Aleksandra Szymańska

Jeden dzień z życia poradni onkologicznej w Gorzowie

Gorzowska poradnia rejestruje od 7.30. Lekarz zaczyna pracę o 8.30. Ludzie przychodzą już od 4.00 Fot. Pixabay.com Gorzowska poradnia rejestruje od 7.30. Lekarz zaczyna pracę o 8.30. Ludzie przychodzą już od 4.00
Aleksandra Szymańska

Jak jesteś z Gorzowa, Słubic, Strzelec czy Drezdenka i masz raka, to musisz być z przodu kolejki. Wojewódzka poradnia onkologiczna dziennie przyjmuje tylko 12 osób. Walka o miejsce w ogonku zaczyna się przed świtem.

Budzik nastawiam na 3.00. Prysznic, kawa, 3.30 wyjeżdżam z domu. Jestem szczęściarą, poradnię mam kilka ulic dalej. Rywale w walce o kolejkę nie mają ze mną szans. Jestem pierwsza. Ale mija kwadrans, może nawet nie, a w kolejce ustawia się druga osoba.

- Pani też do poradni? Pierwsza? - pan numer 2 trochę zaskoczony, trochę rozczarowany, że go wyprzedziłam. Gorzej że, chcąc nie chcąc, podniosłam poprzeczkę. Następnym razem pan numer 2 będzie musiał przyjechać jeszcze wcześniej...

Pozostało jeszcze 88% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Aleksandra Szymańska

Czasem trzeba kogoś wkurzyć, czasem udaje się z kogoś wykrzesać coś dobrego - za to lubię moją pracę!

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.