Ludzie boją się... kurczaków. Może ich być 120 tysięcy!

Czytaj dalej
Fot. Pixabay
Tomasz Rusek

Ludzie boją się... kurczaków. Może ich być 120 tysięcy!

Tomasz Rusek

- Ta sprawa śmierdzi. I dosłownie, i w przenośni - pisze do „GL” Czytelniczka. Chodzi o planowaną inwestycję. - Planowaną! - podkreśla gmina.

Mieszkanka gminy napisała do nas maila. „Chcę poinformować o dziwnej sytuacji, która ma miejsce w Bogdańcu. Według nieoficjalnych informacji, w miejscowości Lubczyno powstaje olbrzymia ferma kurza - dziesięciokrotnie większa niż wszystkie fermy w okolicy. Ma ona pomieścić 100 tys. kurcząt! Niewyobrażalnym smrodem zagrożone są miejscowości: Lubczyno, Kwiatkowice, Chwałowice, Łupowo, Jenin, Jeżyki, Jeże, Jasiniec, Wieprzyce i Bogdaniec” - czytamy w piśmie.

Żadna tajemnica

Zdaniem Czytelniczki najdziwniejsze jest to, że to władze gminy udostępniły firmie działkę na realizację inwestycji. „Sprawa śmierdzi na kilometr i dosłownie i w przenośni. Bardzo proszę o jej zbadanie i nagłośnienie” - czytamy na koniec.

Wójt Bogdańca Krystyna Pławska zapewnia, że plany dotyczące kurczakowej inwestycji to żadna tajemnica. - Najlepiej świadczy o tym fakt, że w tej sprawie zorganizowane były trzy otwarte spotkania z mieszkańcami. O jakiej więc tajemnicy mowa? - odpowiada wójt K. Pławska.

Gmina na „nie”

Jak więc wygląda sytuacja? Poprosiliśmy urzędników o informacje. Okazuje się, że faktycznie zgłosił się inwestor, który chciał postawić trzy kurniki, w których zmieściłoby się po 40 tys. kurczaków. Czyli w sumie byłoby ich 120 tys. sztuk. Zamierzał budować fermę w Chwałowicach.

Ferma w Lubczynie ma pomieścić 100 tys. kurcząt - uważa nasza Czytelniczka
Pixabay Ferma w Lubczynie ma pomieścić 100 tys. kurcząt - uważa nasza Czytelniczka

Urząd wszczął procedury, podobnie jak sanepid. Po sprawdzeniu wszystkich parametrów gmina powiedziała inwestorowi: nie. I oficjalnie wydała odmowną decyzję (uwaga: sprawa jest w trakcie procedury odwoławczej)!

A następnie faktycznie urząd zaproponował swoją działkę we wsi Lubczyno. Dlaczego? - Zależy nam na inwestycjach. A działka w Lubczynie jest lepsza: najbliższe zabudowania są 500, 600 metrów od terenu fermy. W Chwałowicach było to nawet mniej niż 100 metrów - mówi K. Pławska.

I dodaje: - Nic nie jest postanowione. Ani w przypadku Chwałowic, ani Lubczyna.

Tomasz Rusek

Najwięcej moich tekstów znajdziecie obecnie na stronie międzyrzecz.naszemiasto.pl. Żyję newsami, ciekawostkami, inwestycjami, problemami i dobrymi wieściami z Międzyrzecza, Skwierzyny, Trzciela, Przytocznej, Pszczewa i Bledzewa.
To niezywkły powiat, moim zdaniem jeden z najpiękniejszych (i najciekawszych!) w Lubuskiem. Są tam też wspaniali ludzie, z którymi mam szansę porozmawiać na facebookowym profilu Głos Międzyrzecza i Skwierzyny. Wpadnijcie tam koniecznie. Udało się nam stworzyć wraz z ponad 15 tysiącami ludzi fajne, przyjazne miejsce, gdzie znajdziecie newsy, piękne zdjęcia, relacje z ważnych wydarzeń i - codziennie! - najnowszą prognozę pogody. Bo od pogody zaczynamy dzień.


Staram się pilnować najważniejszych spraw i tematów. Sporo piszę o:


jeziorze Głębokim, o inwestycjach, czy atrakcjach turystycznych, ale poruszamy (MY - bo wiele tematów do załatwienia i opisania podpowiadacie Wy, Czytelnicy) dziesiątki innych spraw. 
Dlatego przy okazji wielkie dzięki za Wasze komentarze, opinie, zaangażowanie i wsparcie.



Zdarza się też, że piszę o Gorzowie. To moje rodzinne miasto, które - tak lubię myśleć - znam jak własną kieszeń. Cały czas się zmienia, rozbudowuje, wiecznie są tu jakieś remonty i inwestycje, więc pewnie jeszcze przez lata nie zabraknie mi tematów!



 


Do Gazety Lubuskiej (portal międzyrzecz.naszemiasto.pl jest jej częścią) trafiłem niemal 20 lat temu. Akurat zakończyłem swoją kilkuletnią przygodę z Radiem Gorzów i Radiem Plus, więc postanowiłem się sprawdzić w słowie pisanym (choć mówione było świetną przygodą). I tak się sprawdzam, i sprawdzam, i sprawdzam. Musicie bowiem wiedzieć, że Lubuska sprzed nastu lat i obecna to zupełnie inne gazety. Dziś, poza pisaniem, robimy zdjęcia, nagrywamy filmy, przygotowujemy relację. Żaden dzień nie jest takim sam. I chyba dlatego tak lubię tę pracę.

Lubię też:



  • jazdę na rowerze

  • pływanie

  • urlopy

  • gołąbki

  • seriale

  • lenistwo



nie przepadam za:



  • winem

  • górami

  • ogórkową

  • tłumem

  • hałasami

  • wczesnym wstawaniem (aczkolwiek nieźle mi wychodzi!)



OK, w ostateczności mogę zjeść ogórkową.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.