Gorzowscy radni ujawniają majątki

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Rusek
Tomasz Rusek

Gorzowscy radni ujawniają majątki

Tomasz Rusek

Najbogatszy radny w Gorzowie? Jerzy Synowiec. Najbardziej zapobiegliwy? Robert Surowiec. Ale już diety w Radzie Miasta wszyscy mają podobne.

Przed tygodniem prezentowaliśmy oświadczenia majątkowe szefów miejskich spółek i zakładów komunalnych. Okazało się, że ponad 100 tys. zł rocznych zarobków to dla nich normalna rzecz, a niektórzy zarabiają nawet prawie tyle, co prezydent miasta Jacek Wójcicki (o tym za chwilę).

To obowiązek

Dziś pod lupę bierzemy majątki radnych. Prezentują je w oświadczeniach co roku - taki mają obowiązek. Po co? Chodzi o przejrzystość i pokazanie, że bogacą się współmiernie do zarobków - taka była idea obowiązkowych oświadczeń wprowadzonych przez Sejm.

W tym roku znowu najbogatszym okazuje się być Jerzy Synowiec. Ten prawnik, działacz sportowy i społecznik, który od lat pomaga stawiać pomniki znanym mieszkańcom, ma 400-metrowy dom warty 1,5 mln zł, do tego dwa mieszkania za - w sumie - 230 tys. zł i dwa auta za 340 tys. zł (uwaga: część majątku jest własnością małżeńską - jak i u wielu innych radnych opisywanych poniżej). Dodatkowo J. Synowiec ma w funduszach i polisach 330 tys. zł.

Liderem oszczędzania jest jednak przewodniczący rady Robert Surowiec. Ten przedsiębiorca ma na koncie 369 tys. zł i papiery wartościowe za ponad pół miliona złotych. Do tego dom z działką za 450 tys. zł i inne parcele warte łącznie 260 tys. zł.
Surowiec jako szef radnych ma też największą dietę: rocznie około 30 tys. zł. Zwykli radni pobierają jej około 16 tys. zł rocznie.

Młodzi na dorobku

Imponująco wyglądają także majątki: Marcina Kurczyny (mieszkanie za 480 tys. zł, do tego inne nieruchomości za 490 tys. zł), Jerzego Wierchowicza (dom za 650 tys. zł, współwłasność lokalu biurowego wartego 220 tys. zł i dwa samochody), Marty Bejnar - Bejnarowicz (25 tys. zł oszczędności, mieszkanie za ćwierć miliona) czy Piotra Palucha (65 tys. oszczędności, 160-metrowy dom za 400 tys. zł, inne nieruchomości za niemal 100 tys. zł).
Widać też, że młodzi radni - a w tej kadencji mamy najmłodszą radę w dziejach - są dopiero na dorobku. Jednak nieźle sobie radzą!

27-letni Patryk Broszko odłożył 50 tys. zł i ma papiery wartościowe za niecałe 700 zł. Jest też współwłaścicielem toyoty avensis, a zarobił przed rokiem - licząc z dietą radnego - 48 tys. zł.

29-letnia Aleksandra Górecka ma na czarną godzinę 5,3 tys. zł, a rok temu zarobiła około 50 tys. zł (licząc dochody z pracy urzędniczki i z działalności wykonywane osobiście).

Z kolei 24-letni Paweł Ludniewski wpisał w oświadczenie tylko 16 tys. zł, jakie zarobił od stycznia do marca tego roku w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Za to w oświadczeniu 29-letniej Izabeli Piotrowicz czytamy, że zarobiła w 2016 r. niecałe 5 tys. zł, a diety miała 15,5 tys. zł.
Michał Szmytkowski (też 29-latek) ma 4,3 tys. zł oszczędności, na firmowym i prywatnym koncie dodatkowo prawie 118 tys. szwedzkich koron, a jego zeszłoroczny dochód to 139 tys. szwedzkich koron. Dodajmy, ze jedna korona to na dziś 47 groszy.
Co ma prezydent

Na stronie www.gorzow.pl ujawniono też oświadczenie prezydenta Jacka Wójcickiego. Ma 10 tys. zł oszczędności i 7,7 ha ziemi o wartości 400 tys. zł. Jako prezydent zarobił 143 tys. zł (plus 17 tys. zł miał z innych źródeł) i ma dwa auta warte ponad 10 tys. zł za sztukę: busa transportera z 1993 r. i terenowego Land Rovera z 1998 r.

