Gorzowianinie! Sprawdź, jakie czekają Cię podwyżki

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Rusek
Tomasz Rusek

Gorzowianinie! Sprawdź, jakie czekają Cię podwyżki

Tomasz Rusek

Najpierw najważniejsza informacja: sesję rady miasta, na której będą omawiane podwyżkowe kwestie i zapadną ostateczne decyzje, zaplanowano na 16 grudnia. Jednak już dziś wiele wiadomo, bo gotowy jest projekt budżetu, a w nim zapisano podstawowe np. podatkowe założenia. Także na tym opieramy nasze dane o możliwych podwyżkach.

Dobre wiadomości

Podatki w górę nie pójdą

Miejski wydział podatków i opłat informuje, że nie wzrośnie ten od nieruchomości - zostanie w wysokości z 2015 r. Urząd nie zamierza też samowolnie zmieniać rolnego (zależy od średniej ceny skupu żyta), ani leśnego, który wyznacza średnia cena sprzedaży drewna. Zmiany będą w podatku od środków transportowych, ale raczej kosmetyczne i z korzyścią dla podatnika. - Dla autobusów o liczbie miejsc do siedzenia równej lub wyższej niż 22 planujemy wprowadzenie stawki w wysokości 990 zł. Wcześniej dla autobusów o liczbie miejsc do siedzenia równej lub wyższej niż 30, stawka wynosiła 1080 zł - wyjaśnia rzeczniczka magistratu Ewa Sadowska - Cieślak.

A co z opłatą targową?

Też mamy dobre wiadomości: miasto planuje wprowadzić zwolnienia z opłaty targowej, które będzie dotyczyło sprzedaży własnych wyrobów artystycznych i wyrobów rękodzielniczych „dokonywanej w wyznaczonych przez organizatora miejscach podczas trwania imprez artystycznych, kulturalnych, festynów, wystaw oraz kiermaszy”. Przypomnijmy: radni zaproponowali w ogóle likwidację opłaty targowej, co miałoby pobudzić drobny handel. Urząd pomysł sprawdza. Jeśli wycięto by taką opłatę, budżet zbiedniałby o około pół miliona rocznie.

Czynsze w mieszkaniach komunalnych i socjalnych - od nowego roku - też nie wzrosną. Jeśli będzie podwyżka, to od 1 czerwca. Ale na dziś nie można wyrokować, czy tak się stanie (stawki za mieszkanie są zależne od wzrostu cen towarów i usług, w tym roku np. nie poszły w górę i opłaty za najem też stały w miejscu).

Pani Regina nie kryje, że wolałaby, żeby PWiK nie podnosiły stawek. Jednak woda zdrożeje nieznacznie. W skali miesiąca jedna osoba zapłaci za wodę i
Tomasz Rusek Pani Regina nie kryje, że wolałaby, żeby PWiK nie podnosiły stawek. Jednak woda zdrożeje nieznacznie. W skali miesiąca jedna osoba zapłaci za wodę i ścieki 1,32 zł więcej.

Uwaga: nie będzie też podwyżki za odbiór śmieci ani za bilety MZK. - To najlepsza wiadomość, bo na ogrzewaniu człowiek oszczędzi, ale na przejazdach czy śmieciach nie byłoby jak - mówiła wczoraj Danuta Pisarczyk.

Gorsze wiadomości

Zdrożeć ma woda i odprowadzenie ścieków. O ile? W procentach to niecałe 4 punkty. A co to konkretnie oznacza dla przeciętnego „Kowalskiego”?

Szybko przeliczyliśmy. Dziś metr sześcienny wody i tyle samo ścieków kosztują w sumie 11,16 zł. Propozycja (ale jeszcze nie pewnik!) jest taka, by kosztowały 11,6 zł.

Statystycznie człowiek zużywa trzy metry wody i trzy metry ścieków odprowadza. To oznacza koszt 33,48 groszy miesięcznie. Po podwyżce miesięczny koszt wzrośnie w sumie do 34,8 zł. To oznacza podwyżkę w wysokości 1,32 zł miesięcznie od osoby.

