Gorzowianie! Za rok rusza remont najbardziej dziurawej ulicy w mieście!

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Rusek
Tomasz Rusek

Gorzowianie! Za rok rusza remont najbardziej dziurawej ulicy w mieście!

Tomasz Rusek

Fachowcy kończą już projekt. Będzie gotowy w czerwcu. Przetarg na roboty ma być w grudniu. Roboty ruszą za rok. W czwartek przekazaliśmy tę wiadomość kierowcom. - Wreszcie! - mówili nam.

- To najgorsza ulica w mieście. Bez dwóch zdań. Ale, o czym mało kto wie, chodniki też są w fatalnym stanie. Pan popatrzy: nierówne, wyszczerbione, korzenie powywalały płytki. A wszyscy tylko o kierowców się martwią - mówi mi w czwartkowy poranek Wanda Turowska, którą spotykam koło „makaronów”, czyli w miejscu, gdzie zaczyna się ul. Kostrzyńska.
Idę dalej. Zaczepiam kierowców, wyjeżdżających z uliczek na Kostrzyńską. - Okropna nawierzchnia. Po deszczu nie wiadomo, czy koła człowiek nie urwie, bo kałuża może być wielką wyrwą zalaną wodą - mówi pan Dariusz z czerwonego opla.
Przechodzień Robert Wyszkowiak pokazuje na auta: - Niby ograniczenie jest do 40 km/h, a i tak jadą 30, żeby auta nie rozwalić. Taka jest nawierzchnia - komentuje.

A Marek Okupski, który przy Kostrzyńskiej 12 pracuje od ponad dekady, na pytanie o stan drogi, tylko macha ze zrezygnowaniem ręką. - O czym tu mówić? Wystarczy popatrzeć. Dziury, łaty z asfaltu, stara kostka. Jeździ się po tym fatalnie. A ja po tym jeżdżę codziennie w dwie strony, bo mieszkam na Sadach - tłumaczy reporterowi.
Jak dodaje, o remoncie mówi się „od zawsze”. - Oby teraz nie skończyło się na słowach - dodaje.

Czas na robotę

Nie ma się co dziwić tej rezerwie, ponieważ pierwsze wzmianki o remoncie drogi mieszkańcy datują na... lata 70. Sprawa nabrała jednak kształtów dopiero kilka lat temu, za prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka, który zlecił projektowanie dwujezdniowej trasy.

Jednak - nowe już władze - ostatecznie rok temu poprosiły projektantów o zaplanowanie tylko remontu istniejącej nitki, czyli zdecydowali się pozostawić przebieg ulicy w obecnym kształcie (bez budowy drugiego pasa w miejscu domów). I ten właśnie projekt już jest na finiszu.

- Projektanci mają najważniejszą pracę za sobą. Teraz jest czas na detale i zgłaszanie uwag. Jednak to już końcówka prac. Jestem przekonana, że projektanci zdążą w terminie i w czerwcu dokumenty będą gotowe. Przetarg na roboty chcemy ogłosić jeszcze w tym roku. Nie, uprzedzam, nikt nie będzie kopał zimą. Chodzi nam o to, by zwycięska firma mogła przygotować się logistycznie przez zimę i za rok, czyli w pierwsze ciepłe dni 2017 r., z marszu zaczęła roboty - wyjaśnia szefowa miejskiego wydziału inwestycji Agnieszka Surmacz.

Przyjdź na komisję

Zanim jednak ruszy przetargowa machina, będzie czas by o remoncie jeszcze porozmawiać. I wy - mieszkańcy - możecie w tej dyskusji wziąć udział. Na 28 stycznia w urzędzie miasta zaplanowane jest posiedzenie komisji gospodarki (tworzą ją radni) z projektantami. Wezmą w niej udział także członkowie różnych stowarzyszeń i środowisk (Ludzie dla miasta, Rowerowy Gorzów, komunikacja.org). - Zapraszamy wszystkich, którym temat komunikacji i tramwajowej przyszłości miasta jest bliski - zachęca radny Grzegorz Musiałowicz.

On sam cieszy się, że w końcu remont będzie zrobiony, ale widzi też mankamenty. - Najbardziej martwi mnie pomysł, by wzdłuż kostrzyńskiej był jeden tor tramwajowy (dziś są dwa - dop. red.).

