Gramy z Uniscem w Pucharze Europy. Trzeba wyjść powalczyć i dać z siebie wszystko

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Gawałkiewicz
Andrzej Flügel

Gramy z Uniscem w Pucharze Europy. Trzeba wyjść powalczyć i dać z siebie wszystko

Andrzej Flügel

Dziś w 1/8 finału Pucharu Europy Stelmet podejmuje w Zielonej Górze Unics Kazań. Naszych czeka bardzo trudne zadanie.

Unics podobnie jak cała rosyjska czołówka gra w 16-drużynowej lidze VTB. Aktualnie ekipa z Kazania jest druga mając w 20 meczach 18 zwycięstw. Lideruje CSKA Moskwa. Za Unicsem na razie plasują się tak znane zespoły jak Khimiki Moskwa i Lokomotiv Kubań Krasnodar. W ostatnich meczach rozgrywanych w tej lidze nasz dzisiejszy przeciwnik wygrał w Saratowie z Autodarem 97:70 i u siebie rozgromił fiński zespół Bisons Loimaa 110:57.

Unics to pięciokrotny brązowy medalista mistrzostw Rosji, ma też w dorobku cztery srebrne medale.

Zespół z Kazania jest uważany za jednego z faworytów Pucharu Europy. Przez dwie rundy przeszedł jak burza. W pierwszej, w 10 meczach siedem razy zwyciężył i tylko trzykrotnie uznał wyższość rywali. Lepszy od niego był tylko Aris Saloniki. W drugiej odniósł komplet sześciu zwycięstw. Po dwa razy pokonał Niżny Nowogród, Maccabi Tel Aviv i Olimpię Lublana.

Unics to bardzo mocna ekipa

Wystarczy wymienić tylko greckiego skrzydłowego Kostasa Kaimakoglou, amerykańskiego rozgrywającego Keitha Langforda i jego rodaka silnego skrzydłowego Lataviousa Williamsa. Jest tam też rzucający obrońca, Litwin Arturas Milaknis, skrzydłowy z Chorwacji Marco Banic. Oprócz nich oczywiście solidni Rosjanie, rzucający dużo punktów Anton Pankraszow, Wadim Panin czy Walerij Lichodiejew. Słowem Rosjanie to bardzo mocny zespół. Do tej pory pięciokrotnie Stelmet zmierzył się z ramach rozgrywek pucharowych z Unicsem.

Nasz bilans to jedno zwycięstwo i cztery porażki

W sezonie 2012/2013 naszym debiutanckim w Pucharze Europy przegraliśmy w Zielonej Górze 67:74, by w grudniu 2012 roku triumfować w meczu wyjazdowym 91:76. W kolejnym sezonie kiedy nie zdołaliśmy awansować w Eurolidze trafiliśmy do drugiej rundy Pucharu Europy. W Zielonej Górze powalczyliśmy i przegraliśmy tylko 72:77. W rewanżu, w Kazaniu nie mieliśmy już szans ulegając rywalom 64:82.

Ostatni raz graliśmy z Uniscem w Ostendzie przed poprzednim sezonem w turnieju o dodatkowe miejsce w Eurolidze.

Górą był Unics 90:86. Warto jednak wspomnieć, że Stelmet przegrywał bardzo wysoko, potem zaczął gonić i zabrakło naprawdę niewiele by dojść Rosjan. Aż 30 punktów zdobył wówczas Steve Burtt, który potem szybko opuścił Stelmet. Z zawodników do dziś występujących w Zielonej Górze grali wówczas Łukasz Koszarek i Adam Hrycaniuk obaj po 13 punktów i Przemysław Zamojski 3.

Gramy z Uniscem w Pucharze Europy. Trzeba wyjść powalczyć i dać z siebie wszystko
Tomasz Gawałkiewicz Łukasz Koszarek w akcji z meczu z Unicsem w Zielonej Górze, przegranym 72:77.

To Unics jest faworytem

To jak się zdaje najmocniejszy z rywali z jakimi grał Stelmet. Tyle, że faworyci nie zawsze wygrywają, a nasz zespół nie ma nic do stracenia. Oczywiście żeby marzyć o zwycięstwie trzeba zagrać coś zupełnie innego niż w finale z Rosą, ale przecież mecz meczowi nierówny. Liczymy na wielką mobilizację, walkę i determinację. Nasz zespół, co już wiele razy udowadniał, potrafi się sprężyć. Zielonogórskich kibiców czekają, miejmy nadzieję, wielkie emocje. W dwóch meczach rozegranych w Zielonej Górze wprawdzie zwyciężył Unics, ale walka była do końca i niewiele nam zabrakło do sukcesu. Mecz dziś o godz. 19.00. Transmisja w TVP Sport. U nas tradycyjne live: www.gazetalubuska.pl

Andrzej Flügel

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.