Michał Skiba, Bolesław Groszek

Islandia oczarowała, ale też i pogrążyła inne ekipy

Michał Skiba, Bolesław Groszek

Euro we Francji powoli dobiega końca. Zdecydowaliśmy się wybraliśmy po pięć oczarowań i rozczarowań tych mistrzostw.

Oczarowali:

5. Kibice Irlandii Północnej
Można śmiało powiedzieć, że zdobyli serca piłkarskiego świata swoją radosną postawą podczas Euro we Francji. Motywem przewodnim dopingu kibiców z wysp był 25-letni Will Grigg. Napastnik miał za sobą doskonały sezon w Wigan, gdzie na zapleczu Premier League strzelił 25 goli. Irlandzcy kibice śpiewali „Will Grigg’s on fire” w rytmie piosenki Gali - Freed from desire. Utwór po dwudziestu latach od wydania albumu, znowu zdobył popularność. „Będzie strzelał gole. Będzie strzelał tylko więcej i więcej” - śpiewali kibice z Irlandii Płn. Co zabawne, bohater kibiców na boiskach we Francji nie zagrał ani minuty...

4. Reprezentacja Węgier
Mieli być kopciuszkiem, a skradli całe show w grupie F. Przechytrzyli bezradną reprezentację Austrii i nie pękli przed Portugalią i Islandią. Gracze Bernda Storcka w dobrym stylu wygrali grupę F, a mimo wysokiej porażki w 1/8 finału z Belgią (0:4) nie mają się czego wstydzić.

3. Jakub Błaszczykowski
Jego forma przez długi czas była pod znakiem zapytania. W Fiorentinie nie dobrnął nawet do 800 rozegranych minut w lidze. Jednak podczas turnieju nad Sekwaną wyglądał świetnie. W meczu z Irlandią Północną miał asystę przy golu Arkadiusza Milika, a w spotkaniach z Ukrainą i Szwajcarią zdobywał po bramce. Niewykorzystany rzut karny w konkursie jedenastek z Portugalią nie zmienił wrażenia jakie wywarł Kuba, a kibice Borussii Dortmund już wystosowali petycję do trenera Tuchela z prośbą o danie szansy skrzydłowemu reprezentacji Polski. Dzięki Kubie, świetnie na prawej obronie zagrał Łukasz Piszczek, a dobrze do gry na boku pomocy wprowadził się młody Bartosz Kapustka.

2. Antonio Conte
„Wygrywamy, bo mamy wrażliwość taktyczną” - rozpływała się w komplementach „La Gazzetta dello Sport” po meczach reprezentacji Włoch. Wicemistrzowie Europy odpadli w ćwierćfinale po rzutach karnych z Niemcami. Do momentu konkursu jedenastek grali bardzo dobry futbol. W fazie grupowej w wspaniały sposób zneutralizowali „belgijskie złote pokolenie”, następnie wyczekali i zranili Zlatana Ibrahimovicia i ekipę Szwecji, a w 1/8 finału ostatecznie zakończyli złotą erę hiszpańskiego futbolu. Wszystko za sprawą selekcjonera, który stawiał w obronie na niezniszczalny tercet Barzagli - Bonucci - Chiellini.

1. Reprezentacje Walii i Islandii
Obie ekipy miały nie wyjść, albo mieć problem z wyjściem ze swoich grup. - Nie chcą grać w piłkę, ten zespół daleko nie zajdzie - mówił po remisie Portugalii z Islandią Cristiano Ronaldo. Okazało się jednak, że to piłkarze Larsa Lagerbäcka skończyli grupę F nad Portugalczykami. W meczu 1/8 finału zaskoczyli wielu, radząc sobie z reprezentacją Anglii. Mecz z drużyną Roya Hodgsona oglądała cała Islandia. I to dosłownie - podobno spotkanie nie oglądało tylko 660 Islandczyków. Do Euro we Francji, największym sukcesem reprezentacji Walii był udział w mundialu w 1958 roku. Odpadli tam w ćwierćfinale po porażce z Brazylią 0:1. W Euro 2016 Garteh Bale i spółka dotarli już do półfinału, w którym nie są bez szans. Żaden z 23 powołanych na turniej piłkarzy nie zaliczył ani minuty w walijskiej lidze. Prócz Bale’a, który jest gwiazdą Realu Madryt - wszyscy grają w Anglii.

