Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Alicja Kucharska

Mali rycerze Floriana [WIDEO]

 drużyna pożarnicza Fot. Wiesław Zdanowicz Pomysł utworzenia dziecięcej drużyny pożarniczej zrodził się na przełomie 2014 i 2015 roku
Alicja Kucharska

- Nie przeżyłbym, gdyby któregoś dnia zawyła syrena, a wóz strażacki nie wyjechał na pomoc z Jemiołowa - mówi Michał Rudolf z OSP

Michał Rudolf zdecydował się powołać dziecięcą drużynę strażaków - ochotników.

Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę, bo drużyna z Jemiołowa jest jedną z najbardziej licznych w okolicy. Paradoksalnie wieś zamieszkuje niecałe 300 mieszkańców, a blisko 60 - wraz z dziećmi - to strażacy. Nic dziwnego, bo i tradycja pod patronatem św. Floriana, jest tu pielęgnowana od zawsze.

- Gdy tylko ludzie zaczęli osiedlać się w Jemiołowie, niemal od razu powstała OSP. W lipcu będziemy świętować jubileusz - 70-lecia istnienia - dodaje M. Rudolf.

Wielkie tradycje w małej miejscowości

Pożarnicza drużyna dziecięca ma tworzyć nową tradycję. Pomysł zrodził się na przełomie 2014 i 2015 roku. Rozpoczęto od dni otwartych strażnicy z okazji dnia dziecka.

- Już rok później ogłosiliśmy oficjalny dzień zapisów do DDP. Frekwencja przerosła nasze najśmielsze oczekiwania, bo niemal każdy, kto przyjechał na festyn, przyłączył się do tej formacji - mówią opiekunowie grupy.

Obecnie szeregi zasila 30 dzieci, w wieku od 5 do 13 lat. Ale nie brakuje dzieci 3 i 4-letnich, których rodzice już zapowiadają, że i oni dołączą niebawem do lokalnego OSP. W niedalekiej przyszłości planowane jest powołanie także drużyny młodzieżowej.

Zaczęło się od nauki w formie zabawy: opowiadań o strażaku i jego pracy.

- Sukcesywnie chętni poznawali też sprzęt, zasady pierwszej pomocy, brali udział w spotkaniach prewencyjnych i integracyjnych - mówi druh Michał, który początkowo działał sam, natomiast w ostatnim czasie do OSP - po ukończeniu wymaganych kursów - wstąpiły też kobiety, mamy młodych strażaków.

Wyjeżdżają więc na akcje, ale też współprowadzą drużynę dziecięcą. Bo to ma swój cel. - Mamy nadzieję, że chociaż połowa z nich zostanie później ochotnikami, ale najważniejsze jest to, by dzieci nauczyły się pomagać innym ludziom - mówi Monika Wesołowska.

- To kształtowanie postaw społecznych. W Jemiołowie jest dużo osób działających na rzecz innych i chcemy pokazać najmłodszym, że można robić coś bezinteresownie i mieć z tego satysfakcję - dopowiada M. Rudolf.

- Po prostu chciałabym, by moje dzieci miały przykład. Wiedziały, jak żyć i postępować - dodaje pani Monika.

- W pewnym momencie dorosłych strażaków-ochotników zaczęło brakować. A osobiście nie przeżyłbym, gdyby kiedyś zawyła syrena, a z Jemiołowa nie wyjechał wóz. Gdy z małymi dziećmi rozpoczniemy taką pracę, są większe szanse, że zarazimy ich chęcią do społecznych działań - dodają.

Warto inwestować w drużynę!

Marzeniem opiekunów jednostki jest utworzenie grupy szybkiego reagowania medycznego. Dojazd karetki do Jemiołowa trwa ponad 20 min. Śmigłowiec z Zielonej Góry leci około 15.

