Kulinarne szlaki. Smak szarlotki po... gorzowsku

Czytaj dalej
Fot. Materiały prywatne
Sandra Soczewa

Kulinarne szlaki. Smak szarlotki po... gorzowsku

Sandra Soczewa

Szarlotka z renetą landsberską to nasz tradycyjny przysmak.

O renecie landsberskiej w tym cyklu już pisaliśmy. Dziś poznamy jej walory w praktyce.

- Kiedyś w Gorzowie to przy każdej alei można było natknąć się na drzewa renety. I nie wiem od czego to zależy, ani jak to wyjaśnić, ale ta odmiana smakuje inaczej niż wszystkie inne jabłka. Jest jakby lekko kwaskowata, przez co szarlotka właśnie z tym jabłkiem smakuje naprawdę wyjątkowo! - mówi Wieńczysława Piórkowska, która wpisała szarlotkę z renetą landsberską na listę lubuskich produktów tradycyjnych. Pani Wieńczysława zaznacza, że żadne inne jabłka nie smakują jak te z Gorzowa. - A co najlepiej się je z jabłkami? Oczywiście ciasto! - mówi z uśmiechem kobieta.

Kilka słów o jabłku, co wyrosło w Landsbergu

Reneta Landsberska to odmiana domowej jabłoni wyhodowanej w Landsbergu w około 1840r. Odmiana landsberska, zwana Renetą Landsberską, została :stworzona” przez sadownika amatora, zawodowego radcę prawnego – Theodora Heinricha Otto Burchardta.
Z dostępnych informacji wynika, że pierwsze owoce zrodziła dopiero w 1852 r. tuż przed śmiercią „wynalazcy”.

Uważa się, że Reneta Landsberska, a dokładniej jabłoń, jest zabytkiem przyrodniczym i nie jest powszechnie uprawiana. Jej pojedyncze drzewa można spotykać jeszcze w przydomowych ogródkach, a także w kilku miejscach w Gorzowie i w najbliższej okolicy. Po wojnie pierwszy sad renety założono na terenie Zespołu Szkół Ogrodniczych w Zieleńcu jesienią 2009 r.
Inicjatorami tego przedsięwzięcia był Gorzowski Rynek Hurtowy, a także urząd miasta. Obecnie sad przy szkole liczy ok. 20 arów i jest też miejsce, gdzie uczniowie Ogrodnika mają lekcje zawodowe.

165 lat temu na drzewach urosły pierwsze owoce renety landsberskiej

Ale to nie jedyne miejsce, gdzie możecie natknąć się na gorzowską jabłoń. Jak podaje Urząd Miasta Gorzowa, w kwietniu 2010r. miasto rozpoczęło akcję „Reneta Landsberska w gorzowskich przedszkolach”. Pierwsze dwa drzewka posadzone zostały w Przedszkolu Miejskim nr 17 przy ul. Generała Maczka oraz w Przedszkolu Miejskim nr 16 przy ul. Wiejskiej. W „Szesnastce” dzieci co roku obchodzą Dzień Renety Landsberskiej, a w „Siedemnastce” drzewka zyskały imiona Jaś i Małgosia. Aby o renecie landsberskiej było głośno, Gorzowski Rynek Hurtowy już od kilku lat stara się o przywrócenie renety jako gorzowskiego produktu regionalnego. Dlatego też regularnie sprzedawane są drzewka tej odmiany oraz prowadzone rozmaite akcje promocyjne. Urząd Miasta zaznacza też, że celem Gorzowskiego Rynku Hurtowego jest wprowadzenie około 1 000 drzew Renety Landsberskiej do lokalnych sadów i ogrodów. W ramach akcji „Graj w zielone-posadź z nami drzewo na wiosnę” w obchody jubileuszu 760-lecia Gorzowa Wlkp.

Szarlotka, jak za czasów naszych babć

- Od zawsze lubiłam piec i gotować. To moja specjalność. W moim ogrodzie też jest reneta lansberska. Tą szarlotką zajadamy się w domu przynajmniej raz na tydzień - opowiada pani Wieńczysława.

Przepis na samo ciato, to przepis tradycyjny, „bez udziwnień”. Wierzch ciasta może być gładki, albo z klasycznym warkoczem. To już, jak kto woli - mówi Wieńczysława Piórkowska.

