Ludzie mają prawo do tych informacji!

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Rusek
Tomasz Rusek

Ludzie mają prawo do tych informacji!

Tomasz Rusek

Urząd utajnił przed gorzowianami dane, które nie są tajne. Szybko to naprawił i przeprosił. Jednak... to nie pierwszy taki błąd

– Nie rozumiem, dlaczego utajniono odpowiedź na moją interpelację. Poprosiłem tylko o przedstawienie nazwisk zmarłych, zacnych gorzowian, którzy czekają w kolejce do 
uhonorowania swoją ulicą. To żadna tajemnica. Dostałem odpowiedź z nazwiskami i byłem pewny, że taką samą odpowiedź urząd opublikuje na swojej stronie – mówił nam wczoraj radny Grzegorz Musiałowicz.

Jednak na stronie www. gorzow.pl nazwiska były zasłonięte. Jak się okazało, urzędnicza ręka zamazała też dane w innych interpelacjach i odpowiedziach. Pozaczer-niano kwoty, nazwiska, nazwy spółek, a nawet... numer telefonu do jednego z miejskich wydziałów.

Przepraszamy

Poprosiliśmy urząd o wyjaśnienia, na jakiej podstawie to zrobiono. Rzeczniczka Ewa Sadowska-Cieślak błyskawicznie sprawdziła, że doszło do pomyłki. – Pracownik z krótkim stażem, pomimo wcześniejszych wskazówek bezpośredniego przełożonego, nieopatrznie popełnił błąd. Niepoprawnie zano-nimizowany dokument będzie poprawiony. Wszystkich, którzy zostali w jakiś sposób dotknięci tą sytuacją, przepraszamy – powiedziała rzeczniczka.

Zwróciła jednak uwagę, że... mogło być gorzej. „Zaistniały błąd jest mniejszym przewinieniem niż opublikowanie danych osobowych w sytuacji gdy byłoby to zabronione” – czytamy w odpowiedzi.

Żadna nowość

Sprawę można by uznać za zakończoną, ale to wcale nie była jednorazowa pomyłka urzędników (choć chyba najbardziej spektakularna). Takie zamazywanie informacji zdarzało się już wcześniej.

Tak było w interpelacji z marca 2015 (radny Sebastian Pieńkowski pytał o zasady wynajmu filharmonii), w czerwcu 2015 zamazano nazwisko urzędującego (!) dyrektora jednej ze szkół, w tym samym czasie zamazano dane lekarza, który w wyniku przetargu obsługuje schronisko dla psów.

We wrześniu tego samego roku utajniono nazwisko... szefa rady sportu przy prezydencie! Tak samo było potem w 2016 r., gdzie też bezsensownie zamazywano nazwiska i inne dane. Tu osiągnięciem niech będzie listopadowa odpowiedź na pytanie radnego Pawła Ludniewskiego, kto z urzędników pojechał na Kongres Kultury. Napisano kto pojechał, napisano, ile to kosztowało, ale zamazano... nazwiska profesorów – prelegentów!

Nie ma tajemnic

Prawnik Szymon Osowski, szef sieci obywatelskiej Watchdog, która walczy m.in. o jawność w samorządach, ciężko wzdycha, słuchając o wyczynach gorzowskich urzędników.

– Chcę wierzyć, że to wszystko wynika z niewiedzy. Urzędnicy „na wszelki wypadek” wolą coś zamazać. Bo nie wiedzą, że to nie jest tajna informacja 
– mówi prawnik.

Podkreśla, że wszystkie dane, które dotyczą działaności gminy czy w ogóle samorządu (w tym dane firm i osób, które dostają z miasta pieniądze lub dotacje czy dane uczestników przetargów i konkursów), są jawne. 
– Obywatel ma prawo do takich informacji. Urząd łaski nie robi – dodaje Osowski.

Tomasz Rusek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.