Kobe Bryant wspaniale zakończył. Rekord Warriors

Czytaj dalej
Fot. Jae.C. Hong
(aip)

Kobe Bryant wspaniale zakończył. Rekord Warriors

(aip)

Golden State Warriors pobili rekord zwycięstw w sezonie zasadniczym. Kobe Bryant w ostatnim spotkaniu w karierze zdobył 60 punktów.

Golden State wygrali z Memphis Grizzlies 125:104, odnosząc 73 zwycięstwo (przy dziewięciu porażkach). - Gratuluję Warriors wspaniałego sezonu. Koszykówka stale ewoluuje, a rekordy są po ty, by je poprawiać. “Wojownicy” dają dużo frajdy oglądającym ich mecze i mam nadzieję, że taką samą formę zaprezentują w fazie play-off - oświadczył Michael Jordan, który razem z drużyną Chicago Bulls w sezonie 1995/96 uzyskał bilans 72 wygranych i 10 przegranych. Świetnie w starciu z Grizzlies spisał się Curry. 28-letni rozgrywający zdobył 46 punktów, aż 10 razy trafiając za trzy punkty. Tym samym został pierwszym koszykarzem w NBA, który przekroczył 400 celnych rzutów zza łuku. - Nikt nie jest w stanie przewidzieć, gdzie leży granica naszego zespołu - przyznał rozradowany Curry.

Gratulację zespołowi złożył nawet prezydent USA, Barack Obama. Na Twitterze napisał: “Gratuluję Warriors. To świetna grupa ludzi na boisku jak i poza nim. Jeśli ktoś miał pobić rekord Chicago Bulls, cieszę się, że zrobili to oni”. - Wzniesiemy toast, ale na świętowanie za wcześnie. Rekord nic nie będzie znaczył, jeśli nie zdobędziemy mistrzostwa - zaznaczył Clay Thompson,który zakończył mecz z 16 punktami na koncie.

Kobe Braynt zakończył karierę jak na wielką gwiazdę przystało. W ostatnim meczu w swojej bogatej karierze i 20 sezonach spędzonych w NBA rzucił 60 punktów!

Z kolei mecz Los Angeles Lakers z Utah Jazz mógł mieć jednego bohatera. Kobe Bryant rozegrał ostatnie spotkanie w karierze. Legendarny koszykarz zdobył 60 punktów, a “Jeziorowcy” wygrali 101:96. 37-letni Bryant trafił 22 z 50 rzutów z gry, ponadto miał po cztery zbiórki i asysty. W ten sposób zakończył swój 20. ostatni sezon w NBA. W klasyfikacji wszech czasów ma na koncie 33 643 punkty i zajmuje trzecie miejsce. - Cóż mogę powiedzieć, "Mamba" odchodzi - stwierdził Bryant, od lat nazywany "Czarną Mambą".

- Jestem zszokowany, że udało mi się tak zagrać. Chciałem pokazać się z najlepszej strony, na jaką mnie stać. Nie sądziłem, że będzie aż tak dobrze. Przez całą karierę wciąż mi powtarzano, żebym więcej podawał. Dziś każdy mi mówił, żebym nie podawał - śmiał się Bryant, który w NBA zadebiutował w listopadzie 1996 roku. Przez 20 lat kariery grał tylko Los Angeles Lakers. Pięć razy został mistrzem NBA, raz został uznany najlepszym graczem sezonu zasadniczego, a dwukrotnie finałów. W Meczu Gwiazd wystąpił 18 razy. Z reprezentacją USA dwa razy zdobył złoty medal olimpijski (Pekin 2008 i Londyn 2012), w 2007 roku wygrał mistrzostwa Ameryki. W tym sezonie Lakers spisali się fatalnie. Z bilansem 17 zwycięstw i 65 porażek zajęli ostatnie miejsce w Konferencji Zachodniej

Wyniki środowych spotkań:

(aip)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.