Kolekcjoner: Serce mi pęka, gdy stare rzeczy się marnują

Czytaj dalej
Fot. Artur Szymczak
Artur Szymczak

Kolekcjoner: Serce mi pęka, gdy stare rzeczy się marnują

Artur Szymczak

- Ta pasja zaczęła się w dzieciństwie, sam nie wiem jak. Bo rodzice nie byli związani z mechanizacją ani z techniką - mówi Leszek Nowak.

Gdy Leszek Nowak z Wielisławic pod Strzelcami Krajeńskimi chodził do czwartej klasy szkoły podstawowej, jego ojciec kupił ciągnik ursus c325. - Był niesprawny, ale mechanicy przyszli i go uruchomili. Ja miałem smykałkę do traktorów i zacząłem swojego tatę uczyć jeździć tym traktorem - wspomina pan Leszek, który już od kilkudziesięciu lat "zbiera" ciągniki, ale też motocykle, pojazdy osobowe i militarne.

Skupuje je w różnym stanie technicznym, po czym samemu naprawia i restauruje. - Mam ponad 70 ciągników. Około 50 z nich jest już odrestaurowanych. Myślałem, że szybko dociągnę do 100, ale jeszcze trochę brakuje - mówi Leszek Nowak, gospodarz na 140 hektarach.

W jego skansenie najstarszy - i jedyny taki w Polsce! - ciągnik: hanomag z 1935 r. Są też takie perełki jak angielski ferguson z 1948 r. czy czeskie zetory 25t z 1948 r. Ale też krajowy ursus c45 z pierwszego "wypustu", czyli z 1948 r. - Mam całą kolekcję ursusów od 1948 do 1975 r. - podkreśla pan Leszek.

Drugą część jego kolekcji stanowią motocykle. - Są to maszyny z okresu powojennego, w tym polskie radzieckie, czeskie, węgierskie. Mam ich ponad 140 - mówi Leszek Nowak. Ponadto na liście jego eksponatów znajdują się pojazdy militarne i osobowe. - Mam moskwicza 408 z 1963 r., poloneza borowika, słynną czarną wołgę m21 - z dumą dodaje Leszek Nowak. W swoich zbiorach ma też szereg różnych innych eksponatów, na przykład części maszyn rolniczych pochodzących z dawnego Landsberga czy maszynę szewską z okresu przedwojennego.

Pojazdy i części do nich pan Leszek wyszukuje niemal wszędzie. Wynajduje je na giełdzie, niekiedy na złomowiskach, ale też w internecie. - Czasami nawet ludzie przywożą mi różne części. Bo wiedzą, że serce mi pęka, gdy widzę jak te stare rzeczy się marnują - mówi Leszek Nowak.

Jego kolekcja, zgromadzona w XIX-wiecznym folwarku w Wielisławicach pod Strzelcami, należy do największych w Polsce.

Artur Szymczak

Sprawy i problemy ludzkie to "coś" co interesuje mnie najbardziej. Dlatego najczęściej taką tematykę poruszam w tym co opisuję.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.