Kto po kim dziedziczy – spośród bliższych i dalszych krewnych

Czytaj dalej
Fot. 123rf
Andrzej Gębarowski a.gebarowski@dziennik.lodz.pl

Kto po kim dziedziczy – spośród bliższych i dalszych krewnych

Andrzej Gębarowski a.gebarowski@dziennik.lodz.pl

Sprawdź, jakie są warunki dziedziczenia wśród bliższej i dalszej rodziny, gdy nie ma testamentu

Osoba, która zastanawia się, jak sprawiedliwie podzielić swój majątek pomiędzy spadkobierców, ma do wyboru dwie drogi prawne. Pierwsza, bierna, oznacza zdanie się na przepisy prawa spadkowego, zawarte w IV księdze Kodeksu cywilnego. Druga, aktywna, polega na bezpośrednim wyrażeniu swojej woli w testamencie. W niniejszym tekście skupimy się na tej pierwszej drodze, zatrzymując się przy kwestiach związanych z dziedziczeniem dalszych krewnych spadkodawcy. Takie przypadki są zwykle trudniejsze i wcale nie tak rzadko spotykane.

Zacznijmy jednak od spadkowego abecadła. Otóż przepisy prawa spadkowego stanowią, że udział w spadku zależy od stopnia pokrewieństwa ze spadkodawcą. Według Kodeksu Cywilnego, spadek należy się: zstępnym (dzieciom, wnukom, prawnukom), małżonkowi, rodzicom, rodzeństwu i zstępnym rodzeństwa. Po nowelizacji Kodeksu Cywilnego w czerwcu 2009 roku, krąg uprawnionych do spadku poszerzył się o dziadków zarówno ze strony ojca jak i matki, oraz ich zstępnych, czyli ciotek, wujów i stryjów spadkodawcy.

Spośród wymienionych osób bliskich i krewnych do pierwszej grupy dziedziczenia należą zstępni i małżonek, natomiast pozostałe osoby stanowią drugą grupę dziedziczenia. Zasada jest taka, że druga grupa dochodzi do dziedziczenia tylko wtedy, gdy spadkodawca nie pozostawił po sobie żyjących zstępnych, tj. dzieci, wnuków i prawnuków.

Osoby z pierwszej grupy, a więc małżonek oraz dzieci spadkodawcy, mają oczywiste pierwszeństwo do objęcia spadku. Dziedziczą oni w częściach równych. Jednakże część przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza niż jedna czwarta całości spadku.

Przykład.
Przypuśćmy, że spadkodawca pozostawił współmałżonka i czworo dzieci. Gdyby ich udział w spadku był równy, każdy spadkobierca byłby otrzymał po 1/5 wartości spadku. Współmałżonek nie może jednak otrzymać tak mało – prawo spadkowe mówi, że powinna mu przypaść co najmniej 1/4 całości spadku. I dopiero pozostałe 3/4 spadku podlega równemu podziałowi pomiędzy czworo dzieci spadkodawcy. Każdemu z dzieci zmarłego przypadnie więc ostatecznie udział w wysokości 3/16 spadku.
Gdyby dzieci było troje, sytuacja wyglądałaby zgoła inaczej. Zarówno każde z dzieci, jak i współmałżonek otrzymaliby tyle samo – po 1/4 ogólnej wartości schedy.

Jeśli dzieci już nie żyją, ich prawa do spadku przejmują wnuki lub prawnuki. Gdy nieżyjące dziecko miało np. dwoje potomków, otrzymują oni po połowie tego, co należało się ich matce lub ojcu.
Jeśli spadkodawca nie miał dzieci, do spadku powoływani są jego małżonek i rodzice. Połowę spadku otrzymuje małżonek, a rodzice po jednej czwartej. Brak dzieci i małżonka spadkodawcy oznacza, że cały spadek przypada jego rodzicom w równych częściach.
Trzeba w tym miejscu podkreślić, że udział spadkowy małżonka, który dziedziczy wraz z rodzicami, ewentualnie z rodzeństwem (lub nawet dziećmi rodzeństwa spadkodawcy) zawsze wynosi połowę wartości spadku.

Warto także zauważyć, że na miejsce nieobecnego (rozwiedzionego lub zmarłego) małżonka spadkodawcy nigdy nie wchodzą żadne inne osoby. W szczególności nie wchodzą na jego miejsce krewni spadkodawcy, tacy jak brat, siostra, rodzic czy dziecko z poprzedniego małżeństwa.

