Leszek Kalinowski

Kto wygra wyścig o szybkie tory

- Byłoby korzystnie, gdyby Kolej Dużych Prędkości była u nas - mówi Czesław Kmieciak z Zielonej Góry Fot. Mariusz Kapała - Byłoby korzystnie, gdyby Kolej Dużych Prędkości była u nas - mówi Czesław Kmieciak z Zielonej Góry
Leszek Kalinowski

Miała być u nas Kolej Dużych Prędkości, ale w projekcie ministra Morawieckiego trasa przebiegać ma przez Gorzów. Nie zgadzają się z tą zmianą radni, mieszkańcy. Stąd apel, by tory pobiegły po staremu

Zielona Góra się denerwuje. I znów musi walczyć. Tym razem chodzi o przebieg Kolei Dużych Prędkości (KDP). Mimo że w części wcześniejszych dokumentów jej trasa została wytyczona przez Zieloną Górę, teraz zmieniła się na... Gorzów.

Przypomnijmy, że projekt KDP zakłada powstanie w Polsce tras kolejowych, na których pociągi poruszałyby się z prędkością do 350 km/godz. Na początku miałaby połączyć Warszawę z Wrocławiem i Poznaniem, a następnie biec dalej na zachód.

Nasi radni połączyli siły i wspólnie walczą o przebieg trasy szybkiej kolei przez nasze miasto. W Gorzowie uważają za to, że dla równowagi w regionie - południe ma już uniwersytet i lotnisko - lepiej będzie, gdy tory pójdą przez północną stolicę. A w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa uspokajają, że ostateczna decyzja zostanie podjęta dopiero w 2020 roku. We wtorek miejscy radni jednogłośnie przyjęli apel do ministra Mateusza Morawieckiego, by zmienił projekt „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju”. Chcą, żeby zachował planowany przebieg linii KDP: Poznań - Berlin przez Zieloną Górę. Apel przygotowali radni PO, ale podpisały się wszystkie kluby.

Ulica już wie

- Będzie jak zawsze - mówi kierowca Grzegorz Rudzki, na wieść o zmianie przebiegu KDP. - Gorzów, mimo że nie ma argumentów, zawsze wygrywa batalię z Zieloną Górą. Tak było z sądem administracyjnym, siedzibą telewizji... Tak było z komendą policji. W Zielonej Górze duży budynek był, a w Gorzowie trzeba było od nowa wybudować. A z Akademią jak było? Uczelnia nie spełniała warunków. I co? Posłowie PiS załatwili, choć całe środowisko naukowe było oburzone. Wystarczyło jednak hasło „lubuska racja stanu” i sprawa załatwiona. A jak powstawał Uniwersytet Zielonogórski to musiał spełnić wszystkie kryteria. I spełnił, nawet z nawiązką.

Zielonogórscy radni nieoficjalnie mówią, że na północy regionu jest jedna partia pod nazwą Gorzów. Należą do niej wszyscy radni i parlamentarzyści, którzy walczą o swoje miasto. Zjednoczona północ podaje swoje argumenty za przebiegiem trasy KDP, omijającym południową stolicę.

- W Zielonej Górze jest już uniwersytet, a niedaleko od miasta lotnisko i cały region inwestuje w te instytucje - wylicza gorzowski radny Robert Surowiec. - Dlatego lepiej, żeby szybka kolej prowadziła przez Gorzów. To w długofalowej perspektywie doprowadzi do równomiernego rozwoju całego województwa.

- Zresztą, z tego co wiem, plan jest prosty - dodaje. - Polega na tym, żeby w planach budowy kolei uwzględnić również Szczecin i stamtąd poprowadzić ją nad morze. A najkrótsza droga w tamtym kierunku wiedzie właśnie przez Gorzów.
Podobnie uważa gorzowska posłanka Krystyna Sibińska.

- Przede wszystkim nie rozpatrywałabym tego, jako konflikt między Gorzowem i Zielona Górą. Najważniejszą kwestią jest to, dokąd ma być kontynuowana budowa KDP. Dziś zapisane jest, że ma biec do Szczecina, który nie może - jako bardzo duże miasto - pozostać na uboczu. A jeśli ma biec do Szczecina, to naturalne, że powstanie przez Gorzów.
Argumenty Zielonej Góry.

U nas, aż takiej jedności jak na północy nie ma. Ale mimo wszystko tym razem radni połączyli swe siły. W sprawie przebiegu KDP przez Zieloną Górę głosowali jednomyślnie.

Przewodniczący rady miasta Adam Urbaniak (PO) podkreśla, że trasa przez Zieloną Górę to 6 miliardów oszczędności w państwowym budżecie.

