Kupili domy, bo było tu spokojnie. Teraz walczą, żeby nie jeździły tu tiry

Czytaj dalej
Fot. Renata Hryniewicz
Renata Hryniewicz

Kupili domy, bo było tu spokojnie. Teraz walczą, żeby nie jeździły tu tiry

Renata Hryniewicz

- Bez naszej wiedzy, bez naszej zgody przy naszych domkach budują drogę dla tirów! Jesteśmy zszokowani, przecież miało tu powstać osiedla domków, a nie wielki sklep i drogi! - zaalarmował nas Damian Chojnacki.

Sklep samoobsługowy Mrówka stoi przy drodze głównej, z której wjeżdżają klienci. Ale dodatkowa droga ma przebiegać koło domów przy ul. Jana Pawła II. Będzie z tyłu sklepu i będzie drogą dla samochodów ciężarowych dowożących towar.

- Jesteśmy załamani! Mieszkaliśmy sobie na spokojnej ulicy, na obrzeżu miasta, a teraz pod drzwiami będą jeździły nam tiry. Miało być cicho, ładnie, miał być plac zabaw dla naszych dzieci... - mówi Jolanta Kałużna, mieszkanka ul. Jana Pawła II.

  • Pod drzwiami będą jeździły nam tiry.
  • W planie są inne domki albo blok mieszkalny.
  • Miało tu powstać osiedla domków, a nie wielki sklep i drogi!

CZYTAJ WIĘCEJ:

Pozostało jeszcze 85% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Renata Hryniewicz

Moje działania reporterskie skupiają się na terenie powiatu słubickiego i sulęcińskiego. Szukam tu ludzi, miejsc, wydarzeń, o których warto pisać i je pokazywać. Szukam tematów, które niosą jakiś przekaz, pokazują ciekawe działania, ale także takich, w których poprzez nagłośnienie mogę pomóc rozwiązać problem. Zawsze staram się dociec prawdy wysłuchując różnych wariantów, jeśli chodzi o spór – wysłuchuję i opisuję obie strony. Staram się, żeby Czytelnik sam ocenił, po której stronie leży prawda. Można zgłosić mi każdy temat, każdy problem, każdą inicjatywę.
Jestem zawsze blisko ludzi i staram się spotykać z nimi osobiście, by ocenić sytuację, a w temacie ująć także emocje. Lubię pisać o ludziach i ich przeżyciach, pokazywać to, co w moim rejonie dzieje się dobrego, ale nie uciekam od spraw kontrowersyjnych, o czym nie raz przekonali się moi Czytelnicy.
Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.