Jednak - choć np. pani Regina nie kryje, że każdy wzrost cen jest niemiły dla kieszeni - pomimo tej podwyżki stawki za wodę i ścieki cały czas będziemy mieli w skali kraju przeciętne i niższe od zakładanych.

Przypomnijmy: gdy PWiK brało się za wartą ponad 200 mln zł rozbudowę wodociągów i kanalizy, prognozy mówiły, że za metr wody i ścieków będziemy płacić 15 zł. A płacimy poniżej 12 zł. Firma pieniędzy nie przejada, tylko wykorzystuje na bieżąco na coraz bardziej kosztowną działalność i utrzymanie coraz większej sieci (płaci też coraz większe podatki i wykłada coraz więcej pieniędzy na tzw. amortyzację, która - niestety - rośnie wraz z majątkiem).

Ostatnią podwyżkę może nam zafundować Słowianka

. - Od pięciu lat mamy stałe ceny. Obecnie są najniższe w kraju. Rozważamy podwyżkę. Nieznaczną, ale taką, która pomoże nam spiąć koszty. Decyzja należy do rady nadzorczej - ujawniła prezes Joanna Kasprzak - Perka. Pewne jest, że nie ucierpią bilety dla rodzin, nadal będzie też honorowana karta dużej rodziny - z tego firma nie zrezygnuje.

Tomasz Rusek

Najwięcej moich tekstów znajdziecie obecnie na stronie międzyrzecz.naszemiasto.pl. Żyję newsami, ciekawostkami, inwestycjami, problemami i dobrymi wieściami z Międzyrzecza, Skwierzyny, Trzciela, Przytocznej, Pszczewa i Bledzewa.
To niezywkły powiat, moim zdaniem jeden z najpiękniejszych (i najciekawszych!) w Lubuskiem. Są tam też wspaniali ludzie, z którymi mam szansę porozmawiać na facebookowym profilu Głos Międzyrzecza i Skwierzyny. Wpadnijcie tam koniecznie. Udało się nam stworzyć wraz z ponad 15 tysiącami ludzi fajne, przyjazne miejsce, gdzie znajdziecie newsy, piękne zdjęcia, relacje z ważnych wydarzeń i - codziennie! - najnowszą prognozę pogody. Bo od pogody zaczynamy dzień.


Staram się pilnować najważniejszych spraw i tematów. Sporo piszę o:


jeziorze Głębokim, o inwestycjach, czy atrakcjach turystycznych, ale poruszamy (MY - bo wiele tematów do załatwienia i opisania podpowiadacie Wy, Czytelnicy) dziesiątki innych spraw. 
Dlatego przy okazji wielkie dzięki za Wasze komentarze, opinie, zaangażowanie i wsparcie.



Zdarza się też, że piszę o Gorzowie. To moje rodzinne miasto, które - tak lubię myśleć - znam jak własną kieszeń. Cały czas się zmienia, rozbudowuje, wiecznie są tu jakieś remonty i inwestycje, więc pewnie jeszcze przez lata nie zabraknie mi tematów!



 


Do Gazety Lubuskiej (portal międzyrzecz.naszemiasto.pl jest jej częścią) trafiłem niemal 20 lat temu. Akurat zakończyłem swoją kilkuletnią przygodę z Radiem Gorzów i Radiem Plus, więc postanowiłem się sprawdzić w słowie pisanym (choć mówione było świetną przygodą). I tak się sprawdzam, i sprawdzam, i sprawdzam. Musicie bowiem wiedzieć, że Lubuska sprzed nastu lat i obecna to zupełnie inne gazety. Dziś, poza pisaniem, robimy zdjęcia, nagrywamy filmy, przygotowujemy relację. Żaden dzień nie jest takim sam. I chyba dlatego tak lubię tę pracę.

Lubię też:



  • jazdę na rowerze

  • pływanie

  • urlopy

  • gołąbki

  • seriale

  • lenistwo



nie przepadam za:



  • winem

  • górami

  • ogórkową

  • tłumem

  • hałasami

  • wczesnym wstawaniem (aczkolwiek nieźle mi wychodzi!)



OK, w ostateczności mogę zjeść ogórkową.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.