Agata Wolańska

Gorzów Wlkp. 23 osoby zatruły się ciastem

ciasto Fot. pixabay.com Cukiernia, zgodnie z zasadami bezpieczeństwa, jest obecnie ,,unieruchomiona”, tzn. ma zakaz produkcji i wprowadzania do obrotu ciast aż do momentu zakończenia dochodzenia epidemiologicznego.
Agata Wolańska

Aż 23 osoby miały objawy zatrucia pokarmowego. Wszyscy zjedli wcześniej ciasto z tej samej cukierni. Lokal jest zamknięty, a sanepid bada sprawę.

Małgorzata Kaczmarek z powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej w Gorzowie potwierdza, że w poniedziałek ktoś złożył zawiadomienie o wystąpieniu objawów zatrucia pokarmowego u grupy 23 osób, które spożyły produkty pochodzące z cukierni przy ul. Okrzei. ,,Gazecie” udało się nieoficjalnie ustalić, że były to m.in. jabłecznik, sernik oraz placek orzechowy.

Jak mówi Małgorzata Kaczmarek, osoby zatrute obecnie poddaje się specjalnemu wywiadowi - są pytane, co spożywały i w jaki sposób. Pobiera się od nich również wymazy sanitarne. Badania przechodzą pracownicy cukierni oraz tzw. wyroby końcowe, czyli m.in. ciasta.

Skończyło się szpitalem

Według naszych nieoficjalnych informacji jedna z osób, u której wystąpiły objawy zatrucia, została przyjęta na oddział w szpitalu, a dwóm kolejnym udzielono pomocy doraźnej w tamtejszym oddziale ratunkowym.

Wśród zatrutych osób było najprawdopodobniej 14 pracowników któregoś z urzędów. Kobieta, która przyniosła ciasto, jeszcze w poniedziałek niemiała żadnych objawów zatrucia. To prawdopodobnie ona zgłosiła sprawę do sanepidu.

Minimalizujemy ryzyko

Cukiernia, zgodnie z zasadami bezpieczeństwa, jest obecnie ,,unieruchomiona”, tzn. ma zakaz produkcji i wprowadzania do obrotu ciast aż do momentu zakończenia dochodzenia epidemiologicznego. Działanie takie podejmuje się, by zmniejszyć zagrożenie zachorowań kolejnych osób.

Spokojnie, to nie ptasia grypa

Epidemiolodzy z sanepidu nie wykluczają salmonelli, która jest w Polsce najczęstszą przyczyną bakteryjnych zatruć pokarmowych. Wiadomo jednak, że ten przypadek nie ma nic wspólnego z wirusem ptasiej grypy H5N8. Nigdzie w kraju ani za granicą nie są bowiem znane przypadki, by szczep H5N8, który atakuje drób, przeniósł się na człowieka.

Agata Wolańska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.