Jak hartowała się grupa zapaleńców, która postanowiła zmienić wizerunek ratownictwa medycznego w województwie lubuskim?

Czytaj dalej
Fot. Edward Gurban
Edward Gurban

Jak hartowała się grupa zapaleńców, która postanowiła zmienić wizerunek ratownictwa medycznego w województwie lubuskim?

Edward Gurban

Adam Waligóra wraz z członkami stowarzyszenia Medyk zdobyli pierwsze miejsce w powiatach nowosolskim i wschowskim w plebiscycie Człowiek Roku Krono 2017 w kategorii „Działalność społeczna i charytatywna”.

- Każdy może uratować czyjeś życie – przekonuje ratownik medyczny Adam Waligóra z Nowej Soli, który walczy o umieszczenie w mieście i powiecie 20 automatycznych defibrylatorów AED (koszt jednego ok. 6 tys. zł). Dzięki nim, po krótkim przeszkoleniu, każdy mógłby przed przybyciem karetki pogotowia pomóc poszkodowanemu w nagłym zdarzeniu, wypadku, zasłabnięciu. Gdyby takie urządzenie znajdowało się w pobliżu budynku przy Muzealnej, gdzie doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął młody mężczyzna, być może uratowano by mu życie...

Stowarzyszenie Zawodowe Ratowników Medycznych „Medyk” w Nowej Soli powstało z chęci podniesienia prestiżu zawodu oraz podniesienia własnej wartości. Przewodzi jej Adam Waligóra, nominowany na Człowieka Roku Krono 2017 za utworzenie stowarzyszenia oraz przeprowadzenie akcji „Uratuj Misia” w szkołach i przedszkolach powiatu nowosolskiego.

- Znalazła się grupa zapaleńców, która postanowiła zmienić wizerunek ratownictwa medycznego w regionie. Należą do niej: Maciej Bartosik, Tomasz Haniszewwski, Daniel Juruć, Radosław Kopiecki, Jakub Kuźmiak, Krzysztof Łazarów, Wojciech Łazarów, Mariusz Moszak, Krystian Nowak, Bartłomiej Nowakowski i Adam Waligóra.

Stowarzyszenie marzy o nowej karetce dla mieszkańców powiatu i chciałoby przeprowadzić w tym celu kwestę.

Stowarzyszenie chce zakupić automatyczne defibrylatory AED, przeszkolić chętnych mieszkańców powiatu w ich obsłudze. Ratownicy „Medyka” działają na rzecz dobrego wizerunku ratownictwa medycznego w społeczeństwie, dbają o propagowanie pierwszej pomocy. - Bo uratować komuś życie, to najważniejsze, co można zrobić dla drugiego człowieka – uważa pan Adam. – Nie możemy się równać ze strażakami, którzy mają lepszy PR. Przeważnie są przed nami na miejscu wypadku, biorą cały czas udział w akcji, także po naszym wyjeździe z poszkodowanymi. My musimy szybko opuścić to miejsce, żeby zawieźć rannych do szpitala i przez to jesteśmy mniej medialni.

Żeby wypromować stowarzyszenie, trzeba było coś dać nowosolanom. Najlepiej do nich trafić przez dzieci. Dlatego wymyślono akcję „Uratuj Misia”, w trakcie której ratownicy odwiedzają szkoły i przedszkola. Tam dzieci dowiadują się, jak wezwać pomoc w razie wypadku, a nawet jak udzielić pierwszej pomocy.

– Chcemy, aby dzieci, które wskutek nieszczęśliwego wypadku bądź nagłej choroby, nie kojarzyły ratownika tylko z bólem i cierpieniem, lecz z tym, że zabiegi wykonywane przez personel karetki, mają na celu pomóc małemu pacjentowi – wyjaśnia Adam Waligóra.

Dzieci ćwiczą na misiach reanimację, bandażują je, wzywają pomocy na telefony 999 lub 112. Po zajęciach otrzymują Dyplom Małego Ratownika.

Każdy może uratować czyjeś życie

Oprócz spotkań w szkołach i przedszkolach nawiązują kontakty z jednostkami wojskowymi (np. Świętoszowem) czy Wojewódzką Stacją Pogotowia Ratunkowego.

Stowarzyszenie utrzymuje się z darowizn i składek, za które już zakupiono sprzęt szkoleniowy, treningowy automatyczny defibrylator AED. Nie ma niestety własnej siedziby. Członkowie spotykają się w domach, w pracy i na portalach społecznościowych. Tam wymieniają się doświadczeniami, spostrzeżeniami i propozycjami działalności.

Adam Waligóra - ratownik medyczny, założyciel i prezes Stowa-rzyszenia Zawodowego Ratowników Medycznych Medyk
Edward Gurban Adam Waligóra - ratownik medyczny, założyciel i prezes Stowa-rzyszenia Zawodowego Ratowników Medycznych Medyk

Adam Waligóra urodził się w Miliczu (woj. dolnośląskie), szkołę średnią kończył w Szprotawie, a w Bolesławcu Medyczne Studium Zawodowe. Obecnie mieszka w Nowej Soli. Pracuje w pogotowiu w Nowogrodzie Bobrzańskim. Planuje pójść na studia z ratownictwa medycznego w Uniwersytecie Zielonogórskim. Interesuje się fotografiką i odnawialnymi źródłami energii. Na stronie: wirtualnykraj.pl przedstawia projekty spacerów po najciekawszych obiektach w Polsce i województwie lubuskim. Ma na swoim koncie już Zielonogórską Palmiarnię, CRS, Muzeum Ziemi Lubuskiej, Wojewódzką i Miejską Bibliotekę im. C.K. Norwida. Tę pasję realizuje wspólnie z żoną Magdaleną, która z zawodu pielęgniarką.

Stowarzyszenie marzy o nowej karetce dla mieszkańców powiatu i chciałoby przeprowadzić w tym celu kwestę.

Edward Gurban

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.