Lubiła zryw, lubiła bieg i szybką jazdę

Czytaj dalej
Fot. Pixabay
Renata Hryniewicz

Lubiła zryw, lubiła bieg i szybką jazdę

Renata Hryniewicz

Stary parowóz ma być ozdobą i symbolem miasta. Ma zresztą wielu fanów. Zawiązali nawet Stowarzyszenie Przyjaciół Lokomotywy

„Stoi na stacji lokomotywa, ciężka, ogromna...” parowa, a stoi dokładnie przy dworcu w Rzepinie. Ma zostać odrestaurowana. Obok niej stanie zabytkowy semafor i żuraw, który kiedyś podawał wodę do parowozu. Cały ten „obrazek” będzie jedną z atrakcji turystycznych i symbolem Rzepina - miasta kolejarzy.

To była moja kochanka...

Co niektórzy mieszkańcy pamiętają jeszcze czasy, gdy parowóz Ty51-37 był w ruchu.
- To była moja druga kochanka. Pierwsza to żona, ale proszę jej nie pytać, kogo kochałem bardziej - śmieje się Janusz Wers, maszynista który ciągał parowozem składy wagonów w różne miejsca Polski i Niemiec. Naszej rozmowie przysłuchuje się żona maszynisty, pani Stanisława. - Tak, ja to robiłam tylko kanapki na podróż. Nigdy się nią nie przejechałam, ale dzieci mąż czasami zabierał - wspomina pani Stanisława.

Maszynista prostuje się i zaczyna opowiadać o lokomotywie. I to w taki sposób, jakby była żywą istotą. - Przyprowadzili ją w latach 70. Ona się nigdy nie psuła, tak jak inne. Była wyjątkowo posłuszna. Czasami jak miała jakąś drobna usterkę, naprawiałem sam. Z zawodu jestem kowal - ślusarz, więc mam smykałkę do takich napraw. Do końca ery parowozowej moja lokomotywa się utrzymała. Były takie, że się jechało całą parą, a one nie chciały przyspieszyć. Ta była inna, taka jak ja, lubiła zryw, lubiła bieg, lubiła szybką jazdę! - wspomina maszynista Janusz Wers.

W Rzepinie fanów jego maszyny jest więcej. Zawiązali nawet Stowarzyszenie Przyjaciół Lokomotywy. Już nawet miało zacząć prace. Ale gmina podpisała umowę na wynajem terenu od kolei (za darmo) i zdecydowała że lepiej poczekać i odrestaurować lokomotywę za unijne pieniądze.

Lubiła zryw, lubiła bieg i szybką jazdę
Stanisław Kazimierczak Kolejarze Dariusz Ostrowski (z lewej) i Kazimierz Dopierała. Pan Kazimierz też jeździł lokomotywą, która stanie się pomnikiem

Dworzec z historią

Rzepiński dworzec jest na liście tych, które kolej wyremontuje. - Wiem, że burmistrz Sławomir Dudzis ma wizję zagospodarowania również terenu wokół. Jeśli uda się przy okazji ładnie odrestaurować lokomotywę, to my jak najbardziej się z tego cieszymy. Wszystko razem na pewno będzie się ładnie prezentowało, a lokomotywa będzie symbolem Rzepina. Pomnikiem! - planuje prezes stowarzyszenia Stanisław Kazimierczak, który w latach świetności parowozu jeździł nim jako pomocnik.

Jeszcze inaczej wyobraża sobie lokomotywę inny kolejarz i jednocześnie radny miejski Andrzej Pych. - Co prawda to nie jest ta sama lokomotywa, ale takie właśnie po wojnie przywiozły do Rzepina pierwszych mieszkańców. Gdyby udało się zakupić wagon bydlęcy, bo właśnie w takim tutaj przyjechali, wszystko razem stanowiłoby piękny obraz i tworzyło jakąś historię - mówi. Już nawet wie, gdzie taki wagon można kupić, więc poruszy temat na sesji.

Renata Hryniewicz

Moje działania reporterskie skupiają się na terenie powiatu słubickiego i sulęcińskiego. Szukam tu ludzi, miejsc, wydarzeń, o których warto pisać i je pokazywać. Szukam tematów, które niosą jakiś przekaz, pokazują ciekawe działania, ale także takich, w których poprzez nagłośnienie mogę pomóc rozwiązać problem. Zawsze staram się dociec prawdy wysłuchując różnych wariantów, jeśli chodzi o spór – wysłuchuję i opisuję obie strony. Staram się, żeby Czytelnik sam ocenił, po której stronie leży prawda. Można zgłosić mi każdy temat, każdy problem, każdą inicjatywę.
Jestem zawsze blisko ludzi i staram się spotykać z nimi osobiście, by ocenić sytuację, a w temacie ująć także emocje. Lubię pisać o ludziach i ich przeżyciach, pokazywać to, co w moim rejonie dzieje się dobrego, ale nie uciekam od spraw kontrowersyjnych, o czym nie raz przekonali się moi Czytelnicy.
Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.