Masz darmowy kurs, ale zapłać... za badania

Czytaj dalej
Fot. iKumpunen/Pixabay
Łukasz Koleśnik

Masz darmowy kurs, ale zapłać... za badania

Łukasz Koleśnik

- Moim zdaniem to nielogiczne rozwiązanie. Jeśli ktoś w ogóle nie ma dochodów, to jak ma zapłacić za badania lekarskie? - pyta_Peter.

Peter jest bezrobotnym od roku. Nie dostaje zasiłku. Jego małżonka, Agnieszka, również nie ma pracy. Starają się utrzymać z zasiłku, który otrzymują z Ośrodka Pomocy Społecznej. - Nie trzeba oczywiście podkreślać, że to mało pieniędzy. Chcieliśmy w końcu z tego wyjść. Zauważyłem, że urząd pracy szuka chętnych, którzy przystąpią do bezpłatnego kursu na prowadzenie wózków widłowych. Problem w tym, że trzeba zrobić badania lekarskie. Dlaczego bezrobotny, który nie ma praktycznie dochodów musi za to płacić? Nie powinno być to refundowane? - zastanawia się mieszkaniec Krosna.

50 złotych - mniej więcej kosztują badania lekarskie, po których można przystąpić do kursów.

- Takie badanie może kosztować ok. 50 zł albo więcej. Dzisiaj zrobiłem z żoną zakupy na taką kwotę - dodaje Peter.
Mężczyzna obawia się również, że jeśli wyda pieniądze na lekarza, to może mu to nic nie dać. Dlaczego? - Dowiedziałem się od urzędników w PUP, że kurs może w ogóle nie zostać przeprowadzony. Musi zostać zebrana odpowiednia liczba chętnych. A lekarzowi trzeba zapłacić od razu - podkreśla. Nie rozumiem tego. Urząd pracy powinien aktywizować bezrobotnych, ale system jest ułożony w taki sposób, że wręcz to tego zniechęca - stwierdza Peter.

Zapytaliśmy w krośnieńskim Powiatowym Urzędzie Pracy o rozwiązanie tego problemu.

- Na poszczególne kursy i szkolenia dostajemy odpowiednią pulę pieniędzy z dofinansowania unijnego. Zdarza się wtedy, że jesteśmy w stanie sfinansować badania lekarskie. Takie przywileje najczęściej mają u nas osoby niepełnosprawne. Zależy to od sytuacji bezrobotnego oraz od badania. Wszystko jest oceniane - podkreśla Dorota Eichberger z urzędu pracy.

Dyrektor Sabina Marciniak przyznała, że zna sytuację pana Petera i jest rozwiązanie.

- Poinformowaliśmy bezrobotnego o tym, że może złożyć oddzielny wniosek o sfinansowanie badań lekarskich. Początkowo tego nie zrobił. Dopiero dzisiaj (tj. w piątek) otrzymaliśmy wniosek od tego pana. Przeanalizujemy go i jeśli będzie potrzeba to przesuniemy środki - podkreśla Marciniak.

Łukasz Koleśnik

Co robię?


Żadna tematyka mnie nie odstrasza. Biznes, polityka, sport, reportaże, fotoreportaże, relacje, newsy, historia. Dzięki temu też pogłębiam swoją wiedzę i doskonalę swoje umiejętności.


Największą satysfakcję z pracy mam wtedy, kiedy w jakiś sposób mogę pomóc. Dlatego często opisuję ludzi z problemami, chorych i potrzebujących oraz zachęcam do pomocy. I kiedy uda się pomóc nawet w najmniejszym stopniu, to jest plus. 


Działam głównie na terenie powiatu krośnieńskiego. Obecnie trzymam rękę na pulsie, jeśli chodzi o poszczególne inwestycje w regionie, jak chociażby przygotowywane podniesienie zabytkowego mostu w Krośnie Odrzańskim (Czy zabytkowy most w Krośnie Odrzańskim zostanie podniesiony w tym roku? To coraz mniej prawdopodobne), przyglądam się rozwojowi szpitala w regionie (Zachodnie Centrum Medyczne w końcu kupiło nowy rentgen do szpitala. Budynek w Gubinie doczeka się termomodernizacji).


Jak trafiłem do Gazety Lubuskiej?


W Gazecie Lubuskiej jestem zatrudniony od kwietnia 2015 roku. Wcześniej też pracowałem jak dziennikarz, głównie na terenie Gubina i okolic. Tam stawiałem też swoje pierwsze kroki w zawodzie, poznałem podstawy, złapałem kontakty.


Początkowo nie łączyłem swojej przyszłości z dziennikarstwem. Myślałem o informatyce albo aktorstwie (wiem, spory rozstrzał ;) ). Ostatecznie trafiłem jednak na studia do Wrocławia, gdzie studiowałem na kierunku Dziennikarstwo i komunikacja społeczna. Poszczęściło mi się i po studiach zacząłem pracę w zawodzie oraz trwam w nim do dziś.


O mnie


Jestem miłośnikiem piłki nożnej oraz koszykówki. Od lat zapalony kibic Borussii Dortmund. Łatwo się domyślić, że w wolnym czasie lubię oglądać mecze, ale nie tylko. Czytam książki. Głównie kryminały lub biografie. Kinomaniak. Oglądam filmy (fan Gwiezdnych Wojen, ale tych starych) i seriale (za dużo by wymieniać). Lubię czasem pobiegać (za rzadko, co po mnie widać ;) ). Tak w skrócie. To tyle :)

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.