Zbigniew Borek

Maszyna wystukuje wiersze, potem litery spadają na głowy

Jan Mierzyński podczas premiery płyty „Życie raz” w Strzeleckim Ośrodku Kultury. Na gazetalubuska.pl: wideo - Jan Mierzyński o płycie Fot. Rafał Nebelski/SOK Jan Mierzyński podczas premiery płyty „Życie raz” w Strzeleckim Ośrodku Kultury. Na gazetalubuska.pl: wideo - Jan Mierzyński o płycie
Zbigniew Borek

- Ja też cię kocham - wykrztusił Witold do Jana, choć od wielu dni nic już nie mówił.

- Całe życie przynosił kolejne tomiki wierszy, pokazywał, „zobacz, mówił”. A ja, jak to młody gnojek, „dobra, tato, fajne, to ja lecę” - wspomina Jan.

Jakieś 20, może 25 lat później przyśniło się Janowi, że wiersze Witolda wystukuje maszyna do pisania. Potem litery spadają na głowy, gitary, klawisze, akordeon, perkusję. Zaraz z rana, żeby sen się nie rozpłynął, Jan zadzwonił do Marka: „Słuchaj, mam pomysł”.

- Całe życie był zasadniczy - mówi o ojcu Jan. W domu Witold był skryty, zamknięty w sobie. Twardo stąpał po ziemi. Jan innego ojca nie znał. Poznał dopiero w czerwcu, może lipcu zeszłego roku.  

Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Zbigniew Borek

Jestem wydawcą, kieruję też gorzowską redakcją "Gazety Lubuskiej". Pilotuję w gazecie m.in. sprawy polityczne, robię parę projektów plebiscytowych i sporo innych rzeczy, które są do zrobienia. W "Lubuskiej" pracuję dłużej niż jestem żonaty, a żonaty jestem już dość długo. No i dzieci mi się fajnie starzeją :)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.