Międzyrzecz: groźne to, czy niegroźne, ale śmierdzi tak, że nos wykręca

Czytaj dalej
Fot. Fot. WIOŚ
Tomasz Rusek

Międzyrzecz: groźne to, czy niegroźne, ale śmierdzi tak, że nos wykręca

Tomasz Rusek

Aż 434 osoby podpisały petycję do burmistrza Międzyrzecza Remigiusza Lorenza i starosty międzyrzeckiej Agnieszki Olender w sprawie „wywozu nieczystości” na pola we wsi Jagielnik. Dobra wiadomość: proceder już się skończył. Gorsza: może się powtórzyć.

„Nieczystości”, o których mowa w petycji, to komunalne osady ściekowe pochodzące z oczyszczalni ścieków w Gorzowie. Zanim wysypano je na pola, zostały odpowiednio przygotowane, by nie zawierały salmonelli czy zbyt dużej ilości pasożytów. Co ważne i osady, i grunt, zostały przebadane przez laboratorium akredytowane. Właśnie ze względów bezpieczeństwa.

Pozostało jeszcze 78% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tomasz Rusek

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Danuta W

Skoro urzędnikom nie przeszkadzają smrody proponuję przenieść ich siedziby na pola i zwozić im tam ten cały syf. Taka aromatoterapia.

plus.gazetalubuska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.