Koła Gospodyń Wiejskich nagrodzone

Czytaj dalej
Fot. M.Kapała
Czesław Wachnik. Marek Białowąs

Koła Gospodyń Wiejskich nagrodzone

Czesław Wachnik. Marek Białowąs

Czytelnicy wybrali najlepsze koła w południowej części regionu

Wczoraj w zielonogórskim teatrze wręczyliśmy nagrody w naszym plebiscycie Kół Gospodyń wiejskich. To Czytelnicy swoimi głosami wybierali SuperKoła i ich SuperSzefowe. Na południu naszego województwa wygrało koło gospodyń z Bronowic. - Ten plebiscyt pokazał, że jesteśmy potrzebne i zauważane. To też duże wsparcie dla naszych działań - mówi przewodnicząca koła Eugenia Zarzyńska - Gałecka. - Tworzymy grupę 12 osób. Co ciekawe, są w naszym gronie też trzej panowie.

Koło w Bronowic działa od dziewięciu lat

I już na starcie zaczęło od ambitnych działań. Panie przy świetlicy wiejskiej postawiły obelisk na pamiątkę byłej kopalni, która działała w ich wsi. Drugi projekt był jeszcze bardziej pracochłonny. Koło, przy pomocy innych mieszkańców wsi, odnowiło własnymi siłami park w Nowych Czaplach.

- Nauczyliśmy się korzystać z pieniędzy unijnych. Działamy na rzecz środowiska. Co roku w Parku Mużakowskim mamy wystawę pierogów - mówi E. Zarzyńska - Gałecka. - Organizujemy festyny, nawet duże imprezy i uczymy innych, jak to robić. Na jednym z festynów charytatywnych zebraliśmy ponad 10 tys. zł.

Drugie miejsce zajęło KGW Krępa

Koło z 1962 roku było reaktywowane dziewięć lat temu.
- Nie mieliśmy sali do spotkań. Teraz mamy piękną, wyremontowaną z funduszy unijnych świetlicę - mówi przewodnicząca Stanisława Grodzik. - Bierzemy udział we wszystkich uroczystościach w Krępie i na terenie gminy. Robimy wieńce dożynkowe, spotkania sylwestrowe, festyny we współpracy z radą sołecką czy kolacje wigilijne dla osób samotnych.
S. Grodzik zdobyła też tytuł SuperSzefowej kół z południa naszego województwa.

Teresa Paruzel jest szefową koła w Tuplicach, które zajęło trzecie miejsce, a ona sama III w SuperSzefowej.

- Dumna jestem ze swoich dziewcząt, a naszym celem jest robienie wszystkiego, co jest dobre dla naszej miejscowości - stwierdziła. Koło powstało w 1973 roku, ale po kilku latach się rozpadło. Zostało reaktywowane przed trzema laty i dziś liczy siedem osób, w tym jednego mężczyznę. - Jest wspaniale, jak nam się coś udaje. Obecni jesteśmy niemal wszędzie, gdzie nas potrzebują, ze swoim ciastem, pierogami i innymi smacznymi wyrobami - zachwalała pani Teresa.

Szefem koła gospodyń, które zdobyło nagrodę redaktor naczelnej „GL” Iwony Zielińskiej, jest Jerzy Kuchta: - U nas jest tak jak w dobrej rodzinie: mężczyzna jest głową, a kobieta szyją. I ta szyja kręci. Ale na poważnie, dogadujemy się doskonale. Od pięciu lat próbujemy coś zrobić dla miejscowej społeczności. A zaczynaliśmy od zera. Dziś mamy wszystko, co jest w domu, za wyjątkiem samochodu. Najczęściej zajmujemy się organizacją różnych imprez.

Jak zauważył, jego koło ma coś, czego inne nie mają. A jest to urządzenie do produkcji waty cukrowej. Jest ona sprzedawana na imprezach po 2,5 zł, a własne dzieci dostają ją za darmo.

II miejsce wsród SuperSzefów zajęła Elżbieta Walania, kierująca kołem w Zawadzie.

Jako jedno z nielicznych w regionie działa nieprzerwanie od 1950 r. Dziś liczy 40 pań. - Jestem dumna z naszych pań. A co nas odróżnia? Może to, że obok organizacji imprez dbamy o starsze osoby - podkreśla. Kobiety przed każdym świętem, także tym zbliżającym się, zanoszą starszym osobom prezenty. E. Walania mówi, że rączki ich pań są widoczne wszędzie tam, gdzie dzieje się coś dobrego dla mieszkańców.

Czesław Wachnik. Marek Białowąs

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.