Dariusz Chajewski

Kierowco, noga z gazu! Tutaj mieszkają wilki

Kierowco, noga z gazu! Tutaj mieszkają wilki Fot. RDOŚ/Michał Bielewicz
Dariusz Chajewski

Osiem tablic rozstawionych na południu województwa ma ostrzegać kierowców przed drapieżnikami. Nie, nie atakują. Wpadają pod koła.

Jak twierdzą złośliwcy, z wilkami w Lubuskiem jest tak, jak z yeti - wszyscy o nich mówią, ale nikt ich nie widział. Zdziwić zatem mogą się kierowcy przejeżdżający przez teren nadleśnictwa Wymiarki. Oto obok drogi zobaczą tablice „Zwolnij! Wilk”.

- Postawiliśmy osiem tablic w miejscach, gdzie drogi krzyżują się ze szlakami wędrówek tych drapieżników - mówi Edward Koszałka, nadleśniczy z Wymiarek. - Nie ma w tym przypadku, że stanęły właśnie u nas. Jak szacujemy, na tym obszarze żyją dwie watahy i mamy przecież teren Natura 2000 „Wilki nad Nysą”.

I nadleśniczy dodaje, że tablice zdecydowanie służą ochronie tych zwierząt, ale i ostrzegać mają kierowców, gdyż zwierzęta mogą niespodziewanie wtargnąć na jezdnię. Natomiast ze strony wilków jako drapieżników ludzie nie muszą niczego obawiać. Dopóki jest wystarczająco dużo zwierzyny w lesie, dopóty wilk i homo sapiens w drogę sobie nie wchodzą. Natomiast w Borach Dolnośląskich obecność prawdziwych drapieżników się wyczuwa, chociażby po ubytkach w liczebności zwierzyny płowej i po tym, że stała się ona znacznie bardziej płochliwa.

- Projekt graficzny jest nasz, lubuski, natomiast podobne tablice stoją już chociażby w Bieszczadach - dodaje Michał Bielewicz z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gorzowie. - Niestety, mamy już przykre doświadczenia, w ostatnich trzech latach pod kołami samochodów zginęło pięć wilków.

Jak zapewniają przyrodnicy, powrót wilków do lubuskich lasów powinniśmy traktować jako powód do radości, zwłaszcza że nie było ich u nas już od lat. Zgodnie z ustaleniami naukowców „nasze” wilki, a jest ich 30-50, przybyły z dwóch kierunków. Część to „emigranci” z Niemiec, a inne z Polski północno-wschodniej. W naszym regionie znalazły wymarzone tereny łowieckie za sprawą dzikich zwierząt kopytnych i rozległych terenów leśnych. Jedna wataha potrzebuje nawet 100 km kw. Wilk w naszym kraju jest objęty ścisłą ochroną. Nie tylko zabijanie, ale i płoszenie tych drapieżników jest zabronione. Podobnie stanowi prawo unijne.

Dariusz Chajewski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.