Prezesi i dyrektorzy

Przypomnijmy: niedawno prezentowaliśmy oświadczenia prezesów i dyrektorów firm i zakładów. Najwięcej na swojej posadzie zarobił Bogusław Andrzejczak, który kieruje wodociągami. Dostał w sumie 166 tys. zł. Zarobił jeszcze 5,6 tys. zł jako członek rady nadzorczej Gorzowskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego.

Na drugim miejscu z rocznymi zarobkami rzędu 151 tys. zł plasuje się Joanna Kasprzak - Perka, która szefuje Słowiance.

Na trzecim miejscu jest Roman Maksymiak. Jako prezes Miejskiego Zakładu Komunikacji miał 134 tys. rocznej pensji.

Paweł Jakubowski z ZGM-u zarobił 117 tys. zł, Włodzimierz Rój 112 tys. zł. Kierujący ZUO Artur Czyżewski zarobił w zeszłym roku tylko 68 tys. zł (bo kieruje firmą od sierpnia 2015 r.), jednak wpisał w oświadczenie 171 tys. zł, które dostał od Nasycalni Podkładów sp. z o.o z tytułu umowy o zakazie konkurencji.

Trzeba i już

Zgodnie z przepisami oświadczeni a majątkowe - poza prezydentami i radnymi oraz prezesami komunalnych firm - składają też najważniejsi urzędnicy oraz dyrektorzy szkół czy przedszkoli. Znajdziecie je na stronie miasta: www.gorzow.pl.

Tomasz Rusek

Najwięcej moich tekstów znajdziecie obecnie na stronie międzyrzecz.naszemiasto.pl. Żyję newsami, ciekawostkami, inwestycjami, problemami i dobrymi wieściami z Międzyrzecza, Skwierzyny, Trzciela, Przytocznej, Pszczewa i Bledzewa.
To niezywkły powiat, moim zdaniem jeden z najpiękniejszych (i najciekawszych!) w Lubuskiem. Są tam też wspaniali ludzie, z którymi mam szansę porozmawiać na facebookowym profilu Głos Międzyrzecza i Skwierzyny. Wpadnijcie tam koniecznie. Udało się nam stworzyć wraz z ponad 15 tysiącami ludzi fajne, przyjazne miejsce, gdzie znajdziecie newsy, piękne zdjęcia, relacje z ważnych wydarzeń i - codziennie! - najnowszą prognozę pogody. Bo od pogody zaczynamy dzień.


Staram się pilnować najważniejszych spraw i tematów. Sporo piszę o:


jeziorze Głębokim, o inwestycjach, czy atrakcjach turystycznych, ale poruszamy (MY - bo wiele tematów do załatwienia i opisania podpowiadacie Wy, Czytelnicy) dziesiątki innych spraw. 
Dlatego przy okazji wielkie dzięki za Wasze komentarze, opinie, zaangażowanie i wsparcie.



Zdarza się też, że piszę o Gorzowie. To moje rodzinne miasto, które - tak lubię myśleć - znam jak własną kieszeń. Cały czas się zmienia, rozbudowuje, wiecznie są tu jakieś remonty i inwestycje, więc pewnie jeszcze przez lata nie zabraknie mi tematów!



 


Do Gazety Lubuskiej (portal międzyrzecz.naszemiasto.pl jest jej częścią) trafiłem niemal 20 lat temu. Akurat zakończyłem swoją kilkuletnią przygodę z Radiem Gorzów i Radiem Plus, więc postanowiłem się sprawdzić w słowie pisanym (choć mówione było świetną przygodą). I tak się sprawdzam, i sprawdzam, i sprawdzam. Musicie bowiem wiedzieć, że Lubuska sprzed nastu lat i obecna to zupełnie inne gazety. Dziś, poza pisaniem, robimy zdjęcia, nagrywamy filmy, przygotowujemy relację. Żaden dzień nie jest takim sam. I chyba dlatego tak lubię tę pracę.

Lubię też:



  • jazdę na rowerze

  • pływanie

  • urlopy

  • gołąbki

  • seriale

  • lenistwo



nie przepadam za:



  • winem

  • górami

  • ogórkową

  • tłumem

  • hałasami

  • wczesnym wstawaniem (aczkolwiek nieźle mi wychodzi!)



OK, w ostateczności mogę zjeść ogórkową.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.