Szarlotkę postanowiła wpisać na listę produktów tradycyjnych, bo inni ją do tego namówili. - Stwierdziłam, że w sumie co mi szkodzi, a warto coś zrobić, z czego później inni będą mogli skorzystać. Niech coś po mnie pozostanie - mówi kobieta.
Pani Wieńczysława wspomina, że już samo wpisanie szarlotki na listę nie było takie proste.

- Formalności zajęły mi blisko rok. Musiałam udokumentować w sposób historyczny, że jest to produkt związany z naszym regionem. Trochę biegania było i trochę papierologii też. Ale cieszę się, że się udało - mówi gorzowianka. Podkreśla jednak, że najwięcej radości sprawia jej to, gdy inni chwalą jej przepis i smak takiej szarlotki.

- Piecze się po to, by inni mieli z tego radość. To daje dużo satysfakcji - słyszmy od pani Wieńczysławy.

Żeby szarlotkę móc piec cały czas, przez cały rok na okragło, pani Wienia (tak na nią mówią bliscy) szykuje w sezonie słoiki.
- Później nawet, gdy jest zima, to odkręcam słoik i szarlotkę mam gotową (śmiech). Proszę mi wierzyć, my bez tego smaku tygodnia nie przeżyjemy. Przysmak taki, że palce lizać! - słyszymy od autorki przepisu. Pani Wieńczysława w rozmowie z nami podkreśla, że trzeba zrobić wszystko, by Reneta Landsberska przetrwała.

Renetę landsberską możecie dziś kupić w Zieleńcu, czyli szkole ogrodniczej

- Cieszy mnie bardzo, że Zieleniec ma swój sad, że te jabłka są też przy przedszkolach i na niektórych podwórkach. Ten lekko kwaśny smak rodzimych jabłek powinien znać każdy gorzowianin. Może kiedyś też będą rosły przy wszystkich miejskich alejach... - zastanawia się pani Wienia.

Ale z naszej gorzowskiej, lubuskiej renety nie tylko szarlotkę można zrobić!

- Mus jest pyszny, dżem, konfitura, albo kompot. Odrobina wyobraźni i od razu nasze dania nabierają innego smaku - opowiada pani Wieńczysława.

Z renetą landsberską gotują też nasi kucharze: ci młodsi i starsi (patrz ramka obok - dop. red.).
Pani Wienia zdradziła nam, że nie powiedziała jeszcze ostatniego zdania.

- Zbliżam się do emerytury, a nudzić się nie zamierzam (śmiech) i wciąż nie powiedziałam ostatniego słowa. Planuję wpisanie nowego smaku na listę produktów tradycyjnych - zapowiada.

Nowym lubuskim produtem miałaby być konfitura z czarnych porzeczek.
- Może nie wszyscy o tym wiedzą, ale kilkadziesiąt lat temu okolice Gorzowa to były same plantacje porzeczek. Trzeba to wykorzystać - mówi kobieta.

Przepis na jabłecznik

Składniki

Szarlotka z tradycyjnym warkoczem. - Tak piekły przeważnie nasze babcie. Ale warkocza może też nie być - mówi pani Wienia
Materiały prywatne Szarlotka wygląda naprawdę przepysznie!

Sposób przygotowania.

Cukier, masło, żółtka, śmietanę i cukier waniliowy rozgnieść, następnie dodać mąkę i proszek do pieczenia. Zagnieść ciasto włożyć do lodówki i schłodzić podzielić na 2 równe części, jedną z nich rozwałkować na blaszkę wyłożoną papierem pergaminowym. Zapiec w piekarniku (ok. 15 minut w temp. 120 stopni C, do uzyskania blado żółtego koloru).

Przygotowanie jabłek: jabłka pokroić w plasterki lub w grubą kostkę, sprażyć w garnku. Do sprażonych jabłek dodać, bułkę tartą ,cukier waniliowy, cynamon i dokładnie wymieszać.

Tak przygotowane jabłka włożyć na zapieczoną blaszkę z ciastem i równo rozłożyć. Pozostałą część kruchego ciasta zrobić wałeczki, zrobić z nich kratkę lub rozwałkować i ułożyć na jabłkach. Ciasto ponakłuwać widelcem .Piec w temp. 180 stopni C. przez 45 minut do uzyskania złotego koloru. Posypać cukrem pudrem.

Szarlotka z tradycyjnym warkoczem. - Tak piekły przeważnie nasze babcie. Ale warkocza może też nie być - mówi pani Wienia
Sandra Soczewa

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.