Aleksandra Gajewska-Ruc

Kule ponoć świszczały tuż koło uszu policjantów

Aleksandra Gajewska-Ruc

Międzyrzecz. Funkcjonariusze boją się o swoje życie i zdrowie. Pocisk rykoszetem omal nie trafił trenujących na strzelnicy mundurowych z prewencji.

Na strzelnicy w międzyrzeckiej komendzie odbywały się rutynowe szkolenia w strzelaniu z krótkiej broni palnej. Jeden z instruktorów nagle usłyszał rykoszet. - Zgodnie z zasadami bezpieczeństwa strzelanie natychmiast przerwano, informując o tym fakcie komendanta z Międzyrzecza oraz prokuratora Prokuratury Rejonowej w Międzyrzeczu, który chwilę później realizował czynności na miejscu. Obecnie sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Gorzowie Wlkp. Strzelnica w Międzyrzeczu jest wyłączona z użytkowania - informuje st. sierż. Grzegorz Jaroszewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie. Przyznaje on, że do podobnego przypadku doszło w maju ubiegłego roku.

Sytuację z kwietnia tego roku opisuje tak: - Po zajęciach wyszkolenia strzeleckiego ujawniono leżący na podłodze pocisk za linią 20 m od kulochwytu głównego. To mogło wskazywać na rykoszet. Strzelnicę po tym wydarzeniu wyłączono z użytkowania. Przedstawiciele Centrum Techniki Strzeleckiej, zajmujący się atestacją strzelnic, przeprowadzili testy i tzw. strzelanie sprawdzające. Wniosek był taki, że kulochwyt i osłony są prawidłowe i zapewniają pełne bezpieczeństwo użytkownikom strzelnicy.

Strzelnica została zamknięta. Biegli sprawdzają, czy posiada atesty i czy jest sprawna

Nie uspokaja to jednak policjantów. Autorzy listu, który przyszedł do redakcji „GL”, twierdzą, że w strzelnicy międzyrzeckiej komendy, „pociski latają i odbijają się od ścian już od dłuższego czasu”, a „każde ze szkoleń może okazać się ostatnim w ich życiu”. Obawiają się też, że winą za nieprawidłowości obarczeni zostaną szeregowi policjanci, m.in. instruktorzy strzelania.

Prokuratura Rejonowa w Gorzowie nie postawiła jednak zarzutów żadnemu z nich. - Prowadzone jest postępowanie w sprawie o narażenie zdrowia i życia policjantów oraz instruktorów. Powołani biegli sprawdzą, czy strzelnica spełniała wymogi i czy używano tam właściwej amunicji. Wtedy będziemy mogli poczynić dalsze kroki - mówi jej rzecznik Dariusz Domarecki.
Międzyrzecka komenda od ponad roku mieści się w nowym budynku. Nowoczesny obiekt za prawie 15 mln zł wyposażony został w szatnie, siłownię, garaże, nowoczesny sprzęt informatyczny oraz strzelnicę. - Jest trzystanowiskowa, wyposażona w kulochwyty, tarcze strzelnicze, transportery, komorę do kontroli broni, stoliki stanowiskowe z regulowanym blatem, przesłonę międzystan¬owiskową, nagłośnienie oraz interaktywny system multimedialny - informuje st. sierż. Jaroszewicz.

Aleksandra Gajewska-Ruc

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.