Ludzie z niepokojem patrzą, jak przybywa wody... [WIDEO]

Czytaj dalej
Fot. fot. Łukasz Koleśnik
Łukasz Koleśnik

Ludzie z niepokojem patrzą, jak przybywa wody... [WIDEO]

Łukasz Koleśnik

Krosno Odrzańskie/Gubin. Poziom rzek podnosi się z dnia na dzień. I choć od dawna mówi się o zabezpieczeniach przed powodzią, to efektów nie widać...

Żadne z miast w powiecie krośnieńskim nie jest do końca zabezpieczone przed powodzią.

Mieszkańcy zalewanych terenów mają dość czekania oraz tego, że nic się z rzekami nie robi.

- Nawet jeśli nie ma pieniędzy na projekt, to przecież można zrobić doraźne zabezpieczenie na własnym gruncie. W przypadku ulicy Piastowskiej przy ścieżce rowerowej. Wystarczą dobre chęci - podkreśla Jarosław Modelski.

Dodaje, że tak naprawdę gdy tylko pojawi się wysoka woda, to mieszkańcy sami zostają z tym problemem.

- To my sypiemy worki, układamy, zabezpieczamy. Burmistrz przyjdzie, dwa razy wbije łopatę i sobie pójdzie - mówi gubinian. - Czy Niemcy po drugiej stronie muszą pracować przy zabezpieczeniach? Absolutnie nie!

Więcej przeczytasz w poniedziałek (6 marca) w papierowym wydaniu Gazety Lubuskiej oraz na stronie plus.gazetalubuska.pl

Łukasz Koleśnik

Co robię?


Żadna tematyka mnie nie odstrasza. Biznes, polityka, sport, reportaże, fotoreportaże, relacje, newsy, historia. Dzięki temu też pogłębiam swoją wiedzę i doskonalę swoje umiejętności.


Największą satysfakcję z pracy mam wtedy, kiedy w jakiś sposób mogę pomóc. Dlatego często opisuję ludzi z problemami, chorych i potrzebujących oraz zachęcam do pomocy. I kiedy uda się pomóc nawet w najmniejszym stopniu, to jest plus. 


Działam głównie na terenie powiatu krośnieńskiego. Obecnie trzymam rękę na pulsie, jeśli chodzi o poszczególne inwestycje w regionie, jak chociażby przygotowywane podniesienie zabytkowego mostu w Krośnie Odrzańskim (Czy zabytkowy most w Krośnie Odrzańskim zostanie podniesiony w tym roku? To coraz mniej prawdopodobne), przyglądam się rozwojowi szpitala w regionie (Zachodnie Centrum Medyczne w końcu kupiło nowy rentgen do szpitala. Budynek w Gubinie doczeka się termomodernizacji).


Jak trafiłem do Gazety Lubuskiej?


W Gazecie Lubuskiej jestem zatrudniony od kwietnia 2015 roku. Wcześniej też pracowałem jak dziennikarz, głównie na terenie Gubina i okolic. Tam stawiałem też swoje pierwsze kroki w zawodzie, poznałem podstawy, złapałem kontakty.


Początkowo nie łączyłem swojej przyszłości z dziennikarstwem. Myślałem o informatyce albo aktorstwie (wiem, spory rozstrzał ;) ). Ostatecznie trafiłem jednak na studia do Wrocławia, gdzie studiowałem na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Poszczęściło mi się i po studiach zacząłem pracę w zawodzie oraz trwam w nim do dziś.


O mnie


Jestem miłośnikiem piłki nożnej oraz koszykówki. Od lat zapalony kibic Borussii Dortmund. Łatwo się domyślić, że w wolnym czasie lubię oglądać mecze, ale nie tylko. Czytam książki. Głównie kryminały lub biografie. Kinomaniak. Oglądam filmy (fan Gwiezdnych Wojen, ale tych starych) i seriale (za dużo by wymieniać). Lubię czasem pobiegać (za rzadko, co po mnie widać ;) ). Tak w skrócie. To tyle :)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.