Klatta: List z przyszłości

Czytaj dalej
Fot. TOMASZ RUSEK
Piotr Klatta, prezes Fundacji Zachodnie Centrum Gospodarcze

Klatta: List z przyszłości

Piotr Klatta, prezes Fundacji Zachodnie Centrum Gospodarcze

W centrum Gorzowa jest nowy ratusz, zielone trotuary i słynne w całej Europie Schody Donikąd. Wiele osób decyduje się zamieszkać w osiedlu pływającym na nowo uregulowanej Warcie.

Konurbacja Gorzowsko - Witnicko - Kostrzyńska jest w roku 2021 centralną osią Aglomeracji Gorzowskiej, obejmującej północną część woj. lubuskiego i południową zachodniopomorskiego. W takim układzie Gorzów jest najsilniejszym ośrodkiem administracyjnym, kulturowym, naukowym i gospodarczym. Miasta konurbacji łączy nie tylko sport żużlowy, siatkówka czy piłka nożna, ale też wspólny układ komunikacyjny oraz interesy gospodarcze. Nie bez znaczenia dla działania Konurbacji Gorzowsko - Witnicko - Kostrzyńskiej i całej Aglomeracji Gorzowskiej są też zadania wyznaczone przez rząd w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa kulturowego kraju.

Działają windy rowerowe

W roku 2021 samochód elektryczny jest już standardem. W Gorzowie ruch tranzytowy jest skierowany na obwodnice. Do centrum miasta lub do najbliższej strefy przemysłowej najwygodniej dojechać transportem publicznym, na przykład wodolotem, wodorowym autobusem lub szybkim tramwajem. Bardzo wielu gorzowian korzysta również z bezkolizyjnych rowerostrad Połnoc-Południe i Wschód-Zachód, które w połączeniu z nowym systemem lokalnych dróg rowerowych tworzą solidną sieć transportu indywidualnego. W położonym na wzgórzach mieście działa też sześć wind rowerowych. W drogę rowerową, po przeniesieniu zelektryfikowanej transeuropejskiej linii kolejowej „Ost kolej” na południe miasta, zamieniono też słynną gorzowską estakadę z XIX wieku.

Rewitalizacja dała bardzo pozytywne rezultaty. Gorzowska dzielnica „Nowe Miasto” jest dla innych miejscowości wspaniałym przykładem umiejętnego odtworzenia tkanki społecznej i architektonicznej miasta. Sąsiedztwo centrum z nowym ratuszem, odnowione budynki, odbudowany lokalny handel i usługi, zielone trotuary, urokliwa rzeczka Kłodawka i pobliski park Siemiradzkiego z odtworzonym wodospadem i słynnymi w całej Europie gorzowskimi „Schodami donikąd” spowodowały napływ nowych mieszkańców, którzy współtworzą charakter tej modnej dziś dzielnicy.

Z lokalnego krajobrazu powoli znikają budowane w XX wieku budynki z wielkiej płyty. W ich miejsce powstają nowe, lepiej zaprojektowane np. pod względem parkingów, osiedla mieszkaniowe. Do miasta wracają ci, którzy jeszcze kilka lat temu wyprowadzali się na tereny wiejskie. Z uwagi na niskie koszty wiele osób decyduje się zamieszkać w jednym z pływających osiedli na nowo uregulowanej rzece Warcie.

Ludzie przemieszczają się spokojniej niż kiedyś. Robotyzacja spowodowała, że niewiele osób jeszcze pracuje w przemyśle. Wytwarzaniem zajmują się głownie maszyny. Na szczęście dzięki podatkowi od robotów można było wprowadzić bezwarunkowy dochód podstawowy. Poza handlem w Gorzowie najwięcej ludzi pracuje w administracji oraz w znowu modnym rzemiośle i w nauce. Lokalna gospodarka opiera się na wiedzy. Liczy się nowy, opracowany od podstaw, produkt lub jego idea, które można potem korzystnie sprzedać. Na brak zainteresowania nie narzekają też lokalni rzemieślnicy różnych branż. Konsumenci chcą nowych, niebanalnych i niepowtarzalnych mebli, ubrań, rowerów i komputerów.

Niesłychanie ważną rolę dla miasta i Aglomeracji Gorzowskiej pełni Akademia im Jakuba z Paradyża. Uczelnia jest zapleczem kadrowym oraz bazą know-how dla miasta i Aglomeracji Gorzowskiej. Jej pracownicy konkurują z największymi krajowymi i zagranicznymi ośrodkami naukowymi. Korzystając z korzystnej renty peryferyjnego położenia, prowadzą szereg innowacyjnych prac badawczych, których efekty przenoszone są do praktyki społecznej, gospodarczej i kulturowej w całym regionie.

Centra Wiedzy działają u nas przez całą dobę

Co prawda w roku 2021 istnieją już wynalazki pozwalające na wszczepienie do układu nerwowego tkanek z żądaną wiedzą, ale szkoły nadal są potrzebne. Razem z bibliotekami pełnią one jednak inną funkcję niż kiedyś. Są czynnymi cała dobę ogólnodostępnymi Centrami Wiedzy dającymi możliwość korzystania z kultury, wiedzy i narzędzi oraz pozwalającymi na prowadzenie życia towarzyskiego przez wszystkie grupy społeczne i wiekowe. W szkołach oczywiście nie ma klas ani dzwonków. Nie ma też lekcji ani ocen. Młodsi uczą się od starszych a nad wszystkim czuwają opiekunowie, zarówno pedagodzy, jak też praktycy. Szydełkowanie, aktorstwo, prawo administracyjne, obróbka drewna, spawanie, gra na instrumentach, projektowanie, programowanie komputerowe, malarstwo, ziołolecznictwo, sterowanie robotem, naprawa wideołącza… wszystkiego tego można się nauczyć w gorzowskich Centrach Wiedzy. Oczywiście oprócz zasad języka polskiego, geografii, matematyki czy religii.

Cykl: Jaki Gorzów będzie/jaki powinien być za 5 lat rozpoczęliśmy w sobotę wywiadem z prezydentem Jackiem Wójcickim.

- Gorzowianie w 2021 r. będą dumni ze swojego miasta. Dziś przejawy takiej dumy zauważam, są liczne, ale w wymiarze indywidualnym. Jako grupa, jako społeczność, niekoniecznie taką dumę okazujemy - mówił Wójcicki.

Jutro opinia Jerzego Wier-chowicza, prawnika i radnego z klubu Nowoczesny Gorzów. Obawiam się, że za pięć lat będzie w centrum stał olbrzymi gmach nowego ratusza. Nikomu już niepotrzebny w takim rozmiarze

W środę opinia Marty Bejnar - Bejnarowicz, szefowej klubu Ludzi dla Miasta, i Pawła Kurtyki, działacza Sztuki Miasta.

Piotr Klatta, prezes Fundacji Zachodnie Centrum Gospodarcze

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.