwestycje, więc pewnie jeszcze przez lata nie zabraknie mi tematów!



 


Do Gazety Lubuskiej (portal międzyrzecz.naszemiasto.pl jest jej częścią) trafiłem niemal 20 lat temu. Akurat zakończyłem swoją kilkuletnią przygodę z Radiem Gorzów i Radiem Plus, więc postanowiłem się sprawdzić w słowie pisanym (choć mówione było świetną przygodą). I tak się sprawdzam, i sprawdzam, i sprawdzam. Musicie bowiem wiedzieć, że Lubuska sprzed nastu lat i obecna to zupełnie inne gazety. Dziś, poza pisaniem, robimy zdjęcia, nagrywamy filmy, przygotowujemy relację. Żaden dzień nie jest takim sam. I chyba dlatego tak lubię tę pracę.

Lubię też:



  • jazdę na rowerze

  • pływanie

  • urlopy

  • gołąbki

  • seriale

  • lenistwo



nie przepadam za:



  • winem

  • górami

  • ogórkową

  • tłumem

  • hałasami

  • wczesnym wstawaniem (aczkolwiek nieźle mi wychodzi!)



OK, w ostateczności mogę zjeść ogórkową.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.