List Czytelniczki: Ludzie z pasją nie wystarczą

Czytaj dalej
Fot. sxc.hu
Renata Zawadzka

List Czytelniczki: Ludzie z pasją nie wystarczą

Renata Zawadzka

Drodzy Czytelnicy, czekamy na listy z waszymi opiniami. Wysyłajcie je na: ar@gazetalubuska.pl

Trwa dyskusja na temat gorzowskiej kultury, której jestem wiernym odbiorcą. W raporcie przygotowanym przez fundację Res Publica skarży się środowisko twórców i animatorów. Niedoinwestowana baza, brak pieniędzy na organizowanie imprez kulturalnych, małe zarobki i traktowanie kultury jak przysłowiowej kuli u nogi, to główne grzechy samorządów. Politycy zapomnieli, że społeczeństwo się zmienia i więcej stanowi dla nich słowo być, niż mieć. Ludzie pragną nie tylko chleba, ale także igrzysk.
Tymczasem cała kultura opiera się tylko na działalności ludzi z pasją.

To oni wyszukują sponsorów, uatrakcyjniają ofertę kulturalną, przybliżają kulturę, tak zwana wysoką, szarym obywatelom, podnosząc ich poziom intelektualny.

Jednak w naszym skomercjalizowanym świecie sama pasja nie wystarczy, potrzebne także są pieniądze.

Pieniądze na remonty i modernizacje obiektów, na sprowadzanie ciekawych artystów czy organizację wystaw i wernisaży. Tymczasem trwa ciągle rywalizacja o to, która z imprez jest ważniejsza: spotkania cygańskie czy koncerty jazzowe, a może scena letnia czy spotkania teatralne.

Dla nas, odbiorców kultury, wszystkie są ważne, bo zaspokajają nasze, jakże różne, potrzeby. Czy tak powinno być, że organizatorzy wspaniałych imprez zamiast zajmować się tym, co do nich należy, czyli kształtować nasze gusta muzyczne, teatralne czy plastyczne, zajmują się poszukiwaniem sponsorów i źródeł finansowania? Tym powinno zająć się państwo, które dba o rozwój swoich obywateli. Kultura i edukacja nigdy nie były dziedzinami doinwestowanymi. Zawsze liczono na to, że jakoś to będzie, bo przecież ludzie z pasją coś zorganizują bez pieniędzy. Wystarczy popatrzeć na działalność MCK czy Klubu Pod Filarami, pracuje tam wielu zapaleńców i pasjonatów, którzy stają na głowie, by obywatele Gorzowa oprócz ciała, karmili także ducha. I to im się znakomicie udaje.

Ale na jak długo wystarczy im cierpliwości, czy znajdą następców w świecie, w którym rządzi pieniądz?
A może zmienią się w końcu priorytety władzy i to władza będzie poszukiwała mecenasów kultury. W końcu nawet król Stanisław August Poniatowski organizował obiady czwartkowe.

Renata Zawadzka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.