Igraszka-Płaczka rozbawiła mieszkańców do łez

Czytaj dalej
Fot. Natalia Dyjas
Natalia Dyjas

Igraszka-Płaczka rozbawiła mieszkańców do łez

Natalia Dyjas

O miłości do sztuki ulicznej i życiu artysty-cyrkowca rozmawiamy z Timurem i Milą, artystami, którzy występują na festiwalu BuskerBus w Zielonej Górze.

Cyrk Igraszka-Płaczka... Skąd ta nazwa?
Mila: W naszym języku to takie określenie dobrej zabawy, która kończy się płaczem. Śmiech przeplatany łzami. Smutek i radość jednocześnie. A cyrk, bo wykonujemy prawdziwie cyrkowe akrobacje.

A jak zaczęła się wasza przygoda z występami ulicznymi?
Mila: Jesteśmy ludźmi, którzy nie skończyli żadnych szkół aktorskich. Spodobały nam się występy uliczne, artyści, którzy je prezentowali. Zaczęliśmy ich podglądać i samemu trenować. Wszystkiego nauczyliśmy się sami, po prostu dużo ćwicząc i ostatecznie staliśmy się podobni do tych, których podziwialiśmy. Ulica jest naszą szkołą i miejscem, gdzie zawsze występujemy.
Timur: Jesteśmy z ulicy i gramy na ulicy. Ja wcześniej pracowałem jako tatuażysta, współpracowałem też z polskimi artystami. Ale życie się zmienia i postanowiłem zacząć coś zupełnie nowego...

Gracie na ulicach, a czy występujecie przez cały rok?
Timur: Występy zaczynamy zazwyczaj w maju i staramy się jeździć z naszym programem do grudnia. Teraz jeździmy ze swoimi pokazami po Europie. Występujemy na festiwalach sztuki ulicznej i tych dla dzieci. Zaczęliśmy od Bałkanów, teraz jesteśmy w Polsce i już szykujemy się do dalszej podróży.

Co daje wam najwięcej satysfakcji podczas występów?
Timur: Najlepsza w tym wszystkim jest chyba pozytywna energia publiczności, dobre wibracje, które nam przekazują, kiedy gramy i ich radość z naszych występów.

Dziękuję za rozmowę.

Festiwal BuskerBus

Jeszcze dziś, 24 sierpnia, odbędą się wydarzenia w ramach festiwalu BuskerBus.
Do Zielonej Góry przyjechali między innymi:

Tegoroczna edycja Międzynarodowego Festiwalu Artystów Ulicznych BuskerBus odbywa się już 20. raz. Od lat przyciąga artystów sztuki ulicznej z całego świata: szczudlarzy, żonglerów, magików, aktorów, muzyków, którzy są chętnie oglądani przez zielonogórską publiczność, zgromadzoną na deptaku i w klubie festiwalowym.

Natalia Dyjas

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.