Jak bez ciepłego kąta oszukać mróz

Czytaj dalej
Fot. Marek Białowąs
Marek Białowąs

Jak bez ciepłego kąta oszukać mróz

Marek Białowąs

O tym, jak usiłują przetrwać zimę bezdomni i jak im pomóc, rozmawiamy z Henrykiem Martynowskim, wiceszefem straży miejskiej w Zielonej Górze.

Mrozy, które nas nawiedziły mogą być śmiertelnie niebezpieczne dla osób bez dachu nad głową. Tej zimy na szczęście nie było żadnych ofiar....
U nas nikt nie zmarł z powodu hipotermii od dawna, ale w informacjach z kraju pojawiają się takie komunikaty. Żeby nie dopuścić do tragedii w Zielonej Górze, prowadzimy akcję ,,Bezdomni’’. Strażnicy podczas dużych mrozów od 7.00 do 22.00 patrolują całe miasto.

Jak pomagacie takim ludziom?
Oprócz patroli w miejsca, o których wiemy, że są ulubionym schronieniem bezdomnych, jeździmy też tam, gdzie wskazują mieszkańcy. Najczęściej są to tereny ogrodów działkowych przy ul. Wazów i Foluszowej. Strażnicy wożą ze sobą termos z ciepłą herbatą i częstują nią potrzebujących. Mówimy też im o możliwości ewentualnej pomocy socjalnej, lekarskiej bądź oferujemy przewiezienie do noclegowni. Ale najczęściej odmawiają przyjęcia pomocy.

- Potrzebującym wozimy herbatę - mówi Henryk Martynowski z zielonogórskiej straży miejskiej.
Marek Białowąs - Potrzebującym wozimy herbatę - mówi Henryk Martynowski z zielonogórskiej straży miejskiej.

Może patrole nie są potrzebne?
W tym roku pięć osób jednak przewieźliśmy do noclegowni, a raz najprawdopodobniej uratowaliśmy jedno życie. 4 stycznia funkcjonariusze dotarli do starej opuszczonej rudery w Zatoniu. W środku znajdował się starszy niewidomy mężczyzna, który był skrajnie wyziębiony. Chętnie skorzystał z pomocy strażników, którzy przetransportowali go do noclegowni, gdzie otrzymał kompleksową opiekę. Warunki bytowe, w jakich przebywał, zagrażały jego życiu. Siedział samotny w pomieszczeniu, w którym utrzymywała się temperatura w okolicach zera stopni. Bez prądu, bez jedzenia i bieżącej wody. To cud, że w takich warunkach przeżył.

Jak pomóc, gdy zobaczymy że ktoś potrzebuje pomocy?[/b]
Czasami najmniejsza pomoc każdego z nas może okazać się zbawienna. Można zaoferować ciepły posiłek bezdomnemu lub zgłosić potrzebę wsparcia osobiście w naszej siedzibie w Centrum Biznesu lub dzwoniąc do nas pod nr tel. 68 415 20 20. Zdarza się, że ludzie dzwonią z informacją, że ktoś obcy śpi na klatce schodowej. Wtedy przyjeżdżamy, jednak bezdomnego na mróz nie wyrzucamy. On sam deklaruje, że samodzielnie zgłosi się do noclegowni.

Dziękuję za rozmowę.

Tu pomogą bezdomnym - Zielona Góra:

Marek Białowąs

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.