Kłócą się jak Kargul i Pawlak

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik

Kłócą się jak Kargul i Pawlak

Łukasz Koleśnik

Państwo Deszcz mają kłopot. Nie mają dojazdu do swojej działki. - Ciężko dowieźć węgiel lub drewno - mówi pan Edward. Przeszkadza im... płot sąsiada.

- Z tyłu za domem mamy działkę, którą chciałem oddać córce. Mogłaby się tam wybudować. Ale tam nie ma dobrego dojazdu - tłumaczy pan Edward.

Przyznaje, że obecnie ma problemy z dowiezieniem węgla lub drewna na opał do swojego domu. - Jest tam dróżka przez las, jednak niewygodna. Najgorzej jest jak pada obficie deszcz. Wtedy ciężarówka tam nie przejedzie - opowiada mieszkaniec Bobrowic.

Jak można rozwiązać problem? Możliwe byłoby wykonanie dojazdu z drugiej strony działki. - Problem w tym, że jest tam zbyt wąsko, ponieważ płot sąsiada sięga daleko. Chciałbym, żeby go cofnął o kilka metrów - przyznaje starszy mężczyzna. Dodaje również, że działka, na której jest płot nie należy do sąsiada, tylko do urzędu gminy.

Zapytaliśmy wójta gminy Bobrowice, Marka Babula o wspomniany spór. - Jeśli chodzi o przynależność działek, to trzeba byłoby to sprawdzić w dokumentach. Pamiętam jednak, że kiedyś była tam kopalnia, osunęła się skarpa w kierunku pobliskiego jeziora, przez co jest tam mniej miejsca - wyjaśnia. Przyznaje również, że nie chce mieszać gminy w tę sprawę. - To spór między sąsiadami. Jak najlepiej go zażegnać? Wystarczy porozmawiać - podkreśla wójt.

O wspomniany płot zapytaliśmy również jego właściciela. - Nigdy mi nie wspominali o tym, że mają problem z dojazdem. Ponadto sami zagrodzili swoją działkę w taki sposób, że wędkarze nie mają przejścia do jeziora - opowiada.

- Jeśli on cofnie płot, to ja przesunę swoje ogrodzenie - wtóruje pan Edward. Sąsiedzi się denerwują. - Im wszystko przeszkadza. A to gruszka jest za blisko płotu i owoce spadają na ich stronę. Denerwują ich kozy, bo śmierdzą. Przecież to wieś. Gospodarskie zwierzęta - irytuje się mężczyzna.

Pan Edward z Bobrowic opiera się o płot sąsiada. - To właśnie przez ogrodzenie nie można wykonać drogi dojazdowej do mojej działki - mówi mężczyzna.
Łukasz Koleśnik Pan Edward z Bobrowic opiera się o płot sąsiada. - To właśnie przez ogrodzenie nie można wykonać drogi dojazdowej do mojej działki - mówi mężczyzna. Sąsiedzi nie potrafią się dogadać

Te, wydawać by się mogło, błahe spory przypominają komedię „Sami swoi”. A można byłoby je zażegnać. Jak? Zacząć choćby od tego zdania: „Sąsiad, podejdź no do płota!”.

Łukasz Koleśnik

Co robię?


Żadna tematyka mnie nie odstrasza. Biznes, polityka, sport, reportaże, fotoreportaże, relacje, newsy, historia. Dzięki temu też pogłębiam swoją wiedzę i doskonalę swoje umiejętności.


Największą satysfakcję z pracy mam wtedy, kiedy w jakiś sposób mogę pomóc. Dlatego często opisuję ludzi z problemami, chorych i potrzebujących oraz zachęcam do pomocy. I kiedy uda się pomóc nawet w najmniejszym stopniu, to jest plus. 


Działam głównie na terenie powiatu krośnieńskiego. Obecnie trzymam rękę na pulsie, jeśli chodzi o poszczególne inwestycje w regionie, jak chociażby przygotowywane podniesienie zabytkowego mostu w Krośnie Odrzańskim (Czy zabytkowy most w Krośnie Odrzańskim zostanie podniesiony w tym roku? To coraz mniej prawdopodobne), przyglądam się rozwojowi szpitala w regionie (Zachodnie Centrum Medyczne w końcu kupiło nowy rentgen do szpitala. Budynek w Gubinie doczeka się termomodernizacji).


Jak trafiłem do Gazety Lubuskiej?


W Gazecie Lubuskiej jestem zatrudniony od kwietnia 2015 roku. Wcześniej też pracowałem jak dziennikarz, głównie na terenie Gubina i okolic. Tam stawiałem też swoje pierwsze kroki w zawodzie, poznałem podstawy, złapałem kontakty.


Początkowo nie łączyłem swojej przyszłości z dziennikarstwem. Myślałem o informatyce albo aktorstwie (wiem, spory rozstrzał ;) ). Ostatecznie trafiłem jednak na studia do Wrocławia, gdzie studiowałem na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Poszczęściło mi się i po studiach zacząłem pracę w zawodzie oraz trwam w nim do dziś.


O mnie


Jestem miłośnikiem piłki nożnej oraz koszykówki. Od lat zapalony kibic Borussii Dortmund. Łatwo się domyślić, że w wolnym czasie lubię oglądać mecze, ale nie tylko. Czytam książki. Głównie kryminały lub biografie. Kinomaniak. Oglądam filmy (fan Gwiezdnych Wojen, ale tych starych) i seriale (za dużo by wymieniać). Lubię czasem pobiegać (za rzadko, co po mnie widać ;) ). Tak w skrócie. To tyle :)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.