Mniej, ale dłużej

W„bogatej” wersji remontu, którą forsowały poprzednie władze miasta, inwestycja miała kosztować nawet około 100 mln zł. Wówczas remont zakładał dwunitkową ul. Kostrzyńską, remontowaną od cerkwi do skrzyżowania z ul. Dobrą.
W obecnej wersji, która będzie realizowana od przyszłego roku, ul. Kos¬trzyńska ma mieć tylko jedną nitkę, ale remont sięgnie nie pętli tramwajowej, tylko aż węzła na S3. Z tym że od pętli do S3 prace będą skromniejsze - po prostu droga zyska nowy asfalt, by dojeżdżającym do miasta jechało się wygodniej. Doceni to na pewno Stefan Gembicki z Witnicy, który wczoraj do nas dzwonił i mówił: - Tyle się ulic remontuje u was, ale zawsze muszę do nich jechać tą dziurawą Kostrzyńską....

Bez tramwajów

Jak informuje miejski wydział inwestycji, w 2017 r. nie tylko Kostrzyńska będzie rozkopana.
W tym samym roku ruszy gigantyczny remont torowiska w ul. Sikorskiego (od Cichońskiego aż do ul. Jancarza) oraz torowiska na Walczaka. Dlatego niewykluczone, że w całym 2017 r. zawieszone będą kursy wszystkich połączeń tramwajowych na liniach 1,2 i 3.

Tomasz Rusek

Najwięcej moich tekstów znajdziecie obecnie na stronie międzyrzecz.naszemiasto.pl. Żyję newsami, ciekawostkami, inwestycjami, problemami i dobrymi wieściami z Międzyrzecza, Skwierzyny, Trzciela, Przytocznej, Pszczewa i Bledzewa.
To niezywkły powiat, moim zdaniem jeden z najpiękniejszych (i najciekawszych!) w Lubuskiem. Są tam też wspaniali ludzie, z którymi mam szansę porozmawiać na facebookowym profilu Głos Międzyrzecza i Skwierzyny. Wpadnijcie tam koniecznie. Udało się nam stworzyć wraz z ponad 15 tysiącami ludzi fajne, przyjazne miejsce, gdzie znajdziecie newsy, piękne zdjęcia, relacje z ważnych wydarzeń i - codziennie! - najnowszą prognozę pogody. Bo od pogody zaczynamy dzień.


Staram się pilnować najważniejszych spraw i tematów. Sporo piszę o:


jeziorze Głębokim, o inwestycjach, czy atrakcjach turystycznych, ale poruszamy (MY - bo wiele tematów do załatwienia i opisania podpowiadacie Wy, Czytelnicy) dziesiątki innych spraw. 
Dlatego przy okazji wielkie dzięki za Wasze komentarze, opinie, zaangażowanie i wsparcie.



Zdarza się też, że piszę o Gorzowie. To moje rodzinne miasto, które - tak lubię myśleć - znam jak własną kieszeń. Cały czas się zmienia, rozbudowuje, wiecznie są tu jakieś remonty i inwestycje, więc pewnie jeszcze przez lata nie zabraknie mi tematów!



 


Do Gazety Lubuskiej (portal międzyrzecz.naszemiasto.pl jest jej częścią) trafiłem niemal 20 lat temu. Akurat zakończyłem swoją kilkuletnią przygodę z Radiem Gorzów i Radiem Plus, więc postanowiłem się sprawdzić w słowie pisanym (choć mówione było świetną przygodą). I tak się sprawdzam, i sprawdzam, i sprawdzam. Musicie bowiem wiedzieć, że Lubuska sprzed nastu lat i obecna to zupełnie inne gazety. Dziś, poza pisaniem, robimy zdjęcia, nagrywamy filmy, przygotowujemy relację. Żaden dzień nie jest takim sam. I chyba dlatego tak lubię tę pracę.

Lubię też:



  • jazdę na rowerze

  • pływanie

  • urlopy

  • gołąbki

  • seriale

  • lenistwo



nie przepadam za:



  • winem

  • górami

  • ogórkową

  • tłumem

  • hałasami

  • wczesnym wstawaniem (aczkolwiek nieźle mi wychodzi!)



OK, w ostateczności mogę zjeść ogórkową.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.