Koniec nadziei na utrzymanie?

Czytaj dalej
Fot. Artur Szymczak
Alan Rogalski

Koniec nadziei na utrzymanie?

Alan Rogalski

- Tym sobotnim meczem mogliśmy otworzyć sobie drogę do utrzymania, a tak, to ją być może zamknęliśmy. Teraz nic nie zależy od nas. Jestem bardzo rozczarowany - tuż po ostatnim gwizdku nie ukrywał zawodu wiceprezes niebiesko-białych Jacek Ziemecki i dodał: Do tej pory drużynie brakowało jedynie ptasiego mleczka. Może po prostu mamy słaby zespół?

Te nastroje mogłyby inne, gdyby główny sędzia Mateusz Gałuszka uznał prawidłowo, zdaniem trenera Stilonu Adama Gołubowskiego, zdobytą bramkę przez Daniela Mrozka. Przed przerwą gorzowski pomocnik, po podaniu Rafała Świtaja, pokonał Łukasza Malca, ale asystent arbitra pokazał spalonego. - W trakcie meczu nie chciałem sprzeczać się z arbitrem, ale po spotkaniu, po obejrzeniu nagrania filmowego, mogę ocenić, że postawa asystenta głównego sędziego była żenująca. Strzelamy gola na 1:0, do tego mamy trzy sytuacje, w których liniowy podnosi chorągiewkę, a ewidentnie nie powinien. Gdybyśmy prowadzili, to w drugiej części przebieg mógłby być inny. Można sobie teraz gdybać... Oczywiście, można było ją inaczej rozegrać, ale nie pamiętam, kiedy ostatni raz krytykowałem sędziego, Ten zabrał nam sporo zdrowia. Siedem, osiem spalonych, z czego trzy, cztery na styku. Nie wiem, o co temu panu chodziło - oznajmił rozgoryczony szkoleniowiec z Gorzowa.

Niemniej jednak w drugiej połówce „Stilonowcy” nie podjęli walki. Zwłaszcza po tym, jak w 63 min Łukasz Maciejewski umieścił piłkę w siatce Rosy. - W naszą grę wdarł się chaos. Aczkolwiek byle tyle minut, że można było powalczyć, ale zjadły nas nerwy. Trudno jest mi zebrać myśli - przyznał podłamany Gołubowski.

Co więcej, gorzowianie mogli ulec jeszcze wyżej. W 70 min przed utratą kolejnej bramki uchronił Kacper Rosa, broniąc uderzenie z rzutu karnego. Sami zaś nie stworzyli żadnej stuprocentowej sytuacji, choć wataku pomocnika Łukasza Maliszewskiego zastąpił napastnik Kordian Ziajka. Tego zabraknie w następnej kolejce z powodu nadmiaru żółtych kartek.

Humory dopisywały za to w Lechii. - Stilon nie zasłużył chociażby na punkt - o takie stwierdzenie pokusił się na Facebooku prezes z Dzierżoniowa Łukasz Bienias. Jego klub pierwszy raz w historii ograł Stilon, a przyglądali się temu z wysokości trybun byli reprezentanci Polski: Adam Matysek i Paweł Sibik.

Niebiesko-białym pozostaje rywalizacja o 8. miejsce. Zapewni ono byt, jeśli triumfator rozgrywek wejdzie do wyższej klasy. Wiceprezes klubu Ziemecki przekonywał, że nasza sytuacja w tabeli, jest też wynikiem rezultatów z pierwszej rundy.

- To nie jedynie wiosna zadecydowała o tym, że jesteśmy w strefie spadkowej. My zawaliliśmy jesienne starcia w Gaci z Foto-Higieną, Kątach Wrocławskich z Bystrzycą i w Brzegu Dolnym z Klubem Piłkarskim. Gdyby tak nie było, w rewanżach mogło się to potoczyć inaczej, nawet przy tych ubytkach kadrowych spowodowanych kontuzjami. Docierają do nas sygnały, że może ktoś się wycofa z rozgrywek, może ktoś do nich nie przystąpi. Możliwe, że dziewiąta czy dziesiąta pozycja da utrzymanie. Bierzemy to pod uwagę, ale też nie chcemy się łudzić. Niemniej do końca sezonu nie ma mowy o odpuszczaniu - dodał Ziemiecki.

Alan Rogalski

W "Gazecie Lubuskiej" piszę o sporcie w Gorzowie i na północy województwa. A więc o koszykarkach AZS AJP Gorzówżużlowcach Stali Gorzów czy miniżużlowcach GUKS Wawrów. Również o piłkarzach Stilonu i Warty oraz piłkarkach TKKF Stilon i KKP Warta, ale nie tylko. Bo dzielę się z Wami swoimi wrażeniami m.in. z kajakarstwa, wioślarstwa, szachów czy np. piłki wodnej, unihokeja i tenisa stołowego oraz dodatkowo siatkówki w Sulęcinie, kolarstwa w Strzelcach Kraj. czy też saneczkarstwa z Nowin Wielkich. Spotkacie mnie do tego na biegach i na różnych zajęciach, na których promowany jest zdrowy styl życia. A jak nie piszę, to robię zdjęcia czy kręcę filmy. I tak jak kibic - dopinguję!


Obsługiwałem np.:



Przygotowywałem też w ramach współpracy z Polskapress materiały dla PZPN m.in.:



Chcesz ze mną porozmawiać o sporcie z kraju i ze świata? Napisz do mnie na twitterze czy też wyślij wiadomość na skrzynkę e-mailową. Chętnie Cię wysłucham czy też z przyjemnością odpowiem :)


Na co dzień wokół futbolu


Jestem instruktorem rekreacji ruchowej oraz trenerem UEFA C piłki nożnej, stąd też jeśli pozwala mi na to czas, z chęcią spędzam go albo aktywnie, biegając za piłką, głównie z dziećmi, albo obserwując, jak kopią ją sportowcy.

Z wykształcenia jestem również politologiem, więc nie jest mi obojętna lokalna i krajowa polityka.

Na co dzień mieszkam w oddalonym 40 km od Gorzowa 11-tys. Myśliborzu, stolicy powiatu na Pomorzu Zachodnim. Ale ukończyłem Puszkina, bo z Myśliborza codziennie dojeżdżałem do I LO w Gorzowie.


W "GL" od kilku lat


W „Gazecie Lubuskiej” pracuje od 2015 r. Najpierw będąc współpracownikiem, a następnie zostając etatowym jej pracownikiem.

Przed tym współpracowałem z zachodniopomorskim serwisem sportowym „Ligowiec.net” i „Głosem Szczecińskim”. Byłem też dziennikarzem „Kuriera Myśliborskiego” i „Wieści Myśliborskich” oraz redaktorem oficjalnej strony internetowej Klubu Koszykówki King Szczecin. Odbyłem także staż zawodowy w TVP Szczecin. Jestem absolwentem dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Szczecińskiego.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.