Kolejna blokada mostu w Krośnie Odrzańskim. Mieszkańcy nie dają za wygraną

Czytaj dalej
Fot. Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik

Kolejna blokada mostu w Krośnie Odrzańskim. Mieszkańcy nie dają za wygraną

Łukasz Koleśnik

Na drugi protest, który odbył się wczoraj przyszło blisko 200 mieszkańców. Odwołano jednak najbliższe blokady. Komitety szykują coś większego.

Tym razem podczas blokady organizatorzy z komitetu „Utraconej nadziei?”zbierali podpisy pod petycją, która zostanie wysłana do prezydenta, premier i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Podpisy będzie można również złożyć podczas następnych protestów. Nie wiadomo jednak kiedy się odbędą. Poprzednio zapowiadane blokady zostały anulowane. Wciąż będzie się można podpisać pod petycją. Organizatorzy zachęcają do wzięcia udziału w następnej manifestacji.

Czynnie uczestniczący w blokadzie burmistrz Marek Cebula również ma nadzieję, że głos mieszkańców zostanie usłyszany, ale ma jednak duże wątpliwości. Wspomina o tym, że komitet działał w emocjach. - Można to było zrobić lepiej, aby wyraźnie usłyszała nas Warszawa - stwierdza.

Łukasz Koleśnik

Co robię?


Żadna tematyka mnie nie odstrasza. Biznes, polityka, sport, reportaże, fotoreportaże, relacje, newsy, historia. Dzięki temu też pogłębiam swoją wiedzę i doskonalę swoje umiejętności.


Największą satysfakcję z pracy mam wtedy, kiedy w jakiś sposób mogę pomóc. Dlatego często opisuję ludzi z problemami, chorych i potrzebujących oraz zachęcam do pomocy. I kiedy uda się pomóc nawet w najmniejszym stopniu, to jest plus. 


Działam głównie na terenie powiatu krośnieńskiego. Obecnie trzymam rękę na pulsie, jeśli chodzi o poszczególne inwestycje w regionie, jak chociażby przygotowywane podniesienie zabytkowego mostu w Krośnie Odrzańskim (Czy zabytkowy most w Krośnie Odrzańskim zostanie podniesiony w tym roku? To coraz mniej prawdopodobne), przyglądam się rozwojowi szpitala w regionie (Zachodnie Centrum Medyczne w końcu kupiło nowy rentgen do szpitala. Budynek w Gubinie doczeka się termomodernizacji).


Jak trafiłem do Gazety Lubuskiej?


W Gazecie Lubuskiej jestem zatrudniony od kwietnia 2015 roku. Wcześniej też pracowałem jak dziennikarz, głównie na terenie Gubina i okolic. Tam stawiałem też swoje pierwsze kroki w zawodzie, poznałem podstawy, złapałem kontakty.


Początkowo nie łączyłem swojej przyszłości z dziennikarstwem. Myślałem o informatyce albo aktorstwie (wiem, spory rozstrzał ;) ). Ostatecznie trafiłem jednak na studia do Wrocławia, gdzie studiowałem na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Poszczęściło mi się i po studiach zacząłem pracę w zawodzie oraz trwam w nim do dziś.


O mnie


Jestem miłośnikiem piłki nożnej oraz koszykówki. Od lat zapalony kibic Borussii Dortmund. Łatwo się domyślić, że w wolnym czasie lubię oglądać mecze, ale nie tylko. Czytam książki. Głównie kryminały lub biografie. Kinomaniak. Oglądam filmy (fan Gwiezdnych Wojen, ale tych starych) i seriale (za dużo by wymieniać). Lubię czasem pobiegać (za rzadko, co po mnie widać ;) ). Tak w skrócie. To tyle :)

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.