Rozczarowali:

5. Kibice z Rosji
Pseudokibice Sbornej kilkakrotnie starli się z Anglikami w Marsylii. Zdewastowali jedno z najładniejszych miast Lazurowego Wybrzeża, a w wyniku bójek obrażenia ponieśli fani oraz funkcjonariusze. W związku z powtarzającymi się burdami reprezentacja Rosji została zdyskwalifikowana z udziału w Euro (kara została zawieszona), a najbardziej agresywni kibole zostali deportowani. Marsylski prokurator Brice Robin poinformował, że 150 Rosjan przyjechało do Francji nastawionych tylko na konfrontacje z Anglikami.

4. Francja
Korespondenci podkreślają, że francuskie Euro nie umywa się do tego, które Polacy i Ukraińcy zorganizowali cztery lata temu. Na początku czerwca gospodarz turnieju zmagał się z dużymi powodziami oraz falą strajków, które w znaczny sposób utrudniały poruszanie się po kraju. Ponadto z powodu teoretycznego zagrożenia terrorystycznego wiele osób nie zdecydowało się na wyjazd. To już kolejny wielki turniej organizowany nad Sekwaną, obywatele nie byli więc równie podekscytowani i nie stworzyli tej samej atmosfery, która była w 2012 roku.

3. Thomas Müller
Przed Euro napastnik Bayernu Monachium był jednym z głównych faworytów do tytułu króla strzelców. Zawodnik, który mistrzostwa świata w Brazylii i RPA kończył z dorobkiem pięciu bramek, był pewniakiem bukmacherów. Przed Euro, za złotówkę postawioną na to, że to Muller zdobędzie złotego buta, można było otrzymać siedem razy tyle. Teraz ta sama kwota przyniesie zysk 42 razy większy. Niemiec nie zdobył jeszcze bramki, a w ćwierćfinale z Włochami przestrzelił też rzut karny. Dla niego turniej się jeszcze nie skończył, więc może odpali?

2. Reprezentacja Anglii
Synowie Albionu dobrze rozpoczęli pierwszy mecz na Euro z Rosją, ale wyrównująca bramka Sbornej w ostatniej minucie, podcięła im skrzydła. O końcowej porażce zaważyły dziwne decyzje personalne Roya Hodgsona, który notorycznie na ławce sadzał Jamiego Vardy’ego, a Harrego Kane’a desygnował do wykonywania stałych fragmentów gry. To musiało się skończyć żle, ale nikt nie spodziewał się, że jedną z najbardziej wstydliwych porażek w historii piłki nożnej. Anglię w 1/8 pokonała Islandia i Trzy Lwy jeszcze długo będą obiektem kpin.

1. Reprezentacja Austrii
Piłkarze Marcela Kollera mieli być czarnym koniem turnieju, a po wylosowaniu słabej grupy wróżono im nawet półfinał. Tymczasem Austriacy przegrali z Węgrami i Islandią, a remis z Portugalią zepchnął ich na ostatnie miejsce w grupie. Dużej odpowiedzialności nie udźwignął David Alaba oraz Marko Arnautović. Na Euro dwie największe gwiazdy zespołu były anonimowe, a Austria okazała się jego największym rozczarowaniem. Inna sprawa, że we Francji mierzyła się dwiema największymi rewelacjami - Islandią i Węgrami.

Autor: Michał Skiba, Bolesław Groszek

Michał Skiba, Bolesław Groszek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.