Filip Pobihuszka

Kolejny przyjazny port na Odrze

Marina zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz prezentuje się atrakcyjnie. Wraz z nastaniem sezonu dowiemy się, co sądzą o niej turyści. Fot. UM Głogów Marina zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz prezentuje się atrakcyjnie. Wraz z nastaniem sezonu dowiemy się, co sądzą o niej turyści.
Filip Pobihuszka

Za niespełna dwa miesiące zacznie działać głogowska marina. Władze miasta reklamują obiekt jako przyjazny gościom i funkcjonalny. Przystań ma też otrzymać niemiecki certyfikat Gelbe Welle.

Głogowska marina jest już gotowa na przyjęcie pierwszych gości. Trzeba bowiem podkreślić, że będzie to nie tylko przystań dla wodniaków i turystów, ale także miejsce, gdzie podczas spacerów po Głogowie będzie można wypocząć, wstąpić na kawę czy zjeść coś ciepłego. Miejsce to będzie również służyć najmłodszym głogowianom, jako miejsce edukacji ekologicznej pod postacią wykładów, warsztatów i pogadanek. Ale przede wszystkim - będzie punktem startu dla rejsów Laguną.

R. Rokaszewicz: - To nie mógł być przystanek na własną kanapkę i kawę z termosu

- Musieliśmy pozmieniać wnętrze budynku mariny tak, by służyła mieszkańcom i turystom w szerokim tego słowa zakresie. Nie mógł być to, jak zakładał pierwotny pomysł, przystanek na własną kanapkę i kawę z termosu. To miejsce musi być funkcjonalne - mówił na spotkaniu roboczym prezydent Głogowa Rafael Rokaszewicz.

- Jesteśmy dumni z efektów tych koniecznych zmian. Wiemy, że głogowianie nie mogą doczekać się otwarcia - komentował z kolei Jerzy Sztangret, dyrektor spółki Głogowskie Obiekty Usługowe. - Marina czynna będzie siedem dni w tygodniu do późnych godzin wieczornych. W gorące dni chłodzić nas będzie klimatyzacja. Była konieczna, bo w lecie w budynku było nawet 50 stopni. Założyliśmy także niezbędne żaluzje, chcemy by odwiedzający nas czuli się tu komfortowo - wyjaśniał zakres prac.

Marina zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz prezentuje się atrakcyjnie. Wraz z nastaniem sezonu dowiemy się, co sądzą o niej turyści.
UM Głogów Marina zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz prezentuje się atrakcyjnie. Wraz z nastaniem sezonu dowiemy się, co sądzą o niej turyści.

Głogowska Marina jest jedną z sześciu w Polsce, która może pochwalić się europejskim certyfikatem dla przystani śródlądowych Gelbe Welle (niem. - Żółta Fala). Co daje taki certyfikat? Każdy wodniak widząc na brzegu charakterystyczny, żółty znak wie, że w danej marinie jest mile widziany i będzie mógł skorzystać z przynajmniej podstawowej infrastruktury czy usług związanych z tego typu turystyką. Z jednej strony ujednolica to oznakowanie na Odrze, która jest wszak rzeką graniczną, z drugiej zachęca niemieckich turystów do odwiedzania polskich przystani rzecznych. W 2012 roku takie certyfikaty otrzymały m.in. mariny w Nowej Soli i Bytomiu Odrzańskim. Dla porównania: w Niemczech „żółtych fal” jest aż 540.

Głogowska marina rozpocznie pracę 1 marca, również na marzec planowane jest uroczyste otwarcie połączone z niespodzianką zarówno dla głogowian i turystów. Cały obiekt jest monitorowany. Koszt inwestycji wyniósł ok. 3,5 mln zł, wyposażenie kosztowało ok. 190 tys. zł.

Filip Pobihuszka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.