Macierzyństwo to szkoła życia

Czytaj dalej
Józef Piasecki

Macierzyństwo to szkoła życia

Józef Piasecki

Bycie mamą to rewolucja, o której powiedzieć mogą naprawdę coś sensownego tylko jej bohaterki. Macierzyństwa nie jest w stanie nauczyć żadna szkoła.

Marta Liberkowska z Gorzowa Wlkp., to mama dwojga dzieci. Leon ma dwa lata a Marysia siedem. - Macierzyństwo to przede wszystkim rewolucja w życiu, totalna, na którą żadna z kobiet nie jest w stanie się przygotować. Ale po wstępnym „szoku”, macierzyństwo zaczyna działać jak świetna lekcja: organizacji, kontroli emocji, radzenia sobie ze stresem, planowania i ostatecznie działania bez planu. Żadna szkoła, żadne kursy ani najlepsze szkolenia nie nauczą działać rozsądnie w sytuacji absurdalnej, nie nauczą jak gryźć się w język, gdy nań ciśnie się krzyk bezsilności i strachu, nie nauczą jak kochać najmocniej i bać się najbardziej na świecie, tak by nikt o tym nie wiedział i nie czuł. Słowem: macierzyństwo to kurs doskonały! Szkoła życia, życia, lekcja pokory, ale też nauka uśmiechu, czystej radości, ciekawości świata, optymizmu i dziecięcego entuzjazmu. Czy rozwój osobisty? Wyłącznie, dzięki dzieciom bowiem jesteśmy lepszymi ludźmi – dodaje M. Liberkowska.

Prof. Iwona Grzegorzewska z Uniwersytetu Zielonogórskiego: - Macierzyństwo jak każda nowa sytuacja jest szansą na rozwój. Jeżeli chcemy dobrze wychować dzieci, wymaga to od nas przytomności, świadomości, nieustannego rozwoju, zastanowienia się nad sobą, refleksji itd. Dziecko to istota niezależna, składająca się nie tylko z genów rodziców. Nie mamy dzieci dlatego, aby one realizowały nasze niespełnione plany. Jeżeli nie skończyłam szkoły muzycznej, to nie po to mam syna, żeby on teraz zrobił to za mnie. On ma swoje plany i zainteresowania – mówi I. Grzegorzewska.

Dr Ewa Nowicka z UZ uważa, że macierzyństwo to piękny i dobry okres. - W naszym życiu pojawia się nowy człowiek, z którym mamy ciągły kontakt. W życiu matki pojawiają się zmiany, które po prostu wywracają dotychczasowe życie do góry nogami – uważa E. Nowicka.

Monikę Maciudzińską spotkaliśmy w Nowej Soli na spacerze z 1,5 rocznym synkiem Oskarem. - Macierzyństwo to trud, cierpliwość i przede wszystkim miłość. Czym byłby ten świat bez dzieci. Wszystko się zmienia. Przy Oskarze po prostu nie można odpocząć. Jednak nie wyobrażamy już sobie życia bez niego. Jeżeli jest siła i zdrowie, to można wszystko ciągnąć dalej – uśmiecha się mama małego Oskara

Józef Piasecki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.