Natalia Dyjas-Szatkowska

Każdy z nas ma w sobie ziarenko wielkości. Musimy tylko o nie odpowiednio zadbać

Iwona Beyer na co dzień prowadzi w Zielonej Górze przedszkole Fot. Natalia Dyjas Iwona Beyer na co dzień prowadzi w Zielonej Górze przedszkole
Natalia Dyjas-Szatkowska

Najpierw była Fundacja edukacji M. Montessori „Ziarenko wielkości”. Z niej „rozkwitło” przedszkole, którego celem jest indywidualne podejście do edukacji dziecka. A to w ramach spółdzielni socjalnej.

Przedszkole przy ul. Bankowej 10 zaczęło działać w styczniu br. Powstało pod skrzydłami fundacji, a rozwinąć się mogło dzięki dotacji Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej w Zielonej Górze.

- Wszystko zaczęło się od rozmowy - mówi Iwona Beyer, założycielka przedszkola. - Kiedyś jedna z koleżanek opowiedziała, że jej znajoma otworzyła szkołę Montessori. Był to akurat okres, kiedy moje dziecko chodziło do przedszkola. Nie zgadzając się z systemem, w nim panującym, myślałam, gdzie je posłać.

Czym wyróżnia się przedszkole przy ul. Bankowej? Jak działa spółdzielnia socjalna?

Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Natalia Dyjas-Szatkowska

Dzień dobry! Nazywam się Natalia Dyjas-Szatkowska i jestem rodowitą zielonogórzanką. Pracuję w "Gazecie Lubuskiej" od 2016 roku. I choć z wykształcenia jestem filologiem polskim i teatrologiem, to swoją pracę zawodową związałam właśnie z mediami. 


W obszarze moich działań znajdują się: 



  • problemy i sprawy Zielonej Góry,

  • kwestie, które poruszają mieszkańców powiatu zielonogórskiego.


Ważne są dla mnie codzienne problemy mieszkańcówsprawy społeczne i kulturalne naszego regionu. Nie jest mi obojętny los zwierzaków i często piszę o nich na naszych łamach. Lubię spotkania z ludźmi i to właśnie nasi Czytelnicy są dla mnie wielką inspiracją. To oni podpowiadają, czym warto się zająć, co ich boli, denerwuje, ale i cieszy. 


Zawsze lubiłam rozmawiać z ludźmi. Jako osoba, która pracowała z nimi podczas organizacji różnych wydarzeń kulturalnych i festiwali, zrozumiałam, że to właśnie człowiek i jego historia są dla mnie najważniejsze. To więc chyba nie przypadek, że zaczęłam pracę w dziennikarstwie... 


W wolnych chwilach (jeśli jakaś się znajdzie... :)) nałogowo pochłaniam książki (kryminałom mówię nie, ale mocno kibicuję nowej, polskiej prozie) i z aparatem poznaję nasze piękne województwo lubuskie. Chętnie dzielę się urodą regionu na łamach "Gazety Lubuskiej" i portalu "Nasze Miasto". Nie boję się też pokazywać, co jeszcze mogłoby się tutaj zmienić. I to właśnie przynosi mi największą satysfakcję w pracy. Gdy uda się choć trochę ulepszyć otaczającą nas rzeczywistość. 


Czy w Twojej okolicy dzieje się coś ważnego? Masz sprawę, która Twoim zdaniem powinna zostać opisana w naszej gazecie? A może masz jakiś kłopot, który należy rozwiązać? Śmiało! Skontaktuj się ze mną, postaram się zająć danym tematem.


Kontakt do mnie: natalia.dyjas@polskapress.pl


Telefon: 68 324 88 44 lub: 510 026 978.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.