Gorzów Wielkopolski. Wojewoda zapewnia: - Działamy, bo ile czasu można o elektryfikacji tylko gadać?!

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Rusek
Tomasz Rusek

Gorzów Wielkopolski. Wojewoda zapewnia: - Działamy, bo ile czasu można o elektryfikacji tylko gadać?!

Tomasz Rusek

Pod koniec marca dowiemy się, czy linia kolejowa z Piły przez Gorzów do Kostrzyna ma szansę na elektryfikację. - Trzymam kciuki. Każdy powinien. Bo wszyscy mamy w tym interes - mówi przedsiębiorca Jerzy Korolewicz.

W środę konferencję w tej sprawie zorganizował wojewoda lubuski Władysław Dajczak wraz z Kazimierzem Łatwińskim, czyli swoim doradcą ds. gospodarki i infrastruktury kolejowo - drogowej.

Szybkie podsumowanie bieżących działań było odpowiedzią na słowa marszałek Elżbiety Polak. Podczas niedawnej wizyty w Gorzowie powiedziała, że elektryfikacja „wciąż nie ma przygotowanej dokumentacji projektowej”. I zapowiedziała, że za stworzenie koncepcji weźmie się zarząd województwa.

Ważne odpowiedzi

Wojewoda Władysław Dajczak wydrwił wczoraj te zapowiedzi. Stwierdził, że może wynikają np. z niewiedzy. Dlatego też przedstawił wszystkie aktualne informacje. A te są takie, że powoli dobiegają końca warte ponad 5 mln zł prace na dokumentację przedprojektową. - Pierwsze wyniki tych prac poznamy pod koniec tego kwartału, czyli pod koniec marca. Będą one zawierały odpowiedź na kluczowe pytania - powiedział wczoraj wojewoda.

A te pytania to: czy elektryfikacja jest uzasadniona oraz ile kosztowałyby różne jej warianty. Dopiero z takimi informacjami można w ogóle przystępować do zamawiania dokumentacji projektowej. I myśleć o elektryfikacji.

Nie szybciej niż w 2022 r.

Jak przyznał wczoraj K. Łatwiński, nawet przy założeniu, że dokumentacja przedprojektowa będzie dla nas pomyślna (czyli PKP PLK uzna, że inwestycja ma sens i jest potrzebna), to jakiekolwiek konkretne prace ruszą najszybciej w 2022 r. I to cały czas wariant optymistyczny. Wojewoda Dajczak dodał, że poprzedni rząd zmarnował osiem lat. - Dużo gadano, ale nic nie robiono w tej sprawie przez osiem lat. My natychmiast rozpoczęliśmy procedury. I pod koniec marca będziemy mieć konkretny dokument - powiedział.

Dla biznesu, dla człowieka

Dlaczego to taka ważna inwestycja? Dziś Gorzów jest jedynym miastem wojewódzkim bez zelektryfikowanej sieci kolejowej. I dlatego każda podróż z północy regionu „w Polskę” wymaga na jakimś etapie przełączenia wagonów na skład elektryczny. - To uciążliwe, zabiera czas, sprawia, że jesteśmy trochę takim kolejowym zaściankiem. I dotyczy to zarówno przewozów pasażerskich jak i towarowych. Jako przedsiębiorcy od lat zabiegamy o elektryfikację, bo świat idzie w tę stronę: ekologii, przewożenia towarów koleją. Jeśli teraz tego nie nadrobimy, możemy już na zawsze zostać w tyle - tłumaczy J. Korolewicz, marszałek Lubuskiego Sejmiku Gospodarczego i prezes Zachodniej Izby Przemysłowo- Handlowej. Jeden z tych, który apelował o inwestycję wiele razy. Jednak o elektryfikację - także od lat - zabiegali i zabiegają też zwykli gorzowianie, stowarzyszenia (jak komunikacja.org), samorządowcy, posłowie.

Co ciekawe, na elektryfikację czeka także odcinek kolejowy od Kostrzyna do Berlina. Niemcy pilnie śledzą decyzje Polski w tej sprawie. Nie można wykluczyć, że nasza pozytywna decyzja o inwestycji sprawi, że po niemieckiej stronie zapadnie podobna. A to ułatwi połączenia międzynarodowe.

Tomasz Rusek

Gorzów to moje ukochane miasto. Tutaj się urodziłem, tutaj mieszkam. Aktualnie na Górczynie. Lubię pożartować, więc śmiało mogę napisać, że interesuję się leżeniem, oglądaniem seriali oraz braniem urlopów. Wy też?
Z Gazetą Lubuską współpracuję od 2002 r., a pracuję w niej trzy lata krócej. Kiedy ten czas zleciał?
Zawodowo bardzo ciekawi mnie wszystko, co dzieje się w powiecie międzyrzeckim (Międzyrzecz, Skwierzyna, Trzciel, Bledzew, Pszczew, Przytoczna). Piszę nie tylko artykuły z tych i o tych okolicach, ale robię też tam wiele zdjęć, którymi chętnie się z Wami dzielę. Dodatkowo od 2019 r. z radością administruję facebookowym profilem Głos Międzyrzecza i Skwierzyny, gdzie znajdziecie wiele ciekawych informacji i kapitalnych zdjęć z tej części woj. lubuskiego. Jesteśmy czynni całą dobę!
Jeśli mieszkacie w okolicy, koniecznie tam zajrzyjcie, polubcie profil i bądźcie z nami. Z "nami", bo jest nas tam już ponad 14 tysięcy!
Oczywiście zajmuję się życiem Gorzowa: gospodarką komunalną, inwestycjami, transportem, administracją publiczną, lokalnym samorządem.
Piszcie do mnie śmiało: trusek@gazetalubuska.pl. Czekam na Wasze wiadomości!

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.