Uprawnienia rodzeństwa do spadku pojawiają się jednak, ale dopiero w momencie, gdy zabraknie matki lub ojca zmarłego. Innymi słowy, jeżeli na przykład jedno z jego rodziców nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypadnie rodzeństwu spadkodawcy w częściach równych.
Jeżeli z kolei któreś z rodzeństwa spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, pozostawiając dzieci, im przypada udział rodzica.

Przykład 1.
Spadkodawca w chwili śmierci był wdowcem. Wcześniej miał dwoje dzieci, córkę i syna, z których przeżyła go jedynie córka. Syn pozostawił po sobie dwoje dzieci, wnucząt spadkodawcy. W takim przypadku połowa spadku przypada żyjącej córce, zaś droga połowa dzielona jest równo pomiędzy wnuków ze strony syna. Krewni nieżyjącej żony spadkodawcy nie zostali wzięci pod uwagę przy ustalaniu kręgu spadkobierców. Jeśli córka ma dzieci, nie dziedziczą one spadku, dopóki żyje ich matka.

Przy braku dzieci, małżonka, rodziców, rodzeństwa i dzieci rodzeństwa spadkodawcy, cały spadek przypada jego dziadkom. Ich udziały są jednakowe i nie ma znaczenia, czy pozostają w związku małżeńskim.
Jeżeli któryś z dziadków spadkodawcy zmarł, przypadający mu udział spadkowy przechodzi na dzieci tego dziadka, które faktycznie są stryjami, wujami i ciotkami zmarłego.

W razie gdyby zmarły nie pozostawił małżonka, dzieci i krewnych, powołanych do dziedziczenia z tytułu ustawy, spadek przypada w częściach równych tym dzieciom małżonka spadkodawcy (pasierbom zmarłego), których żadne z rodziców nie dożyło otwarcia spadku.

Przykład 2
Bezdzietny spadkodawca pozostawił żonę, matkę i siostrę. Jego ojciec i brat zmarli wcześniej. Brat z kolei zostawił po sobie dwoje dzieci - syna i córkę. Dziedziczenie wygląda następująco: udział nieżyjącego ojca (1/4 majątku, czyli tyle samo co matka, gdyż połowę majątku dziedziczy żona) przechodzi na rodzeństwo spadkodawcy, czyli na brata i siostrę. Ponieważ jednak brat już nie żyje, jego udział przechodzi z kolei na bratanka i bratanicę zmarłego. Ostateczny podział jest zatem taki: żona otrzymuje 1/2 schedy, matka – 1/4, siostra – 1/8, bratanek – 1/16, bratanica – 1/16.

Przykład 3
Spadkodawczyni pozostawiła męża, mamę oraz siostrę i brata. Jej tata zmarł kilka lat wcześniej. Dziedziczą wszystkie żyjące osoby z tej grupy, gdyż rodzeństwo „wchodzi” w miejsce nieżyjącego taty zmarłej. Podział schedy przedstawia się następująco: połowa przypada mężowi, 1/4 przypada mamie, udział brata i siostry wynosi po 1/8 (łącznie rodzeństwu przypada 1/4). Gdyby któreś z rodzeństwa nie dożyło otwarcia spadku, jego udział zostanie podzielony między dzieci brata czy siostry.

Przykład 4
Spadkodawca w chwili śmierci był bezdzietny i rozwiedziony. Była żona żyje i wyszła po raz drugi za mąż. Z rodziców została tylko matka. Pozostało też rodzeństwo: siostra i brat zmarłego. Była jeszcze jedna siostra, ale od kilku lat nie żyje. Pozostawiła jednak po sobie dwóch synów, czyli siostrzeńców spadkodawcy. Biorąc pod uwagę, że była małżonka nie znalazła się w kręgu spadkobierców, do dziedziczenia dochodzą: matka spadkodawcy (1/2 część spadku), siostra i brat na miejscu nieżyjącego taty (po 1/6 spadku), siostrzeńcy (po 1/12 spadku). Podział schedy przedstawia się następująco: 1/2 + 2 x 1/6 + 2 x 1/12 = 1.

W razie braku bliskich i krewnych powołanych do dziedziczenia, spadek przypada gminie, na której terenie ostatnio zamieszkiwał spadkodawca. Jeżeli ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy nie da się ustalić albo znajdowało się ono za granicą, spadek przypada Skarbowi Państwa.

Andrzej Gębarowski a.gebarowski@dziennik.lodz.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.