Karol bierze Europę! Poznajcie zdolnego ucznia i jego nauczyciela

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Rusek
Tomasz Rusek

Karol bierze Europę! Poznajcie zdolnego ucznia i jego nauczyciela

Tomasz Rusek

18-latek Karol Czarnecki z gorzowskiego II LO wygrał bałtycką olimpiadę z geografii. Jego nauczyciel Radosław Jaroszewicz mówi: - To samorodek.

Na ogólnopolskiej olimpiadzie z geografii byłeś drugi, a na bałtyckiej, czyli międzynarodowej, która zakończy ła się przed tygodniem, pierwszy! Co takiego jest w „gegrze”, że cię pociąga?
W dzieciństwie dużo podróżowałem. Teraz też lubię zwiedzać. Przy czym nie chodzi mi o wyjazd do jakiejś stolicy i przebiegnięcie się z aparatem po najważniejszych zabytkach. Lubię poczuć kraj, w którym jestem. Zwiedzać po swojemu. Bez narzuconego planu. Do tego fascynowały mnie zawsze mapy. I tak zainteresowanie zamieniło się w pasję, a pasja dała wiedzę.

A wiedza i wygrane zapewniły ci zdaną na szóstkę maturę z geografii, którą będziesz miał w przyszłym roku.
Zgadza się. Chociaż nie startowałem w olimpiadach z tego powodu. Biorę w nich udział już od drugiej klasy gimnazjum.

Jak udaje ci się łączyć naukę w prestiżowym II Liceum Ogólnokształcącym z geograficzną pasją?
W takiej szkole, jak nasza, to proste. U nas, gdy masz talent, zainteresowania, pasję, to cała szkoła i nauczyciele wspierają cię, pomagają, ułatwiają. Czujesz wsparcie, na każdym kroku możesz liczyć na wyrozumiałość i pomoc.

Jest z nami twój geograf Radosław Jaroszewicz, to przy okazji go o to zapytam. To prawda?
Akurat w przypadku Karola moja pomoc i pomoc szkoły ograniczała się co najwyżej do monitorowania jego postępów (śmiech). To samorodny talent. Przy czym posiada nie tylko olbrzymią wiedzę, ale także inteligencję, która pozwala mu z łatwością łączyć fakty i przekładać wiedzę na umiejętności. Olimpiady to przecież nie recytowanie z pamięci danych statystycznych o krajach, tylko właśnie umiejętności, bo te też są sprawdzane w czasie rywalizacji.
Poza tym Karol ma wspaniałą cechę: słucha rad, stosuje je, wyciąga wnioski. Jego nie trzeba uczyć i pilnować, wystarczy pobudzać, a głównie nie przeszkadzać.

Karol Czarnecki i Radosław Jaroszewicz
Tomasz Rusek Karol Czarnecki: - Wiele zawdzięczam nauczycielowi Radosławowi Jaroszewiczowi. A on na to: - Starałem się nie przeszkadzać

Karolu, mówiłeś, że sporo podróżujesz. Gdzie już byłeś? Jakie kraje masz „odhaczone”?
Niemcy, Danię, Szwecję, Litwę, Łotwę, Czechy, Słowację, Francję, Hiszpanię, Szwajcarię, Austrię, Włochy, Wielką Brytanię, Liechtenstein, Chorwację, Słowenię, Bośnię i Hercegowinę, Watykan, Holandię oraz Belgię.

No, no! Naprawdę imponująca lista! A w którym z tych krajów widzisz swoją przyszłość?
Najbliższa jest mi chyba Wielka Brytania. Tam chciałbym studiować i w przyszłości też zamieszkać. I wcale nie chodzi o to, że łatwiej w tym kraju o ciekawą, dobrą pracę.

A o co?
Niezwykle podoba mi się tamtejsza kultura, podejście do życia, do siebie i do innych ludzi. Ich uprzejmość, pozytywne nastawienie, optymizm - bardzo spodobało mi się to, gdy byłem w Wielkiej Brytanii na kursie językowym. To takie małe rzeczy, które jednak sprawiają, że człowiek się uśmiecha. Choćby to, że gdy wychodzisz z autobusu, mówisz do kierowcy uprzejme „dziękuję”.

Kurs językowy się przydał?
Bardzo. Cała olimpiada bałtycka była po angielsku. Dzięki temu wygrałem. Niektórzy mieli chyba większą wiedzę geograficzną, ale nie umieli jej „sprzedać” po angielsku.

Tomasz Rusek

Najwięcej moich tekstów znajdziecie obecnie na stronie międzyrzecz.naszemiasto.pl. Żyję newsami, ciekawostkami, inwestycjami, problemami i dobrymi wieściami z Międzyrzecza, Skwierzyny, Trzciela, Przytocznej, Pszczewa i Bledzewa.
To niezywkły powiat, moim zdaniem jeden z najpiękniejszych (i najciekawszych!) w Lubuskiem. Są tam też wspaniali ludzie, z którymi mam szansę porozmawiać na facebookowym profilu Głos Międzyrzecza i Skwierzyny. Wpadnijcie tam koniecznie. Udało się nam stworzyć wraz z ponad 15 tysiącami ludzi fajne, przyjazne miejsce, gdzie znajdziecie newsy, piękne zdjęcia, relacje z ważnych wydarzeń i - codziennie! - najnowszą prognozę pogody. Bo od pogody zaczynamy dzień.


Staram się pilnować najważniejszych spraw i tematów. Sporo piszę o:


jeziorze Głębokim, o inwestycjach, czy atrakcjach turystycznych, ale poruszamy (MY - bo wiele tematów do załatwienia i opisania podpowiadacie Wy, Czytelnicy) dziesiątki innych spraw. 
Dlatego przy okazji wielkie dzięki za Wasze komentarze, opinie, zaangażowanie i wsparcie.



Zdarza się też, że piszę o Gorzowie. To moje rodzinne miasto, które - tak lubię myśleć - znam jak własną kieszeń. Cały czas się zmienia, rozbudowuje, wiecznie są tu jakieś remonty i inwestycje, więc pewnie jeszcze przez lata nie zabraknie mi tematów!



 


Do Gazety Lubuskiej (portal międzyrzecz.naszemiasto.pl jest jej częścią) trafiłem niemal 20 lat temu. Akurat zakończyłem swoją kilkuletnią przygodę z Radiem Gorzów i Radiem Plus, więc postanowiłem się sprawdzić w słowie pisanym (choć mówione było świetną przygodą). I tak się sprawdzam, i sprawdzam, i sprawdzam. Musicie bowiem wiedzieć, że Lubuska sprzed nastu lat i obecna to zupełnie inne gazety. Dziś, poza pisaniem, robimy zdjęcia, nagrywamy filmy, przygotowujemy relację. Żaden dzień nie jest takim sam. I chyba dlatego tak lubię tę pracę.

Lubię też:



  • jazdę na rowerze

  • pływanie

  • urlopy

  • gołąbki

  • seriale

  • lenistwo



nie przepadam za:



  • winem

  • górami

  • ogórkową

  • tłumem

  • hałasami

  • wczesnym wstawaniem (aczkolwiek nieźle mi wychodzi!)



OK, w ostateczności mogę zjeść ogórkową.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.