Renata Hryniewicz

Mama nigdy nie pogodzi się z tym, że Natalia odeszła

Natalia zmarła kilka godzin po wypadku. Miała 18 lat Fot. archiwum rodziny Natalia zmarła kilka godzin po wypadku. Miała 18 lat
Renata Hryniewicz

Na godzinę 22 ksiądz zwołuje wiernych na mszę. Będą się modlić o to, żeby nastolatki przeżyły. Kiedy w kościele biją dzwony na mszę, Natalia umiera...

Jest 17 października 2017. Dzień piękny, nie pada, świeci słońce. 18-letnia Natalia, jej 16-letnia kuzynka Sylwia i 16-letnia koleżanka Wiktoria wracają ze szkoły. Wszystkie uczą się w tej samej szkole w Gorzowie. Wszystkie mieszkają w Rudnicy w gminie Krzeszyce. Natalia miesiąc wcześniej zdała egzamin na prawo jazdy.

Jaka była Natalia?
Co mówi prokuratura na temat wypadku?
Co mówi prezes PKS?

Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Renata Hryniewicz

Moje działania reporterskie skupiają się na terenie powiatu słubickiego i sulęcińskiego. Szukam tu ludzi, miejsc, wydarzeń, o których warto pisać i je pokazywać. Szukam tematów, które niosą jakiś przekaz, pokazują ciekawe działania, ale także takich, w których poprzez nagłośnienie mogę pomóc rozwiązać problem. Zawsze staram się dociec prawdy wysłuchując różnych wariantów, jeśli chodzi o spór – wysłuchuję i opisuję obie strony. Staram się, żeby Czytelnik sam ocenił, po której stronie leży prawda. Można zgłosić mi każdy temat, każdy problem, każdą inicjatywę.
Jestem zawsze blisko ludzi i staram się spotykać z nimi osobiście, by ocenić sytuację, a w temacie ująć także emocje. Lubię pisać o ludziach i ich przeżyciach, pokazywać to, co w moim rejonie dzieje się dobrego, ale nie uciekam od spraw kontrowersyjnych, o czym nie raz przekonali się moi Czytelnicy.
Jestem optymistką i nigdy się nie załamuję. Wierzę, że zawsze jest jakieś wyjście. Lubię dobry żart i ludzi wesołych z pozytywną energią. Nie znoszę smutasów.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.