- Mamy podstawowy sprzęt medyczny, natomiast staramy się pozyskać jeszcze defibrylator. To urządzenie bezpośrednio ratujące życie i z takim sprzętem moglibyśmy szybko dotrzeć do każdego z domów. Ponadto jesteśmy miejscowością, gminą wczasową. A wypadków w sezonie jest tu naprawdę dużo - mówią.

Opiekunowie pracują społecznie, a efekty ich pracy są coraz bardziej widoczne. Być może dzięki temu zostaną też docenieni przez lokalne samorządy, bo póki co - utrzymują się przede wszystkim dzięki datkom prywatnych przedsiębiorców. I choć w całej gminie jest problem z niewystarczającą liczbą strażaków-ochotników, to ci z Jemiołowa, zawsze są w gotowości i natychmiast reagują na każde wezwanie.

W połowie czerwca drużyna wzięła udział w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Drużyn Pożarniczych, gdzie w szranki stanęły 32 drużyny, z 10 województw. Dzieciaki rywalizowały w trzech konkurencjach: musztrze, sztafecie oraz ćwiczeniach bojowych z motopompą, czyli rozwijaniu lin gaśniczych.

- Patrząc na poziom wyszkolenia innych jednostek, to nie mamy się czego wstydzić. Myślę, że gdybyśmy byli klasyfikowani, to zajęlibyśmy wysokie miejsce - dodaje pan Michał. Bo i musztra, którą zaprezentowali mali rycerze św. Floriana była wręcz perfekcyjna. Dowódcą drużyny podczas zawodów była 9 letnia Natalia Marysiok, która w DDP jest od samego początku. Sama przyznaje, że z ćwiczeń najbardziej lubi musztrę, którą sama prowadzi. Co robi, by pozostała część brygady jej słuchała? - Po prostu głośno krzyczę - mówi.

Co w drużynie robi Olek Rudolf? - Wykonuję polecenia dowódcy - odpowiada posłusznie. - Być może zostanę strażakiem - dodaje.

Na zajęcia chętnie przychodzi Gabrysia Malak, która kontynuuje rodzinne tradycje, bo jest wnuczką samego komendanta. - Bardzo chętnie tu przychodzę, bo lubię się bawić i dużo się uczę. Nauczyłam się, jak ratować ludzi - podsumowuje.

Wzorowa jednostka strażaków

OSP Jemiołów to jedna z jednostek najczęściej wyjeżdżających do akcji w powiecie świebodzińskim. Znajduje się w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym. Jest to jednostka typu S3, czyli z trzema samochodami bojowymi: lekkim, średnim oraz ciężkim. Należą także do obwodowej kompanii gaśniczej w Krośnie Odrz. Oznacza to, że przy dużych pożarach biorą udział w działaniach ratowniczych, nie tylko w powiecie, ale i całym województwie. To, co mogłoby usprawnić ich społeczną pracę, to nowy samochód, który dałby pewność, że nigdy nie zawiodą i w porę wyjadą na akcję. - Poza taborem samochodowym nie mamy się czego wstydzić. Pod względem wyposażenia w ratownictwie wodnym i lądowym, jesteśmy jedną z lepiej wyposażonych jednostek.

Bez przesady można również powiedzieć, że są jedną z tych jednostek, którym szczególnie zależy na wychowaniu młodego pokolenia i udowodnieniu, że bezinteresowna pomoc jest tą najważniejszą.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Gazety Lubuskiej.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Gazety Lubuskiej
  • codzienne e-wydanie Gazety Lubuskiej
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Alicja Kucharska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Dwa bilety na Trasa Stand-up Skład 5.04.2019 r.

Prenumerata cyfrowa "Gazety Lubuskiej" z dwoma biletami na trasę Stand-up Skład GRATIS!

180,00 300,00

Trasa Stand-up Skład to projekt 9 komików organizowany w największych miastach Polski. Wykup dostęp do e-prenumeraty, a dwa bilety otrzymasz gratis!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.