- Byłoby korzystnie, gdyby Kolej Dużych Prędkości była u nas - mówi Czesław Kmieciak z Zielonej Góry
Mariusz Kapała - Byłoby korzystnie, gdyby Kolej Dużych Prędkości była u nas - mówi Czesław Kmieciak z Zielonej Góry

A radny Kazimierz Łatwiński dodaje, że w Zielonej Górze pasażerów ciągle przybywa. Rocznie jest ich już ponad milion.
- Jednak na razie jesteśmy dopiero na etapie planowania inwestycji, a dzięki temu możemy szukać rozwiązania, które połączyłoby interesy dwóch stolic województwa - wylicza. - Najlepiej gdyby pociągi KDP jeździły z Poznania do Berlina przez Zielona Górę, a druga odnoga prowadziła z Poznania do Szczecina i nad morze, przez Gorzów.

- Nie bez znaczenia jest też połączenie z Gubinem - zauważa wiceprezydent Dariusz Lesicki.

Argumentów mamy wiele. Radni wyliczają, że jest u nas uniwersytet, a w Babimoście lotnisko. Na południu jest więcej mieszkańców i najwięcej w województwie gruntów dla inwestorów. Wśród nich Lubuski Park Przemysłowo-Technologiczny w Zielonej Górze. Duża strefa przemysłowa w Nowej Soli. A w niedalekim Głogowie działa największa w Europie huta miedzi. W odległości 50 km na zachód od Zielonej Góry planuje się budowę kopalni i elektrowni Gubin - Brody, co będzie impulsem rozwojowym dla całego województwa.

Obie strony stara się pogodzić wicewojewoda Robert Paluch

- Jestem za tym, żeby brane pod uwagę były trzy wersje przebiegu KDP: zielonogórska, gorzowska i świebodzińska - mówi. Oczywiście chciałbym, żeby przechodziła przez Zieloną Górę. Jednak w tej kwestii dużo do powiedzenia będzie miała strona niemiecka, ponieważ od swojej strony musi podciągnąć infrastrukturę. Dlatego bardzo trudno przesądzać dziś, w którym miejscu ma przebiegać KDP w naszym województwie. Jednocześnie wicewojewoda dodaje, że uchwała zielonogórskiej rady miasta nie jest przedwczesna. Bo dziś rząd zastanawia się nad planami, a dobrze nie być z tych planów wyłączonym.

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa, w odpowiedzi na pytanie naszej gazety, pisze m.in., że w dokumencie ,,Strategia Rozwoju Transportu do roku 2020” , wskazano na to, iż ostateczne decyzje związane z ewentualną budową systemu KDP zapadną do roku 2020. A oddanie ich do użytku przewiduje się dopiero na rok 2030. Decyzja o przystąpieniu do realizacji projektu KDP będzie opierać się na rzetelnych analizach oraz przy uwzględnieniu możliwości finansowych państwa.
Kto wygra w wyścigu o szybkie tory? Tego dowiemy się dopiero za kilka lat, o ile KDP powstaną.

Leszek Kalinowski

Jestem dziennikarzem działu informacyjnego. W "Gazecie Lubuskiej" pracuję od 1991 roku. Najczęściej poruszam tematy związane z Zieloną Górą i oświatą (przez lata prowadziłem strony dla młodzieży "Alfowe bajerowanie" - pozdrawiam wszystkich Alfowiczów rozsianych dziś po świecie). Z wykształcenia jestem magistrem filologii polskiej. Ukończyłem też dziennikarstwo oraz logopedię, a także podyplomowe studia "Praktyczne aspekty pozyskiwania funduszy unijnych".


Dziś zajmuje sie sprawami, dotyczącymi Zielonej Góry i regionu, zwłaszcza interesuja mnie tematy, związane z: 


- budową Centrum Zdrowia Matki i Dziecka, 


https://gazetalubuska.pl/jak-zmienia-sie-centrum-zdrowia-matki-i-dziecka-w-zielonej-gorze-kiedy-zakonczenie-prac/ar/c1-14995845


- rozwojem Uniwersytetu Zielonogórskiego, w tym m.in, medycyny, 


https://gazetalubuska.pl/zielona-gora-mistrzostwa-polski-w-szyciu-chirurgicznym-studentow-medycyny-zdjecia-wideo/ar/c1-14620323


- rozbudową Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze, 


https://gazetalubuska.pl/ale-sie-dzieje-w-szpitalu-uniwersyteckim-zobacz-jak-sie-zmieniaja-rozne-obiekty/ar/c14-15111792


- inwestycjami oświatowymi i poziomem nauczania w szkołach, 


https://gazetalubuska.pl/egzamin-osmoklasisty-z-jezyka-polskiego-za-nami-zobacz-jak-bylo/ar/c5-15028564


- komunikacją miejską i elektrycznymi autobusami. 


https://gazetalubuska.pl/zobacz-jak-zmienia-sie-centrum-przesiadkowe-zdjecia/ga/13729844/zd/32684686


W wolnej chwili lubię popływać, jeździć na rowerze, obejrzeć spektakl teatralny, posłuchać koncertu, zwiedzać mało znane miejsca, poznawać nowych ludzi, od których czerpię wiele pozytwynej energii. 


 

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.