Eliza Gniewek-Juszczak

LUBUSKIE. Walka z mrozem na winnicach. Za oręż służą ogień albo woda. Winiarze będą liczyć straty jak skończą się przymmrozki

Walka z mrozem na Winnicy Saint Vincent w gm. Nowe Miasteczko Fot. Winnica Saint Vincent/Facebook Walka z mrozem na Winnicy Saint Vincent w gm. Nowe Miasteczko
Eliza Gniewek-Juszczak

- Podnosimy temperaturę powietrza o 2 - 4 stopnie, to jest dość dużo - mówi Michał Popiołek z winnicy Saint Vincent. Na winnicy Pałacu Mierzęcin całą noc płoną snopki słomy i specjalna maszyna grzeje powietrze, aż temperatura będzie plusowa.

Na winnicach od kilku nocy płonie ogień, buchają kłęby gorącego powietrza, dymi się albo wręcz przeciwnie polewa się wodą. Tak winiarze walczą z mrozem o krzewy winorośli.

1500 ogromnych świec sprowadzonych z Francji płonęło przez dwie noce na winnicy Saint Vincent, w gm. Nowe Miasteczko. – To wyglądało jak oświetlone lotnisko – skomentował pan Jarosław zdjęcia na profilu winnicy na Facebooku.

Pozostało jeszcze 84% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Eliza Gniewek-Juszczak

Szczególnie zajmuje się sprawami Nowej Soli, Kożuchowa i Sławy. Porusza zwłaszcza tematy polityczne, gospodarcze i religijne.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.