Kostrzyn nad Odrą: Komisja ustaliła, że skieruje wniosek do wojewody z prośbą o uzasadnienie decyzji w sprawie zmiany nazwy szkoły

Czytaj dalej
Fot. Renata Hryniewicz
Renata Hryniewicz

Kostrzyn nad Odrą: Komisja ustaliła, że skieruje wniosek do wojewody z prośbą o uzasadnienie decyzji w sprawie zmiany nazwy szkoły

Renata Hryniewicz

Komisja społeczna debatowała dziś (31 styczeń) nad uchwałą dotyczącą zmiany nazwy Szkoły Podstawowej nr im. Wojsk Ochrony Pogranicza. Wojewoda lubuski Władysław Dajczak, powołując się na ustawę o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego nakazał zmianę nazwy szkoły. Na spotkanie komisji przyszli byli żołnierze WOP.

Rada Pedagogiczna, Samorząd Uczniowski i Rada Rodziców przygotowały uchwały, z których wynika, że „obecny patron nie jest wzorem do naśladowania z racji swej przeszłości i prezentowanych poglądów politycznych”. Kostrzynianie, część radnych i niektórzy rodzice uważają to za absurd. Największym argumentem ich sprzeciwu jest to, że to właśnie WOP 1981 r. w czynie społecznym wybudował tę szkołę, stąd też jest jej patronem.

W uzasadnieniu decyzji wojewody, było tylko wskazanie na ustawę dekomunizacyjną. Komisja zdecydowała więc, że pierwszym krokiem w tej sprawie, będzie wystąpienie do wojewody. o rzetelne uzasadnienie zarządzenia.
Więcej o tym w poniedziałkowym papierowym wydaniu Gazety Lubuskiej i na plus.gazetalubuska.pl

Renata Hryniewicz

Moje działania reporterskie skupiają się na terenie powiatu słubickiego i sulęcińskiego. Szukam tu ludzi, miejsc, wydarzeń, o których warto pisać i je pokazywać. Szukam tematów, które niosą jakiś przekaz, pokazują ciekawe działania, ale także takich, w których poprzez nagłośnienie mogę pomóc rozwiązać problem. Zawsze staram się dociec prawdy wysłuchując różnych wariantów, jeśli chodzi o spór – wysłuchuję i opisuję obie strony. Staram się, żeby Czytelnik sam ocenił, po której stronie leży prawda. Można zgłosić mi każdy temat, każdy problem, każdą inicjatywę.
Jestem zawsze blisko ludzi i staram się spotykać z nimi osobiście, by ocenić sytuację, a w temacie ująć także emocje. Lubię pisać o ludziach i ich przeżyciach, pokazywać to, co w moim rejonie dzieje się dobrego, ale nie uciekam od spraw kontrowersyjnych, o czym nie raz przekonali się moi Czytelnicy.
Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.