Kontrole na granicy? Prawie ich nie widać

Czytaj dalej
Fot. Jakub Pikulik
Dariusz Chajewski, (pik)

Kontrole na granicy? Prawie ich nie widać

Dariusz Chajewski, (pik)

Pogranicznicy o dokumenty proszą tylko „wybranych”. Jednak kilku osobom odmówiono już prawa wjazdu do Polski...

Kontrole nie są skomplikowane i trwają najczęściej kilka minut. Pogranicznicy zwracają uwagę przede wszystkim na dokumenty osób, które chcą wjechać do Polski. Mogą od ręki sprawdzić tożsamość każdej osoby, korzystając z tzw. schengenbusa. To samochód, w którym jest łączność z bazami danych, dzięki temu funkcjonariusze wiedzą, czy dana osoba nie jest np. poszukiwana.

- Tak naprawdę to taki nasz ruchomy posterunek - dodaje Irena Skuliniec. - Możemy tutaj sprawdzić, czy podróżny nie jest poszukiwany lub pod wpływem narkotyków, sprawdzić dane radiometryczne. W Świecku, czy Kostrzynie jest nam nieco łatwiej pracować, gdyż mamy oparcie w istniejącej jeszcze infrastrukturze przejścia.

Zgodnie z rozporządzeniem resortu spraw wewnętrznych przywrócenie kontroli granicznych będzie obowiązywało do 2 sierpnia, czyli do zakończenia Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.Obywatele Unii Europejskiej, w tym obywatele RP, granicę wewnętrzną mogą przekraczać na podstawie dokumentu potwierdzającego tożsamość i obywatelstwo, czyli paszportu lub dowodu osobistego. Natomiast pozostali podróżni – obywatele państw trzecich są zobowiązani posiadać ważny paszport i inne dokumenty poświadczające prawo do legalnego pobytu i przejazdu przez terytorium państw strefy Schengen.

- Granicę można przekraczać tylko w przeznaczonych do tego celu miejscach, na naszym odcinku granicy mamy ich 21 - tłumaczy Skuliniec. - W każdym z tych przejść należy liczyć się z możliwością dokonywania kontroli przez funkcjonariuszy Straży Granicznej. Na tej liście znajduje się i most w Parku Mużakowskim i rzeczne przejście graniczne. Natomiast nie można przekraczać granicy w dowolnym punkcie. Na przykład przejście wpław Nysy Łużyckiej oznacza popełnienie wykroczenia.

W operację przywrócenia kontroli zaangażowanych jest 1.500 pograniczników

Kontrole prowadzone są również na lotniskach, w tym na znajdujących się pod kuratelą NOSG we Wrocławiu i Poznaniu. Jak informują pogranicznicy kontroli poddawane są wybrane loty odbywane także w granicach Unii.
Narzędzie tymczasowego przywrócenia kontroli granicznej było wykorzystywane już m.in. podczas EURO 2012.

Pewnych utrudnień mogą spodziewać się turyści, nie tylko ci podróżujący do stolicy i Krakowa. Oto od wczoraj Polska zawiesiła tzw. mały ruch graniczny z Rosją i Ukrainą. Tego samego dnia stosowanie umowy o małym ruchu granicznym w obwodzie kaliningradzkim zawiesiła również Rosja. Zawieszenie będzie obowiązywało do odwołania. Polacy podróżujący do Rosji (oraz wszyscy Rosjanie podróżujący do Polski) będą potrzebowali - oprócz paszportu - tradycyjną wizę. Podobne ograniczenia objęły mały ruch graniczny między Polską i Ukrainą.

Także miłośnicy górskich wycieczek powinni pamiętać o przywróconych kontrolach - od poniedziałku otwarte będzie tylko jedno wysokogórskie przejście graniczne - szlakiem przez Rysy; pozostałe przejścia będą zamknięte, a pogranicznicy będą patrolować szlaki.

Jak zapewniają lubuscy pogranicznicy nie ma problemów kadrowych. Cóż, z dużo większym wyprzedzeniem zapowiedziano im, że w lipcu urlopów raczej nie będzie. W sumie w zabezpieczaniu lipcowych wydarzeń i do działań związanych z tymczasowo przywróconą kontrolą na wewnętrznej granicy Unii Europejskiej zaangażowanych jest ok. 1.500 pograniczników.

Dariusz Chajewski, (pik)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.