Filip Pobihuszka

Kolejne genialne pomysły na biznes narodziły się w nowosolskim Interiorze

Zakończony projekt, to także promocja samego Interioru. Wcześniej park w skali kraju był anonimowym przedsięwzięciem, a współpracę planowano z jednym Fot. Facebook.com / Interior Zakończony projekt, to także promocja samego Interioru. Wcześniej park w skali kraju był anonimowym przedsięwzięciem, a współpracę planowano z jednym prywatnym współinwestorem. Ostatecznie skończyło się na sześciu, w tym dwóch z Nowej Soli.
Filip Pobihuszka

Siedem w ostatnim czasie, a aż szesnaście w sumie - tyle innowacyjnych biznesów powstało dzięki inkubatorowi przedsiębiorczości w Interiorze.

Po raz pierwszy o inkubatorze przedsiębiorczości przy nowosolskim parku naukowo-technologicznym Interior pisaliśmy niemal półtora roku temu, bo we wrześniu 2014. Wtedy to właśnie ruszył nabór wniosków o dofinansowanie pomysłów na biznes. Warunek był jeden: musiał to być pomysł na naprawdę innowacyjny i kreatywny. A było się o co bić, bo przedsiębiorcy mogli dostać na swój biznes nawet milion złotych wsparcia. I choć nabór w pierwszej kolejności nastawiony był na nasz region, to bardzo szybko pojawiły się zgłoszenia z takich miast Poznań, Wrocław czy Łódź. Oczywiście przy ocenie wniosków kryterium geograficzne nie mogło być brane pod uwagę.

Przypomnijmy: inkubator działał w pięciu etapach. Po pierwsze trzeba było oczywiście zgłosić pomysł. Krok drugi to selekcja. Po pomyślnym przebrnięciu, pomysłodawcę czekał etap trzeci, zwany preinkubacją. To szczegółowa analiza i przygotowanie biznesplanu, który za darmo pomagali wykonać specjaliści. Krok numer cztery to spotkanie z inwestorami. To oni decydowali, kto otrzyma pieniądze. Etap piąty to już sama inwestycja. Efektem końcowym jest powołanie do życia spółki, do której Interior wnosi kapitał, który nie przekroczy jednak 50 proc. Park będzie wspierać dany biznes i pomagać w zarządzaniu, by po czasie, docelowo wycofać się ze swoich udziałów. Większa część pieniędzy przeznaczona na projekt, bo aż 10 mln zł, to unijny grant. Resztę stanowił wkład własny parku i prywatnych inwestorów.

Do szesnastu spółek trafiło w sumie 11,5 zł. To więcej niż dotacja budowy parku

Niedawno Interior uruchomił kolejne siedem innowacyjnych spółek czym wyczerpał pulę szesnastu miejsc w inkubatorze. - Do szesnastki szczęśliwców trafiło ponad 11,5 mln zł. To więcej, niż wynosiła dotacja budowy parku. Chętnych na nie było ponad 300 osób ze swoimi pomysłami - czytamy w stosownym komunikacie. Branże, jakie reprezentuje wspomniana szesnastka są przeróżne: od ochrony środowiska przez biznes elektroniczny po medycynę.

- Skończyliśmy wypełniać swój obowiązek. To już ostatnie spółki, przynajmniej na razie. No chyba, że któraś z nich zdecyduje się na wykup naszych udziałów. Wtedy odzyskane pieniądze będziemy mogli włożyć w kolejne projekty. Taki jest zresztą cel i założenie, by te firmy po jakimś czasie mogły się usamodzielnić - mówi Łukasz Rut z parku Interior.

Spośród szesnastu spółek powołanych dzięki inkubatorowi przedsiębiorczości, aż trzy to projekty stricte nowosolskie. Pierwsza była firma Malpol, która powołała nowy podmiot poświęcony w całości rozwijaniu przemysłu kreatywnego z wykorzystaniem technologii druku 3D. - Druga spółka to FiberGlass Decor & Design. Działają w podobnej branży, tyle tylko, że podjęli temat w bardziej marketingowy sposób - wyjaśnia Ł. Rut. W skrócie firma ma zająć się handlem gotowymi do wydruku projektami 3D. - No i muszę szczerze przyznać, że trzecia spółka pod nazwą HardMetal, sprawiła nam najwięcej radości, bo po pierwsze reprezentuje bliską nam branżę metalurgiczną, a po drugie współinwestorem spółki został nasz rezydent, przez nas inkubowany - cieszy się Ł. Rut. Czym zajmie się HardMetal? - Produkowane w kraju urządzenia do przemysłu ciężkiego mają problem ze ścieralnością części mechanicznych poddawanych pracy w naprawdę ciężkich warunkach. I grupa nowosolan wymyśliła jak to zmienić, opracowując autorski proces nakładania specjalnych powłok trudnościeralnych - czytamy w komunikacie.

Co dalej? Otóż przyszłość rysuje się równie ciekawie. - Mogę już nieśmiało powiedzieć, że Interior przetarł szlak w regionie i być może w niedalekiej przyszłości parę instytucji w województwie pójdzie w nasze ślady - zdradza Ł. Rut.

Filip Pobihuszka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.