Krowy mogłyby mieć już swój dom, ale stadu wciąż rzucają kłody pod nogi

Czytaj dalej
Fot. Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski

Krowy mogłyby mieć już swój dom, ale stadu wciąż rzucają kłody pod nogi

Jarosław Miłkowski

Od ponad pół roku nie udaje się znaleźć schronienia dla wolnych krów z Deszczna. Co takiego się dzieje, że około 200 sztuk bydła wciąż żyje nad Wartą?

- To jest celowe przeciąganie struny. Ktoś chyba chce doprowadzić do tego, by te krowy trafiły do rzeźni. A przecież nie po to tyle miesięcy walczymy, żeby one szły pod topór. Gdy tylko pojawia się chętny, by zabrać krowy do siebie, to robi się nam problemy – mówi Izabela Kwiatkoska, szefowa Biura Ochrony Zwierząt.

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Jarosław Miłkowski

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Danuta W

Lekarze weterynarii mają teraz lepsze zajęcie niż krowy. Oni roznoszą ASF.
A inni mają gąbczaste zwyrodnienie mózgu.

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.